Zapomniałem o tej grze. Nie da się ukryć - fantstyczna. Na początku trochę się zdziwiłem bo nie tego się spodziewałem (muzyka i grafika), ale jak już się przyzwyczaiłem, to okazało się, że nie ma dla mnie lepszego symulatora na PSX. Gra wciągnęła mnie na dłuuugie godziny i zaskakiwała coraz to nowymi możliwościami. Ale kiedy te możliwości zaczęły się kończyć to faktycznie robiło się trochę nudno... Loadingi też wkurzały jak w żadnej innej grze. W przeciwieństwie do muzyki (chociaż tu niepotrzebnie się czepiam, bo i tak pasuje do gry) dźwięki były super - chodzi mi tu o te otoczenia.
ALF napisał/a:podrywanie dziewczyn,
To był dobry pomysł, ale jego wykonanie trochę nudne było... Przyjdź, pogadaj, kup prezent i tak w kółko... Przynajmniej poza nowymi dialogami można było liczyć na ciekawe sytuacje.
Na poczciwym szaraku najwięcej grałem w Crash'a, wszystkie części, Driver 1 i 2, NFS : Porsche 2000, Resident Evil 3, więcej nie pamiętam Pomimo że teraz gram na PS2 i PSP to od czasu do czasu włącze Pang'a (takie zbijanie piłek) z PSX'a lub Kula World żeby troche wysilić zwoje mózgowe, . Podobne na PSP - Cube 3D .
_________________ Idź do biedronki, połóż głowę na wadze i naciśnij "BURAK"
Medievil...ten cudny klimat,ach! Ale to chyba dlatego, że byłem dzieckiem.
SbobekH: Nie no nie wierzę, że na tyle wspaniałych tytułów na PSX'a i PSOne Ty wybrałeś tylko jeden i opisałeś go tak krótko.. Liczę, że zedytujesz posta i napiszesz coś więcej, a jak to zrobisz to możesz usunąć mój wpis
Na PSX rządzi niepodzielnie Metal Gear Solid... Nosz wychłostajcie mnie biczem przez pięty, ale nie ma na PSX'ie drugiej gry TAKIEGO kalibru - fabuła, żywotność, filmowość, smaczki... Nawet genialny Silent Hill i Final Fantasy VIII muszą się schować.
A dla ludzi, którzy preferują zręcznościówki - Tony Hawk's Pro Skater 2. Kuna, legendarny THPS, niemalże gra-ideał. Wyśmienity OST, grafika, grywalność rozwalająca konsolę, prześwietny design miejscówek... Gdyby dorzucić tam jeszcze reverta to byłbym w niebie.
Nawet genialny Silent Hill i Final Fantasy VIII muszą się schować.
FF VIII nie jest genialny . Wręcz przeciwnie... <chowa się przed atakiem wściekłych fanów>
Ostatnio zagrałem na PSP w Cywilizację 2 i muszę przyznać, że rozgrywka jak na konsole prezentuje się całkiem ciekawie. Także eksperymentuję z różnymi strategiami - Warcraft 2 czy C&C. W tym drugim nie podoba mi się brak save'a (tylko passwordy) a w tym pierwszym sterowanie (w C&C jest wygodniejsze).
Znacie jakieś dobre strategie na PSX? Turowe lub RTSy. Ewentualnie jakieś gry "spokojne" - tj. nie wymagające szybkiego klepania w klawisze jak większość tamtejszych gier na konsole?
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Harvest Moon, Diablo, Vagrant Story, Breath of Fire, Digimon World, L'amerzone (jak znajdziesz to i przejdziesz to walę pokłony ), Worms'y, Samurai Showdown RPG.
To tak mniej więcej po tytułach jechałem bo włączyłem sobie listę gier na emuinfo.pl i wypisałem co tam miało wyższą ocenę albo kojarzyło mi się mniej więcej
Tak na marginesie - polecam Harvest'cika
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Suavek napisał/a:To ma 4CD? Bo coś na emule jest aczkolwiek prawdopodobne, że wersja PC. Na Snesoramie linki martwe.
Ja mam to na 2CD z tego co na stojaku widzę
Suavek napisał/a:Cytat:
Vagrant Story
To chyba jest zręcznościowe RPG jeśli się nie mylę.
Grałem w to dość dawno, ale chyba nie wymaga tak wiele refleksu
I jak Ci tu dogodzić?
Nie chce Ci się nawalać w klawisze czy w jakim celu pytasz o te 'spokojniejsze' gry?
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Chcę grać na PSP w coś spokojnego, vide strategię turową, a nie klepać w nie wiadomo co i zużywać przyciski. Doszedłem do wniosku, że handheld się świetnie nadaje właśnie na tego typu gry aniżeli jakieś Tekkeny (za cholerę nie potrafię w to grać tak dobrze jak na PS2) czy inne arcade'ówki. Dlatego też eksperymentuję z grami na PSX - wspomniane Civilization, Warcraft, C&C, Theme Hospital itp.
Próbowałem grać w UFO Enemy Unknown (PSX) ale sterowanie jest fatalne - a szkoda, chętnie bym pograł w jakąś sprawną konwersję na PSP...
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Suavek napisał/a:FF VIII nie jest genialny . Wręcz przeciwnie... <chowa się przed atakiem wściekłych fanów>
Wiem, że mam kontrowersyjny pogląd na tą część, bo wszyscy krzyczą, że FFVII rula i w ogóle (co nie znaczy, że Ty też), ale mam cholerną słabość do tej części Finala. Do dzisiaj leży sobie oryginał na półce.
Co prawda temat dotyczy gier psx .
Ale info dla Suavka ostatnio ukazała sie na psp niezła strategia turowa w klimatach Warhammer .Polecam... ,jest już na torrentach ...
Suavek napisał/a:FF VIII nie jest genialny . Wręcz przeciwnie... <chowa się przed atakiem wściekłych fanów>
Wiem, że mam kontrowersyjny pogląd na tą część, bo wszyscy krzyczą, że FFVII rula i w ogóle (co nie znaczy, że Ty też), ale mam cholerną słabość do tej części Finala. Do dzisiaj leży sobie oryginał na półce.
Bzdursky, .
Co by nie mówić, to dla osoby która zaczynała swą przygodę od tej części to gra wspaniała. Ja osobiście nigdy nie grałem w FFVII, ale nigdy nie zapomnę o radości z gry, jaką dała mi FFVIII i tych godzin spędzonych przed tą grą. Nie raz było tak, że trzeba było iść na obiad, ale nie! Ja muszę wiedzieć co się teraz wydarzy! Oj tak, historia wciągała niesamowicie. Oczywiście mógłbym się w tej chwili odnieść do porównania FFX do "ósemki", ale już chyba o tym pisałem - moim zdaniem "ósemka" przedstawia całą historię w bardziej realnym świecie i to mi odpowiada. Co jeszcze? Każda z postaci ma bardzo oryginalny charakter i wypowiedzi, więc od razu łapiemy ich klimat i wczuwamy się w rolę tej, która nam najbardziej odpowiada - w FFX postacie są dość...płytkie, niczym kałuża.
U mnie też na półce leżała oryginalna wersja FFVIII i byłem z niej po prostu dumny, to była chyba najbardziej szanowana gra w mojej kolekcji i ani myślałem jej komuś pożyczać. Obecnie już gry nie mam, co nie oznacza, że do niej nie wrócę, na moim dysku mam jeszcze obrazy, które wypalę i z chęcią wrócę do tej części Final Fantasy.
Ostatnio grałem na PSX w Tales of Destiny - niestety (a moze staty) grałem wczesniej w remake pierwszej czesci serii (Destiny jest druga) Tales o Phantasia (remake na PSX z SNESa (1995) z dużą iloscia rzeczy poprawionych - szczegolnie grafika, mix 2D i 3D) ToD w porówanianiu z ToP jest straszanie nudna jesli chodzi o fabułę, postacie są nijakie, system walki gorszy i wogóle żałuje tych 30h spedzonych z gra... nie rozumiem jak mozna bylo to tak zwalic, szczegolnie ze pierwsza gra byla superanacka... remake (1998) wyszedl po ToD (1997). Sorry jesli zły topic...
Suavek napisał/a:Vagrant Story
To chyba jest zręcznościowe RPG jeśli się nie mylę.
Suavku muszę Ci powiedzieć, że ostatnio wręcz zagrywałem się w tą gierkę. Jeśli w ogóle jeszcze interesuje Cię coś w co możesz popykać to polecam Vagrant'a. Trochę refleksu ta gierka wymaga, ale powiem, że nie na tyle by od razu się zmęczyć i odłożyć gierę na półkę. Jak dla mnie bynajmniej.
Z tego co czytałem sobie o VS to nie jest taka łatwa gra. Doszedłem bodaj do 3 boss'a i już ciężko mi było tam zdziałać dużo. Może dlatego, że wyrzuciłem broń akurat na golemy, ale ni cholerę się nie spodziewałem, że będzie mi potrzebna.. Nieważne
Gierka jest dosyć długa, z tego co widziałem mamy do czynienia z około 50cioma boss'ami.. o.O
Dla mnie to dużo, ale pewnie Wy, weterani już nie takie rzeczy przechodziliście
Co tam jeszcze.. Grafika jak to na PSX, trochę kwadratowo, ale to nie ujmuje klimatu. Broni z tego co widziałem dużo, przeciwników też, ruszyć głową również trzeba od czasu do czasu.. Nie umiem zbytnio recenzować gierek w dodatku, że nie ukończyłem jej w 100%.
Ale kończąc polecam chociaż się z owym tytułem zapoznać. Mam nadzieję, że się spodoba.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Wiek: 21 Dołączył: 08 Maj 2007 Posty: 104 Skąd: Szczecin
Wysłany: 20-08-2008, 16:47
Kupiłem sobie niedawno psx, sprzedając w tym celu Onimushe i hitmana z ps2
Powód?
Dopadłem oryginalne final fantasy 7, a od dawna miałem nadrobić tą lukę w życiorysie ^^ i powiem wam że nie żałuje, bo gra jest genialna
hebini napisał/a:Kupiłem sobie niedawno psx, sprzedając w tym celu Onimushe i hitmana z ps2
Powód?
Dopadłem oryginalne final fantasy 7, a od dawna miałem nadrobić tą lukę w życiorysie ^^ i powiem wam że nie żałuje, bo gra jest genialna
Przeciez w FF7 na PSX możesz grać na PS2, więc po co kupiłes PSX??
Albo pograć w wersję na PC (oficjalna (konwersja) lub nie, (Rom i Emulator).
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
Ostatnio zmieniony przez DArkon 20-08-2008, 17:39, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 21 Dołączył: 08 Maj 2007 Posty: 104 Skąd: Szczecin
Wysłany: 21-08-2008, 13:32
Mam końcówkę 3 płytki, ale już wiem że warto. Co prawda wcześniej skończyłem Crisis Core na psp, i straciłem trochę fabuły, ale i tak świetnie się bawię.
DArkon wiem że mogę grać w to na ps2, ale to wielkie szare pudło będące pierwszym Playem ma dla mnie wymiar sentymentalny ^^ Ot takie skrzywienie psychiczne
hebini napisał/a:Mam końcówkę 3 płytki, ale już wiem że warto.
A, to chyba że Myślałem, że troszkę mniej pograłeś. W zasadzie FFy mają to do siebie, że gra praktycznie zaczyna się w momencie, w którym możemy już uciukać ostatniego bossa - wiesz, questy, maxowanie postaci i takie tam.
Wiek: 21 Dołączył: 08 Maj 2007 Posty: 104 Skąd: Szczecin
Wysłany: 22-08-2008, 21:21
Spoko, mam na koncie wszystkie FF poza tym i ósemką więc znam się trochę na rzeczy
W 10 spędziłem 40 godzin po zabiciu głównego bossa, właśnie na maksowanie postaci, zbieranie wszystkich Aeonów i Celestial Weapon
Ach, Final Fantasy VII.. Grałem w to kiedyś, lecz nie ukończyłem się przyznam.
Za trudne wtedy dla mnie było
Teraz jako, że mam dostęp do lepszego neta zastanawiam się nad ściągnięciem jakiś gier i wypaleniem ich na płyty aby sobie w co nieco pograć. Dlatego też chciałem się was zapytać co byście mi polecili w takim razie? Na pewno poza tytułami takimi jak Metal Gear Solid, Medievil, Medal of Honor, ISSPro, Final Fantasy VII i VIII, Gran Turismo..
Co do Medal of Honor to niedawno ukończyłem tą gierkę. Nie mogłem przez długi czas jej przejść, ale w końcu przysiadłem i 'bum!' udało mi się po kilku próbach. Muszę przyznać, że nie przepadałem za strzelankami na PSX'a z powodu lipnego sterowania. Mimo, że mało z nimi miałem do czynienia to jednak źle zapadły mi w pamięć. Medal też z początku wydawał mi się toporny i nie mogłem na tyle szybko się odwrócić, wycelować i wystrzelić aby nie stracić chociaż 1/4 życia. Po jakimś czasie jednak coraz łatwiej mi się grało i jako końcowy werdykt muszę orzec, że strzelanka to nie znaczy ''gra, która nie może być na PSX'a'' - wręcz przeciwnie.
Na pewno kwadratowość, której zresztą tak wiele nie ma dodaje swoistego uroki tej grze. Klimat też jest bardzo dobry a jako, że to pierwszy (?) Medal of Honor tym bardziej jestem zauroczony.
A co wy o tej grze sądzicie?
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
SbobekH napisał/a:Ach, Final Fantasy VII.. Grałem w to kiedyś, lecz nie ukończyłem się przyznam.
Za trudne wtedy dla mnie było
Miałem podobnie. Tzn. za pierwszym podejściem szybko sie zniechęciłem z powodu trudności spowodowanych aklimatyzowaniem sie w realiach JRPGów (wtedy pierwszy raz widziałem "coś" takiego na oczy) oraz czytaniu kilometrów niekończących sie dialogów po angielsku. Po jakichś 6 godzinach odstawiłem chyba na ok. rok dopóki znów mnie coś nie natchnęło by do niej powrócić. Identyczna sytuacja przy Final Fantasy IX, z tą różnicą tylko, że tam miałem ze dwa albo trzy takie "załamania" (nie aż tak długie na szczęście).
Ale Finale mają jednak to do siebie, że jak któregoś nie ukończysz to będzie za tobą łaził do ufajdanej śmierci.
Do tej Twojej listy dorzuciłbym właśnie FFIX. A męcz sie dziadu...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum