SbobekH: Temat stworzony poprzez wydzielenie postów z Ogólnego. Wszystko co dotyczy tej bajecznej serii.
Poza tym planowałem pograć w Prince of Persia bo miałem ochotę zagrać w coś z płynną fabułą, grę nie od razu wielce trudną, po prostu taką przy której miło spędzę czas. Czy ktoś z was grał może w ten tytuł? Polecacie/odradzacie? Konkretne części?
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Bobie - Prince to jedna z najlepszych trylogii minionej generacji konsol, łykaj ją śmiało. Artystyczny design i niespotykany klimat uderzają po oczach w każdej z części, a podono najnowsza (z tego miesiąca) również daje radę pod tym względem.
No właśnie, ja w Prince mam zamiar grać na kompie bo PS2 przerobionej nie mam a oryginału nie kupię bo brak funduszy na taki cel. Tak samo fajnie się gra?
Czyli rozumiem też, że jak łykać to całą trylogię a nie konkretną część?
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
SbobekH napisał/a:No właśnie, ja w Prince mam zamiar grać na kompie bo PS2 przerobionej nie mam a oryginału nie kupię bo brak funduszy na taki cel. Tak samo fajnie się gra?
Jak dla mnie to jedna z niewielu gier, w które grało mi się na PC równie dobrze, jak na konsoli. O sterowanie się nie martw, nie sprawia kłopotów na PC
SbobekH napisał/a:Czyli rozumiem też, że jak łykać to całą trylogię a nie konkretną część?
Najlepiej by było, w dodatku chronologicznie (czyli - Sands of Time, potem Warrior Within, a na końcu The Two Thrones). Jak przejdziesz trzy części pod rząd to zobaczysz, jak wspaniałą całość tworzą razem
Bzdursky napisał/a:Jak przejdziesz trzy części pod rząd to zobaczysz, jak wspaniałą całość tworzą razem
Czyli są fabularnie powiązane? <zaciera ręce>
No to zapowiada się, że posiedzę dłuższy czas przed kompem w święta. A tak poza tym to trudna jest gierka jak na pierwszy raz? Poziom utrzymany we wszystkich częściach czy trudniejszy im dalej?
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
SbobekH napisał/a:Czyli są fabularnie powiązane? <zaciera ręce>
Żartujesz sobie? Przecież cała trylogia to jedna, spójna opowieść. Można sobie grać w każdą z osobna, ale jako całość tworzą piękną opowieść (z wrzaskiem Godsmacka w tle drugiej części - mniam ).
SbobekH napisał/a:A tak poza tym to trudna jest gierka jak na pierwszy raz? Poziom utrzymany we wszystkich częściach czy trudniejszy im dalej?
Dasz radę, nie jest ciężko. Jedynie dwa momenty w całej trylogii sprawiły mi jakąś trudność (zagadka w jedynce, gdzie operowało się dwoma drązkami, nie pamiętam dokładnie już i ta z dwójki, gdzie trzeba było dobrze ustawić rury). Elementy platformowe nie są trudne, wystarczy się dobrze porozglądać po otoczeniu i rozwiązanie nasuwa się samo. A każda z gier w sadze ma nowe patenty, owszem, ale poziom trudności jest raczej na stałym poziomie.
Gdzież bym śmiał. Ja po prostu jestem sporo, sporo do tyłu z grami i takie podstawy dla Ciebie (typu czy PoP jest powiązane) to dla mnie coś nie zawsze wiadomego, tylko przypuszczenia. Nie gram za często, więc wiesz.
No jeśli poziom trudności jest taki jak mówisz to z chęcią sobie popykam. Dzięki za rozjaśnienie.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Cała trylogia to jedne z moich ulubionych gier, przy których czas spędzało mi się wyjątkowo przyjemnie. Sposób rozgrywki zachęca (jeszcze tylko 10minut), fabuła zaciekawia. Co do trudności, żadna część nie była chyba jakoś specjalnie trudna, choć pamiętam jak miałem stresa przy akrobacjach pod koniec 1ki gdy sie nie miało sztyletu
Obecnie bawię się najnowszą odsłoną i choć klimat zmieniony praktycznie o 180 stopni, to wciąż wsysa z siłą odkurzacza
Dziękuję wszystkim za namawianie mnie do tej gry, bo jestem nią oczarowany. Prince of Persia ma naprawdę świetny klimat, jak na razie fajną fabułę i miło się w nią gra. Bardzo dobrze wczułem się w postać, walki są świetne, moce sztyletu także. Ogólnie, cała gierka jest mioodzioo. Przejdę Piaski Czasu i następne będą szły w ruch.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Właśnie pomykam w najnowszą odsłonę na Xboxie.Skusiłem się na polską wersję i niestety masakra ,dubbing rozkłada klimat.Sama gra jest świetna ,chociaż w porównaniu do poprzednich części bardzo łatwa i wesoła.
Bzdursky napisał/a:A jak tam Ci Bobie z Prince of Persia idzie?
Ha.
Przeszedłem Piaski Czasu i muszę powiedzieć, że jestem wręcz lekko zachwycony bo gierka naprawdę fajna. Nie wiem co powiedzieć, fabuła, klimat, sam styl walki naszego Księcia i wszystko inne sprawiło, że to jedna z lepszych gier w jakie grałem
Teraz mam na kompie Duszę Wojownika, ale po chwilowym zapoznaniu się z nią stwierdziłem, że jest średnia. To nie to samo co Jedynka, trochę gorsza wydaje mi się praca kamery, poruszanie się wojownika a przede wszystkim te ciosy, chwyty itd. Widać, że jest trudniejsza. Na pewno fajny jest klimat, mhroczny
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
SbobekH napisał/a:Teraz mam na kompie Duszę Wojownika, ale po chwilowym zapoznaniu się z nią stwierdziłem, że jest średnia. To nie to samo co Jedynka, trochę gorsza wydaje mi się praca kamery, poruszanie się wojownika a przede wszystkim te ciosy, chwyty itd. Widać, że jest trudniejsza. Na pewno fajny jest klimat, mhroczny
Przejdź koniecznie, dla mnie to najlepsza z części trylogii Naprawdę warto zobaczyć, że pomimo tego całego mroku miejscówki nada są piękne (wiszące ogrody!), a i system walki zyskał duużo nowości.
Wiem, że dużo nowości i trochę to nowości mnie z początku wkurzyły. W Jedynce miałeś kilka ciosów, łatwiej je było ogarnąć i zapamiętać a i tak niektóre sytuacje sprawiały mi trudności, jak horda potworków na mnie wypadła. A tutaj to jakieś zamieszanie, od początku nie wiedziałem gdzie jestem, ale dałem rade ;p
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Ale jak już się połapiesz, co i jak wykonać to będziesz miał jednego z najbardziej kozackich i stylowych rzeźników w grach pod swoją kontrolą - nie brzmi to kusząco?
Brzmi kusząco ;p
Dlatego jak komp wróci z naprawy to w wolnych chwilach zaczną przechodzić Prince'a.
A właśnie, gadałem z kumplem o najnowszej części i wyst. tam jakaś Erica, która ponoć nam bardzo, ale to bardzo pomaga? W sensie, że jak spadniemy to nas podrzuca z powrotem, jak potwór na nas się zamachnie to ona nas broni. Prawda toto?
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
A właśnie, gadałem z kumplem o najnowszej części i wyst. tam jakaś Erica
Elika, z szacunkiem do tak pięknej pannicy
SbobekH napisał/a:ponoć nam bardzo, ale to bardzo pomaga? W sensie, że jak spadniemy to nas podrzuca z powrotem, jak potwór na nas się zamachnie to ona nas broni. Prawda toto?
Z tym potworem to nie wiem, ale jak gdzieś spadniesz to Elika podaje Ci rękę i podrzuca do miejsca, w którym zrobiłeś coś źle. Ot, to samo, co w poprzednich częściach (bo jak się spadło to też cofało), tylko inaczej zrealizowane.
Pomaga w trakcie walki: możemy wykonywać ataki jej postacią.(Fajne kombosy w połączeniu z księciem.)
Kiedy księciu grozi śmierć ,Elika włącza się samodzielnie do walki ma to jednak wadę ,że odnawia się również pasek zdrowia potwora.W sumie to dobrze ponieważ gra byłaby już zbyt łatwa.
GagarKhan napisał/a:W sumie to dobrze ponieważ gra byłaby już zbyt łatwa.
Aaa to spoko.
Myślałem, że gra stała się typowo łatwa a postawiono przede wszystkim na rozrywkę (grafika, przygoda). W sumie w Piaskach Czasu też było podobnie bo poziom trudności nie był AŻ tak zaawansowany, ale to W OGÓLE nie przeszkadzało w grze.
Na razie komp w naprawie także nie zagram sobie i nie sprawdzę jak prezentuje się druga część.
Co do najnowszej - grałeś Gagar, że wiesz czy po prostu z filmików itp.?
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
GagarKhan napisał/a:W sumie to dobrze ponieważ gra byłaby już zbyt łatwa.
Co do najnowszej - grałeś Gagar, że wiesz czy po prostu z filmików itp.?
Grałem w wersję na Xbox360 . Przeszedłem całą , w sumie gra na jakieś 10-12 godzin grania,chyba że chcecie zbierać wszystkie kryształy światła.
Piękna ,sporo śmiesznych sytuacji i dialogów, prostsza od poprzednich części, również zagadki niezbyt wymagające.Przy moim braku czasu tytuł jak znalazł. Jedyna wada(mała) to powtarzalne lokacje ,do których musimy wracać. Na pewno nie jest to wymagający tytuł.
Ostatnio króluje u mnie Guitar Hero World Tour w wersji "Band".Na perkusji wymiękam na medium
Mam za sobą Prince of Persia: Piaski Czasu, która okazała się być świetną grą, ze wspaniałym klimatem, miłym dla oka sposobem walki, dobrze skonstruowanymi postaciami i wartką akcją.
Aktualnie przekonałem się i gram w Duszę Wojownika. Cóż by powiedzieć, przekonuje się powoli do tej części. Mroczność jest bardzo fajna, bohater też wygląda jakby przeżył 4 wojny w Wietnamie i z każdej wychodził bez jakiejś kończyny. ;p Przyzwyczajam się do systemu walki, widziałem się z pewnym osobnikiem na D i ogółem miło mi się gra. Postaram się przejść i mam nadzieję, że nie zniechęci mnie poziom trudności tej serii.
Teraz trochę od was, o początkach z Księciem i co sądzicie o poszczególnych częściach bo o tym jeszcze nie rozmawialiśmy.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Ja zaczynałem od Warrior Within, bo działał na mojej karcie graficznej bez shaderów (w przeciwieństwie do Sands of Time) i to tą część cenię sobie najbardziej. Świetny klimat, rewelacyjnie intuicyjny system walki i piękno uchwycone w mroku - to się pamięta... Cała seria jest smerfastyczna i można śmiało łykać ją bez popitki, ale jednak moim faworytem jest PoP:WW.
Jedynie co mnie aktualnie wkurza to późne wczytywanie lokacji a momentami wcale. Czasem też Książę łapie focha i nie chce mi iść tam gdzie powinien.
Najlepsze jest to, że gra pochodzi z pudełka oznaczonego Kolekcja Klasyki i miesiąc (około) po wgraniu wyskakuje mi, że w pliku uruchamiającym jest wirus. No to usunąłem wirusa i teraz mi szaleje czasami. Ale co ja mogę? Nie wgram teraz gry od nowa bo nie mam zamiaru przechodzić znowu tego samego. Się skończyło. Najwyżej jak mi coś nie pyknie to będę zmuszony zainstalować jeszcze raz.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum