Może i racja, ale jeśli doszedłem do 50% gry, zaciąłem się i dalej nie mam zbytniej ochoty do niej wracać to jest coś nie tak. Na początku czułem tą adrenalinę, to uciekanie po dachach, oddech ryboludzi na plecach itp. rzeczy, sprawiły, że gra była arcyciekawa, a klimatem nawiązywała do Silent Hilla. Ciężko było znaleźć z początku coś nieklimatycznego, nie pasującego do gry.. zanim nie dostałem broni.
Nic, może uda mi się przejść z poradnikiem to na czym akurat teraz się zaciąłem i zobaczę co jest dalej. Z czystej ciekawości.. no, może też żeby oddać hołd twórcom za pierwszą połowę Call of Cthulhu.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum