Temat o Waszych ulubionych bohaterach gier - może nie wliczając serii Silent Hill, bo o postaciach z Cichego Wzgórza są już tematy. Moje ulubione postacie to jak na razie:
Lucas Kane (Fahrenheit/Indigo Prophecy):
Ta postać od zawsze robiła na mnie wrażenie. Bardzo się z nim zżyłem podczas gry i za pierwszym razem starałem się wybrać możliwie najlepsze dla niego opcje (unikanie policji). Wcale mi nie przeszkadzały matrix'owe wygibasy (których pozazdrościłby mu sam Neo ), za to bardzo imponowało mi jego opanowanie w dalszej części gry. W ogóle cała przemiana tego człowieka wygląda imponująco - z roztrzęsionego faceta, który jest zagubiony i nie wie co się wokół niego dzieje, w pewnego siebie gościa starającego się zrobić wszystko, by życie na ziemi wróciło do normy.
Sam Fisher (Tom Clancy's: Splinter Cell):
Postać z dobrym poczuciem humoru, profesjonalista, wszystko robi precyzyjnie, no i potrafi w kilkanaście sekund załatwić trzech nawzajem pilnujących się strażników, którzy nawet nie wiedzą co się dzieje - no i jak można go nie lubić?
Solid Snake (Metal Gear Solid):
Świetne kwestie Snake'a to jego główna zaleta - zawsze imponowały mi jego wypowiedzi nie tylko w cutscenkach, ale i w rozmowach na Codec'u. Postać, kiedy przychodzi co do czego okazuje się, że ma uczucia i stara się uratować bliską mu osobę (Meryl). Jest dość pewny siebie, wie czego chce i uparcie dąży do celu. Praktycznie nie mam mu nic do zarzucenia. Postać bardzo charyzmatyczna i znalazła sobie wielu fanów na całym świecie.
Regina (Dino Crisis):
Drżyjcie T-Rexy. Bohaterka jednej z moich ulubionych gier, bardzo zaradna, silna i zarazem bardzo ładna , pomimo tego, że wyróżnia się czerwonymi włosami. Jej wybory są zwykle słuszne, dziewczyna wie co robi, chociaż w pierwszej części, to gracz decydował za nią, którą ścieżką ma podążać. Z postaci kobiecych w grach to zdaje się moja ulubienica.
Jill Valentine (Resident Evil III):
Trochę słabiej wypada od Reginy, ale i tak lubię tą postać. Są bardzo podobne charakterem, chociaż różne wyglądem. Jill też nie miała łatwo - nie walczyła co prawda z kilku-tonowymi gadami, ale plaga zombiaków + ściągający przez całą grę Nemesis, to też nie lada wyzwanie, jednak postać poradziła sobie bardzo efektownie z przeciwnościami losu, chociaż Nemesis nie dawał za wygraną.
Leon S. Kennedy (Resident Evil IV):
Bohater Resident Evil IV przeszedł niezłą metamorfozę, odkąd ostatni raz widziałem go w Resident Evil II - moim zdaniem na lepsze. Teraz postać to profesjonalny agent wysłany z USA na misję, który nie cofnie się przed niczym, byleby tylko uratować uroczą córkę prezydenta. Jego kwestie może nie są zbyt ciekawe, ani nie ma ich za wiele, ale za to jego głos został świetnie dobrany. Postać czasem wykazuje niezwykłe zdolności, które to pokazywne są w grze z efektem bullet-time. Bohater poradził sobie ponadto z całą watachą Los Gandos, że o innych większych stworach już nie wspomnę. :boss:
Ada Wong (Resident Evil IV):
Tu również zaskoczenie - Ada podobnie jak Leon zmieniła się nie do poznania. Jej wygląd jest niemalże idealny i niejednemu facetowi wpadła pewnie w oko. Działa profesjonalnie podobnie jak Leon i pomimo tego, że nosi czerwoną suknię, potrafi wykonywać akrobacje w powietrzu jakie się nie śniły jej przeciwnikom - że potrafi wskoczyć na niejeden dach za pomocą specjalnego przyrządu nie wspomnę. Co prawda w głównym scenariuszu tylko kilka razy spotykamy tą postać, ale po skończeniu gry jest możliwość zagrania Adą w misjach "Assignment Ada". Tam można bliżej zapoznać się z jej historią.
Rinoa Heartily (Final Fantasy VIII):
Postać urocza, ale i zabawna - ze względu na to, że zwykle się wymądrzała, a czasem była nawet zaczepna. Z tą postacią najbardziej się zżyłem w tej części Final Fantasy, chociaż o innych też złego zdania nie mam. Sądzę jednak że Squall nie był dla niej zbyt odpowiednią osobą. Jej wygląd jest jak dla mnie bez zarzutu.
Bloodrayne
Bo lubię wampirzyce - zwłaszcza jeśli wyglądają tak jak Bloodrayne. Wanna taste my blood? Common...it's free!
Crash Bandicot
Niespodzianka, w tej wyliczance znalazł się i Crash. Postać po prostu rządziła dawniej w gatunku gier platformowych na PSX i miała zapewne wpływ na wiele kolejnych platformówek. Chyba nie ma osoby, która by nie znała Crasha. Postać do wszystkiego podchodzi na luzie, a i tak udaje mi się zawsze uratować świat przed Neo Cortexem czy innym typem.
Można też pisać o postaciach, których się nie lubi, jednak ja na chwilę obecną nie mogę sobie przypomnieć takiej, której bym jakoś specjalnie nie lubił.
Bezapelacyjnie pierwsze miejsce. Co tu dożo mówić, kozak, który z cynicznym uśmieszkiem przedziera się przez hordy wroga i sieje spustoszenie w pojedynkę. Te jego combosy niejednokrotnie wymiatają, zwłaszcza w cutscenkach. Genialny charakter. Wyluzowany, niczym nie przejujacy się cwaniaczek. Wymiatacz...i on o tym wie. I wykorzystuje to Za to go uwielbiam. Jednak lepszy outfitt miał jego braciszek
Marcus Fenix (Gears of War)
Zaskoczeni? Niebardzo Za co polubiłem Marcusa... Przede wszystkim to koks Niby wygląda jak wielka kupa mięcha, jednak jest świetnie wyszkolonym żołnierzem. Genialnie wykorzystuje warunki otoczenia, strzela z super karabinu a także ora Loctusy za pomoca zgrabnej pły maszynowej Kolejny wymiatacz. Miodzio.
No cóż tu dużo mówić - profesjonaliści w swoim fachu, chłodni, opanowani, zdystansowani. Kozacy, po prostu.
Danteusz (Devil May Cry)
A tutaj zupełnie inne ujęcie "profesjonalizmu" - efektowne, z przytupem i dużą dawką humoru, zwłaszcza Dante w DMC4 rządzi Ale szczeniak z DMC3 również jest świetny.
Gdy poznajemy Tommy'ego jest on miłym i niepozornym taksówkarzem. Daleko mu od kradzieży, rabunków a broń Boże zabójstw. Z czasem gdy przypadkiem wchodzi w świat Mafii możemy zaobserwować u niego zmianę charakteru. Staje się twardym, pnącym się coraz wyżej w hierarchii mafinej człowiekiem. Jednakże to, że Tommy zaczyna żyć w Rodzinie nie maskuje w nim całkowicie cech osobowości jakie miał zanim do niej dołączył. Dowodem tego jest oszczędzenie kilku osób na swojej drodze (nie będę wymieniał żeby nie spoilerować). Mimo, że w Tommy'm z czasem coraz bardziej zanikały te dawne cechy uczciwie żyjącego mieszkańca Lost Heaven, potrafił on odnaleźć miłość. Od tamtej pory jego życie znów przybiera inny obrót. Co cenię w Tommy'm? Na pewno to, że zgodził się w ogóle zeznawać przeciwko Salieri'emu. To, że nie obawiał się zemsty i myślał o dobru swojej żony i córki. Na pewno też dużo do myślenia mogą dać słowa, które Tommy wypowiada na końcu gry. Niby jest to tylko gra, ale ma też jakieś przesłanie - nie jest ono wielkie, ale jednak jest. No i co trzeba przyznać - to przesłanie jest bardzo mądre.
Ogólnie Tommy to postać, która wzbudza u mnie największe uczucia. Nie zapomnę jego historii i mimo, że to była tylko gra to jednak gdzieś tam zawsze pozostanie ta tęsknota. Pamiętam jeszcze jak pierwszy raz grałem - wtedy to aż łezka się w oku kręciła przy końcu. A po napisach dało się słyszeć tylko bezdźwięczne 'Ach..', które ukazywało smutek, że to już koniec. Chyba czas zacząć rozgrywkę od nowa...
Solid Snake (Metal Gear Solid)
Nie sądzę by było jakieś dziecko w Japonii, które w dzień powszedni nie przebierałoby się w strój Snake'a zakupiony w sklepie i nie latałoby po ulicy strzelając do sąsiadów. Snake to żołnierz idealny. Silny, szybki, dobrze władający każdą bronią, potrafiący walczyć wręcz, odważny, bardzo inteligentny - mógłbym chyba rzec ideał. Jak dla mnie można powiedzieć, że to swoisty autorytet. Któż z Nas nie chciałby wejść w jego skórę i walczyć tak jak on? Zapewne większość chciałaby choćby spróbować, żeby przekonać się jak to jest mieć takie umiejętności. Snake to postać bardzo charyzmatyczna - jest to taki typowy, twardy facet. Co do tekstów Snake'a to za bardzo nie wiem bo grając nic nie rozumiałem (my englisch is sick) Teraz na pewno zrozumiałbym więcej (ha! ale się człowiek łudzi) i wypowiedziałbym się obszerniej. Kończąc opis tej postaci. Snake to osoba, którą na pewno warto po części naśladować. Jest to facet o twardym charakterze jednakże nie jest to typowa maszyna do zabijania. Człowiek, który ma uczucia i tak jak Dev wspomniał walczył o Meryl. Kolejna łezka w oku się zakręciła. Ach ten PSX...
Max Payne (Max Payne 1)
Max to postać, którą cenię za to, że po trupach (dosłownie) dążył do zemsty. Tak samo jak Tommy nie obawiał się śmierci byleby jego żona mogła odejść z tego świata wtedy gdy on jej na to pozwoli i wypuści ją ze swego serca. A to stanie się dopiero wtedy kiedy pozabija każdego kto miał jakiekolwiek powiązanie ze śmiercią jego żony. Max to policjant i cenię w nim to, że potrafił stanąć naprzeciwko złu tego świata (ćpunom, dealerom etc.) co jest odwrotnością większości dzisiejszej policji na świecie. Ta gra również wzbudza u mnie bardzo miłe odczucia a jedną z większych zasług ma w tym postać głównego bohatera. Miłość jaką darzył swoją żonę była tak wielka, że dała mu siłę do zemsty - to należy cenić.
Rikimaru (Tenchu 2)
O nim będzie bardzo krótko. Postać którą cenię za to jak włada katanką. Ubóstwiam walkę bronią białą. Jego wygląd też jest bardzo charyzmatyczna. Ta szrama i siwe/białe włosy. Gdybym był ninją chciałbym wyglądać tak jak on.
Hitman
O nim także krótko. Podziwiam w nim to z jaką łatwością potrafi zabijać bez najmniejszych skrupułów. Współczesny Rikimaru jeśli o to chodzi. Szczerze to sam nie raz chciałem być płatnym zabójcą na przykład. Zobaczyć po prostu jak to jest zabijać tylu ludzi i nie ciągnąć tego ciężaru za sobą. Hitman nie posiada totalnie żadnych odczuć jeśli o to chodzi. To w nim cenię najbardziej. (taa jestem świrnięty)
Crash
Crash to jedna z najbardziej pozytywnych postaci jaką miałem okazję zagrać. Tak jak Dev już wspomniał (mówiłem Ci już tyle razy żebyś nie myślał tego samego co ja) cenię w Crash'u tą jego lekkość bycia i luzackie podejście do wszelakich problemów. Cokolwiek by nie stanęło na jego drodze to on i tak weźmie to na luz. Też w sumie czasem bym tak chciał - być optymistą w każdym calu, ale to raczej niemożliwe. A nawet jeśli możliwe to w dzisiejszym świecie nie da się przeżyć w ten sposób.
Można tutaj zauważyć kilka nawiązań do realnego świata gdyż wychodzę z założenia, że gry to nie zawsze tylko 'zwykłe' historie. Czasem warto coś z nich wyciągnąć bo najprościej gra staje się pusta. A niektóre tytuły na to nie zasługują.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Na chwilę obecną nie przypominam sobie za wiele ale w razie czego dopiszę później.
Excellen Browning (Super Robot Taisen Original Generation)
Szalona kobieta dosłownie i w przenośni. Sceny w grze kiedy nie była ona radosna, nie robiła żadnych psikusów swoim kompanom oraz nie rzucała co chwilę jakimiś żartami/zabawnymi tekstami musiały być naprawdę poważne lub dramatyczne. Wiele jej komentarzy jest na tyle zabawnych, że automatycznie staje się ona jedną z ulubionych postaci gry.
Alvin "Chopper" Davenport (Ace Combat: Squadron Leader)
Z charakteru nieco podobny do Excellen - postać mocno komediowa, co chwile rzucająca zabawnymi, często ironicznymi komentarzami. Z drugiej strony bardzo łatwo się też przywiązać do tej poważniejszej strony postaci. Ze wszystkich skrzydłowych AC5 Chopper jest niezastąpiony.
Duke Nukem
Czy muszę cokolwiek dodawać?
Big Boss (Metal Gear Solid 3)
Po grze w trzecią odsłonę serii MGS stwierdzam, że ojczulek naszego Snake'a przewyższa swego klona dość solidnie. Postać naprawdę interesująca, nieco bardziej ludzka niż przesadnie poważny i obojętny Wąż, którego historia i przeżycia naprawdę potrafią wzruszyć.
Na razie tyle, innych tak dobrze nie wspominam albo sobie nie przypominam.
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
1.T.Vercetti
Główny bohater GTA:Vice City Sam nie wiem dlaczego on się tu znalazł,ale lubię gościa i mam sentyment do tej gry
2.Bezimienny
Postać serii Gothic.Heh,a dlaczego?A bo tak...lubię ziomka I kolejna głupia moja odpowiedz,no,ale kolejne może będą lepsze
3.Agent 37
Hitman!Niezapomniany kod kreskowy z tyłu głowy.Koleś ma ciekawe życie,szaloną robotę i mnóstwo przygód,o ile jego zadania można nazwać przygodami Szacunek dla twórców za pomysł tej postaci.
4.Prince Of Persia
Przybierał tyle "form"i za każdym razem mnie zaskoczył,oczywiście pozytywnie.I ta jego podwójna osobowość w Dwóch Tronach
Dobra starczy...
_________________ "Only the good die young
All the evil seem to live forever"
Ostatnio zmieniony przez Olaf 15-03-2008, 06:57, w całości zmieniany 1 raz
Bezimienny (Planescape - Torment)
Wielki chłop wytatuowany od stóp do głów, w dodatku nieśmiertelny i z zanikiem pamięci. Nie zapomnę nigdy pierwszych chwil spędzonych z tą grą... Po prostu odjazd na maksa:D
Darth Revan oraz Darth Nihilus (KotOR oraz KotOR 2)
Dwóch Sith'ów którzy swoim mrokiem niszczą nawet braci Mroczków....:D Nie no żart...;>
Druga z postaci to prawdziwy miażdżyciel i mistrz Ciemnej Strony. Kto grał ten wie o czym mówię...
Sephiroth (Final Fantasy VII)
Oto postać, której samo imię budzi należny respekt. Grając po raz pierwszy w FF7 cały czas czułem strach przed tym wymiataczem. We wczesnej fazie gry można zobaczyć na własne oczy co ten koleś potrafił na długo przed właściwymi wydarzeniami. Jedyne co mi przyszło do głowy to: "...obym nie musiał z nim walczyć..."
Gordon Freeman - (Half-Life, Half-Life 2 + Episody) - Tę postać podziwiam za to że w pojedynkę potrafi wyrżnąć wszystkich mieszkańców planety Xen (Half 1) i Dzielnie walczyć z Imperium Kombinatu (Half 2), nieraz ratował dupę ludzkości, przed kombinatem i za to go chwalę, a także potrafi znaleść wyjście z każdej sytuacji, i jak na naukowca Fizyki Teorytycznej potrafi dobrze posługiwać się bronią.
Alyx Vance - (Half-Life 2 + Episody) - Tę postać podziwiam za to że dzielnie pomaga Gordonowi walczyć z Kombinatem i tak jak Gordon potrafi znaleść wyjście z trudnej sytuacji, i jest postacią na którą można liczyć.
Adrian Shepard - (Half-Life: Opposing Force) - Jego zaś podziwiam, za jego zdolność przeżycia w bardzo ekstremalnych Sytuacjach i radzeniu sobie z przeróżnymi przeciwnikami jak i bronią. (W końcu to komandos)
G-Man - (Half-Life 1 + Opposing Force + Blue Shift + Decay, Half-Life 2 + Episody) - Ta postać mnie bardzo zaintrygowała, bardzo tejemniczy mężczyzna w Niebieskawym garniturze, zawsze pojawia się z nikąd, czasem się zastanawiam czy jest on człowiekiem, bardzo mnie G-Man ciekawi kim on jest z kąd pochodzi, może kiedyś coś o nim więcej powiedzą .
Chell - (Portal) - Ją podziwiam za to że potrafi (jak większość postaci) radzić sobie w każdej sytuacji (kto grał w Portal ten wie oco mi chodzi).
Bezimienny - (Oblivion) - Za to że z wyjścia z Więzienia potrafi stać się nadzianym kolesiem i Bohaterem, czyli od Zera do Bohatera.
Seroius Sam - (Serious Sam 1 + 2) - Za jego poczucie humoru.
To narazie tyle, jak coś se przypomnie to zedytuję posta.
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
Ostatnio zmieniony przez DArkon 25-03-2008, 17:24, w całości zmieniany 2 razy
Geralt z Rivii (Wiedźmin)- tytułowy wiedźmin, sprzeciwia się pozostałym,zostaje wygnany i zaczyna własne życie. Choć może czasem irytować swoją pewnością.
Niko Belik (GTA 4)- oszukany przez kuzyna, przypływa do Liberty City. Dąży do celu, nie zważając na innych (czasem nawet po trupach).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum