Po informacji jaką zapodał Bobek w temacie o GTA postanowiłem założyć temat o ekranizowaniu gier. Jaki macie stosunek do tego? Czy lubicie oglądać filmy na podstawie gier? A może wręcz przeciwnie? Może jest to dla Was jakiś problem, ale staracie się być obojętni na to zjawisko? Ile filmów na podstawie gier widzieliście? Czy większość była (tak jak w moim przypadku) kaszaną? W tym temacie można także zamieszczać info na temat najnowszych ekranizacji.
W moim przypadku (jak już napisałem) większość ekranizacji, jakie dane mi było oglądać było kaszaną. W tym House of The Dead, który był mieszanką takich debilizmów, że już po tym jednym pseudo-filmie można się skutecznie zniechęcić do ekranizacji gier. Nie oglądałem Alone In The Dark i Bloodrayne, bo czułem, że i tak nic z tego nie będzie.
Nawet ekranizacja Silent Hill jakoś tak średnio mi podeszła (o tym szerzej pisałem w stosownym temacie).
Co do newsa o prawdopodobnej ekranizacji GTA... Po co przerzucać na duży ekran coś, czego istotą rozgrywki nie była fabuła tylko gameplay? Przecież to będzie jak nic przeciętny film gangsterski, jakich wiele. I nie ważne kto się tym zajmie - niczego konkretnego bazując na serii GTA nie stworzy. A jeśli zajmie się tym Uwe Boll, to już on będzie wiedział jak zrobić z tego filmu totalną porażkę.
Jako iż nie widziałem ekranizacji, która w jakikolwiek sposób zachęciła mnie do ponownego obejrzenia filmu - mam do tego zjawiska totalnie negatywny stosunek (powiało chłodem). Wiem, że to może nie być proste (odwzorować idealnie świat gry i jej klimat), ale jeśli nie potrafi się tego zrobić, to najlepiej trzymać się z daleka od głupich pomysłów a'la Uwe Boll.
Tyle na razie odemnie.
BTW: Z tego co pamietam, to obecnie powstają ekranizacje następujących gier:
Wiek: 19 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 23 Skąd: Zachodniopomorskie
Wysłany: 13-05-2008, 20:47
Zapomniałeś o Postalu który kręci właśnie znienaidzony Uwe Boll ... Ale w sumie jest to pierwszy jego film który z chęcią obejrze. napewno nie będzie tam żadnej yrafinowanej sztuki ale jego chore, bezsensowne pomysły akurat w filmie takim jak Postal mogą się całkiem niezle sprawdzić. A kto ma dość marnych pozycji Uwe Boll niech podpisze tą petycje http://www.petitiononline...8/petition.html sam reżyser się wypowiadał że jeżeli uzbierane zostanie milion podpisów to przestanie kręcić filmy A więc zatrzymajmy doktora Uwe Bolla
Mi generalnie ekranizowanie gier nie przeszkadza. Jeśli traktujemy gry jako część kultury taką samą jak kino, książki, czy teatr (wiadomo, każde ma swoich zwolenników, którzy będą dowodzić wyższości jednego nad drugim, więc przyjmijmy że są sobie równe), to naturalne jest, że będą one trafiać nie tylko na nasze ekrany, ale też pojawiać się w wersji drukowanej, a może kiedyś nawet w teatrze. Podobnie zresztą jak filmy/seriale/książki stają się podstawą do gier.
Kwestia tylko na jakiego reżysera dana gra trafi. Osobiście żadnego filmu słynnego Uwe nie widziałem, ale jakoś mnie nie ciągnie. Wierzę jednak, że to kaszana. Jednak pamiętajmy też, że ekranizacje gier dopiero się zaczynają i myślę, że z czasem zaczną się pojawiać w tej dziedzinie perełki. Ja sobie dużo po Maxie Paynie obiecuję.
Inna sprawa, że dużo zależy od tego co wybierze reżyser - zadowolić fanów gry, ale zrobić film ciężki do zrouzmienia dla przeciętnych śmiertelników, czy zrobić film dla wszystkich, który zapewne nie spodoba się fanom. Ja myślę, że wiele zależy od gry, ale chyba najgorsze jest jeśli reżyser/scenarzysta zostanie tak w pół drogi między jednym a drugim.
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
Wbrew pozorom Postal to świetny materiał na film. Gra była chorą rzeźnią, ale miała w sobie coś surrealnego, niosła pewne przesłanie... Dlaczego Uwe nie może być przez chwilę Lynchem albo Tarantino ?
A za Painkillera
Ostatnio zmieniony przez Mathew 18-05-2008, 00:58, w całości zmieniany 1 raz
Widziałem początek Postala jak i zwiastuny na YT... i mi sie podobało Film był robiony chyba po angielsku, a w sieci dostepny narazie jest jedynie niemiecki dubbing Nie mogę się doczekać
Żartują w sensie tego, że to zły pomysł czy, że to... no właśnie, co?
Co do Max Payne'a to z miłą chęcią obejrzałbym sobie ten film. Trailer widziałem, ale nie do końca (z wiadomych przyczyn) i podobał mi się. Mimo tych demonów itp. Ale zobaczymy jak to wszystko będzie wyglądało na ekranie.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
O Max Payne' ie jakiś czas temu gadaliśmy na shoutcie
Myślę, że te demony to wizje wywołane przez narkotyk "Valkiria".
W grze zbiry naćpane tym narkotykiem krzyczały : The flesh of fallen angels!
Więc może to owe upadłe anioły ?
Imo szykuje sie dobra, jak nie najlepsza ekranizacja gry.
No ja tak czytałem na gram.pl że wykupili prawa do PK i chcą film zrobić, ale myśle żę anulowali ten projekto bo coś nie słychać, a co do Max Payne jestem zadowlony że go ekranizują i If I Was Your Vampire Marylin Mansona w trailerze dobrze pasuje do tego klimatu.
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
No właśnie co sądzicie o ekranizacji Prince of Persia?
Mi sam aktor niezbyt podpasował do tej roli. Jakoś nie wydaje mi się zbytnio podobny do głównego bohatera gry. Poza tym jestem wręcz przekonany, że nie da się odtworzyć klimatu gry bo to jest jedna z tych gier, których klimat zapiera dech w piersiach. Mimo to ciekawi mnie ten tytuł i chętnie bym się z nim zapoznał.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Ja tam uważam, że dobry film na podstawie gry da się zrobić tylko i wyłącznie za pomocą grafiki komputerowej (tutaj chlubnie wybija się z tłumu ekranizacja Silent Hill i pierwszy aktorski Resident Evil - te dwa filmy nie zaprzepaszczają swojego growego dziedzictwa). Aktorzy nie są w stanie oddać wiernie sytuacji i klimatu znanego z gier najczęściej dlatego, że w ogóle nie wiedzą, z czym się "tom gupiom gierke" je. W Neo+ pojawił się też mały artykuł o filmach na podstawie gier autorstwa Dr Maxa, polecam przeczytać:
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum