Eh ściągnąłem giere przez torrenta, jest podzielona na mnóstwo plików w dziwnych formatach (mds mdf r30 r31 r32 itd ) i archiwów rar. Kiedy rozpakowuję pliki rar pokazuje sie poniższy komunikat i wypakowują sie tylko 2 pliki (mdf i mds...). Pierwszy raz ściagnołem grę w ten sposób i może coś źle robię. Filmy wypakowywały sie bez problemu, scalały i działały, a tu lipa. I co to za dziwne pliki?
A oto ten komunikat, wyświetla sie w RARze w czasie wypakowywania:
! C:\Downloads\PC - Call Of Cthulhu DCoTE [MULTI3] [WwW.GamesTorrents.CoM]\CD1\hg-coccd.cd1.rar: Niewłaściwa lub uszkodzona informacja autentyczności
Help me pliz, chcę w to zagrać
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
ja własnie zaczynam ściąganie z torrenta:> strasznie się zaciekawiłem skoro piszecie że dobre jak sh2. Sciagam tez w formie "podzielonej" tej co coffinfeeder i też nie wiem jak sobię z tym poradzę, ale jak coś dam znać.
_________________ "Wiesz, byłem tam gdzie Anioł szepcze w ucho, swą otuchą,
porwał mój ląd, lecz jak kustosz strzegłem swój krąg..."
Wiek: 22 Dołączył: 18 Mar 2005 Posty: 812 Skąd: Kielce
Wysłany: 20-06-2006, 12:59
mds i mdf to formaty Alcohol'a... r30, r31 to kolejne podzielone archiwum RARa (stosowane w ftpach by jak sie uszkodzi jakies to zeby nie sciagac 8gb znowu)
Na to już wpadłem 8) inawet ściągniłem tego Alcohola i udało mi sie umieścić te wypakowane pliki w wirtualnym napędzie. I wszystko cacy, gdy umieściłem pierwszą płytę właczył się instalator i gra gitara. Problem zaczął się gdy instalator poprosił o drugą płytę. Wtedy umieszczam drugi obraz w napędzie i wszystko jedno czy klikam ok, czy browse instalacja sie zawiesza. W dodatku nie da sie wyłączyć Setupu, nawet przy pomocy ctrl alt i del, trzeba resetować komputer i tak przy każdej próbie :612: Czyżby ten plik (cab 3 chyba) był uszkodzony? Spróbuję użyć tych zapasowych plików, ale powoli mam tego dosyć :563:
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
A ja na dwóch płytach cd, widzę że to był błąd.. Niestety przy drugiej płytce plików zapasowych jest mniej niż orginalnych, więc ch..ja se pogram bo nawet nie wiem który może być uszkodzony :570:
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
coffinfeeder podaj adres z którego ściągałeś?... no ja rozpakowałem te wszystkie pliki, utworzyło się iso, zainstalowałem i ... kapa.. 1,7 gb folderów mi się zainstalowało z teksturami itp, nigdzie nie ma pliku odpalenia gry, nie czaję ..
_________________ "Wiesz, byłem tam gdzie Anioł szepcze w ucho, swą otuchą,
porwał mój ląd, lecz jak kustosz strzegłem swój krąg..."
Helmuttt
Gość
Wysłany: 21-06-2006, 07:16
Kupcie w sklepie zamiast się chrzanić z tymi wirtualnymi napędami czy innymi bzdurami. A 30 zł za taką gierkę to darmo.
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 21-06-2006, 09:55
Coffin spróbuj jeszcze innego wirtualnego napędu. Polecam Deamon'a. Jeśli tym nic nie zdziałasz to niestety pozostanie sciągnąć jeszcze raz
Wiek: 18 Dołączył: 30 Maj 2006 Posty: 21 Skąd: Poznań
Wysłany: 21-06-2006, 17:15
Co do tych plików o "dziwnych" rozszerzeniach, czyli r1., r2., itd., to trzeba poprostu rozpakować pierwszego z nich, a cała reszta sama się rozpakuje i wszystko będzie "scalone". Proszę wypróbować i napisać jaki efekt. Pozdrawiam :!:
Wielkie dzięki za pomoc popóbuje jeszcze trochu, jak sie uda to dam znać.
A strona to chyba WwW.GamesTorrents.CoM
Edit: DeX , spróbowałem tak jak powiedziałes i efekt taki jak poprzednio, czyli zawias instalatora :572: Inny program raczej nic nie zmieni, bo pierwsza płyta działa dobrze.
Dobra jeszcze raz dzięki Wam za pomoc i daję sobie spokój bo szkoda zdrowia Poprawię sobie humor zapuszczając GTA
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Ja pogralem chwile, ale potem zabralem sie za cos innego, Szczerze gra nie ejst super rewelacyjna, ale ejst dobra. Tyle tu o niej piszecie a czy wiedzieliscie ze powstala na podstawie ksiazki Lovercrafta? ON stworzyl cala mitologie Cthulhu. Sa czytalem wlasnie Zew Cthulhu. Ksiazka niezla biorac pod uwage fakt ze ma koło stu lay
Wiek: 19 Dołączył: 20 Maj 2005 Posty: 53 Skąd: Labirynth
Wysłany: 16-03-2008, 18:35
W Call Of Cthulhu: Dark Corners Of The Earth zagrałem dopiero gdzieś w 2007.
Klimat miażdży... Do czasu. Jak wspomniano wcześniej, po otrzymaniu broni już się nieco ulatnia. Może nie na tyle by groza uleciała, ale giera z cholernie klimatycznej skradanki zamienia się w słabej klasy shooter. Na szczęście klimat dalej broni tą grę przed odstawieniem na półkę. A gdy w miejsce grozy pod koniec wchodzi stężona tajemniczość (ostatnie dwa etapy, statek klimat jeszcze miał), jest imo zbyt daleko by się wycofać.
Ok, pora toto jakoś uporządkować... Uwaga na spoilery!
ZALETY:
- klimat - ten w miasteczku po prostu miażdży. Nieliczne miejscówki w grach komputerowych są zapełnione takim "zaszczuciem" jak Innsmouth - podczas rozmowy z mieszkańcami niejednokrotnie miałem wrażenie, że zaraz rzucą się na mnie z pięściami, jednocześnie cholernie się czegoś bali. O późniejszej ucieczce już nawet nie wspominam... Nawet po zdobyciu broni atmosfera broniła tą grę (ok, może z wyjątkiem przetwórni ryb). Jest to także jeden z nielicznych tytułów, który imo bez brutalności nie mógłby się obyć - takie "zwyczajne" motywy jak pokazywanie zmasakrowanych zwłok robiły na mnie niemałe wrażenie. No i ta zabawa z pierwszoosobowym ukazaniem zbliżającego się zagrożenia... A i do dziś cholernie boję się kanałów Innsmouth.
- kondycja psychiczna - to zbliżenie gry do rzeczywistości, w której główny bohater nie wali z gwinta stawiając czoło bestii, która przed chwilą rozszarpała na strzępy inną istotę ludzką (heheh, dziwnie zabrzmaiło) jest czynnikiem, bez którego klimat sporo by stracił (wybaczcie za tak długie zdanie pisane jednym tchem). Psychika głównego bohatera była bardzo krucha, a co chwilę musiał stawić czoła przeróżnym okropieństwom. Przy jego pierwszym samobójstwie autentycznie mnie zatkało...
- muzyka - motyw przewodni z menu głównego pozostanie dla mnie jednym z najklimatyczniejszych kawałków związanych z grami komputerowymi. Reszta muzyki w grze także dawała radę, idealnie podkreślając zarówno atmosferę spokoju jak i zagrożenia.
WADY:
- strzelanie - jako shooter gra sprawdziła się, delikatnie mówiąc, marnie. Nim zdobyłem broń myślałem, że strzelając będę czuł potęgę dzierżonego gnata. I guzik. Jedyne emocje związane ze strzelaniem następują podczas przeładowywania, modląc się by przeciwnik nas nie trafił. Rozwalił mnie też motyw znikających ciał przeciwników oraz ich respawnowanie się, zwłaszcza w fabryce. Przeca Innsmouth takim małym miasteczkiem się wydawało.
Hmm... Nic więcej w tej chwili apropo wad nie przychodzi mi do głowy.
Podsumowując - COC to dobry horror i marny FPS w jednym.
Ostatnio zmieniony przez Pyramid Head 16-03-2008, 18:40, w całości zmieniany 1 raz
Ach, ostatnimi czasy pogrywałem w Call of Cthulhu. Zdanie mam podobne do tego, które powyżej przedstawił Pyramid
Gra z początku była naprawdę świetna, nie miałem jej nic do zarzucenia. Chory, szalony klimat, który pochłonął mnie w całości. Jednak doszedłem do 50% gry.. ech, shooter już mnie nie pociąga. Początkowe uciekanie, rozpaczliwe szukanie dowodów itp. były naprawdę fajne, a im dalej tym coraz więcej cholernej strzelaniny, która zupełnie odbiera klimat tej grze.
Kto nie grał, to polecam bo jest to wspaniały horror, ale nie zdziwcie się, że tak jak ja porzucicie tę grę gdy dostaniecie broń do łapy.
Jak dla mnie za początek i rozwinięcie 8/10. Gdyby cała gra tak wyglądała, na pewno byłaby niekwestionowanym hitem.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Racja kiedy dostałem w swoje łapska broń, to już szedłem po trupach i tak fajnie już nie było. Ale czy da się przejść tą grę bez zabicia chociażby jednego przeciwnika?
_________________ Have you seen a little girl around here?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum