No... niezła komedia, nie powiem. Rozbawił mnie bardziej niż wiele słynnych komedii amerykańskich . Szczerze? Ssie... szczątkowa fabuła jest tylko pretekstem do kolejnych walk i efektów. Wykonanie audio-wizualne filmu jest powalające i bez gadania zasługuje na 10/10. Jednak fabuła, postacie i ogólnie cały film to porażka jak dla mnie... Wykorzystanie znanego tytułu... 5/10 jak dla mnie. Owszem, wiele nawiązań do FFVII było ciekawe, jednak nie pozwala mi to mimo wszystko obiektywnie spojrzeć na film. Komercją bije na kilometr. Ot chociażby 5min Vincenta i ogólnie częstsze jego pokazywanie niż innych miało zapewne być reklamą tej gry o nim (cośtam of Cerberus). Cloud jakoś mi nie przypomina tego z gry, trzej bialowlosi wzięci są z nikąd, cała masa buraków i nielogicznych rozwiązań... A przesadzone efekty aż prosza o pomstę do nieba (nawet w grze tak nie wydziwiali...).
Ogólnie? Film warto obejrzeć dla efektów. Jak ktoś chce jednak rozwinięcia końcówki FFVII to niech lepiej zapomni... nic ciekawego. W ogóle, najczęściej powtarzane 'słowo' to "hmpf" (przytaknięcie) tak zauważyliśmy z kumplami A Cloud odstawia za mojrzesza/jacksona w końcowej scenie ;p.
Cóż... dzisiaj nie ma co oczekiwać ambitnych produkcji. Wszystko idzie pod kasę, a wiadomo, że najwięcej tej sie zyska na ludziach mało-wymagających... Z Silent Hill'em pewnie będzie to samo ;p
Podsumowując - film ogółem zasługuje imo na 5/10 maksymalnie...
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Mam ten film, ale...
1. jeszcze go nie oglądałem
2. nie grałem w żadną część FF (jedynie film widziałem, ale to już inna historia).
Ale kiedy już znajdę czas to obejrzę i wypowiem się na temat tego filmu.
_________________ Have you seen a little girl around here?
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 03-11-2005, 17:22
No cóż zgadzam sie ze Suavkiem. Spodziewałem sie jakiejś fajnej, wciągającej fabuły, ciągnącej wątek z FFVII. Przeliczyłem sie jak cholera. Film za bardzo efekciarski, Cloud beznadziejny, można sie nieźle pośmiać. Ogólnie na plus moge jedynie zaliczyć postać Tify. Faaaajna :wink: Reszta kompletnie bez wyrazu. 5/10
No jestem fanem(fanem? jak kocham tę serie) FF i jestem też troszku rozczarowanym, ponieważ oczekiwałem więcej bezpośrednich powiązań z częścią 7 gry, no cóż. A co do efektów nie są one wcale przesadzone, poprostu taka jest kultura japońska, tyle.
Mnie się ten film podobał.
Jestem fanem "Fajnali".
Film ogląda sie przyjemnie, patrząc na znane i lubiane postacie,chociaż "płytka" fabuła bije po zmysłach.
Gang Kadaj'a to siakaś pomyłka.
Walka Clouda i Sephirota taka sobie, Cloud podrzucany przez postacie i przecinający Bahramuta swoim mieczem.
Ale efekty naprawde biją po mordzie.
Film ogląda sie przyjemnie.
Niestety "Płytka" fabuła razi.
Ale postarali się i FF7AC jest o niebo lepsze od Final Fanasy- Sphirits Within.
Moja ocena 8/10
Nt. fabuły się wypowiadac nie bede, bo w FF7 nie grałem (grafika...) a to, co zobaczyłem w filmie nie było wysokich lotów. Efekty były naprawde dobre, sceny walk wykonane doskonale; najbardziej spodobała mi się walka Clouda z kumplami Kadaja na autostradzie i w tunelu. Troche działały mi na nerwy niektóre drobiazgi, chociaz ciągłe stękanie Baretta jakby robił kupe (podczas batalii w Midgardzie), idiotyczne kwestie tej szczylówy z bumerangiem, poza tym za mało Vincenta (tak, teraz to jest Dirge of Cereberus) no i te trampki z obcasem Tify... Heh, napalilem się na Advent Chidlren i rzeczywiscie mi sie podoba, ale spodziewałem sie dużo wiecej. Daję 7+/10
Heh, w Chrono Trigger jakoś dałem radę, ale po prostu to mnie aż tak nie wciąga. W Falloucie siedziałem kilka miesiecy, mimo, ze tam nawet czegoś takiego jak 3d nie ma:P [/scroll]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum