Piszę o wersji amer. Średnio ,mocno średnio jak dla mnie spory zawód ,widać ,że nie było z czego ściągać (bo ring 2 w wersji jap. ,to już kompletna klapa).Jeżeli oglądało się pierwszą część (w obu wersjach o.k.)to można (niestety) obejrzeć drugą ,ale nie liczcie na dobry(straszny) film .Zakończenie chociaż nie obiecuje dalszych części i bardzo dobrze.
A ja tydzien temu byłam w kinie na Ring 2 . Potem było suuper bo wracałam o 23 sama przez wały, które nie cieszą się zbyt dobrą sławą... :wink: . No ale wracając do filmu... Był zrobiony na siłę, nie moża było przecież nie zrobic 2 czesci filmu ktory przyniosl tak ogromnie zyski. No i niestety z nim było tak jak z SH4. Można było to zrobić lepiej. Ale nawet dobry jest, nie aż tak zły, da sie zniesc i w paru momentach niezle sie przestraszyc . Aha, Sietra nie dziwie Ci sie, bo jak sie oglada Ring 2 na kompie, to wogole nie straszy .
_________________ "They've come to witness the Beginning. The rebirth of Paradise, despoiled by mankind"
Sietra napisał/a:Nie tylko to :cry: Po przejściu SH1 sześć razy już żaden film mnie nie przestraszył (a co dopiero gra :cry: )
to wcale nietza przechodzic sześciu razy tak jak ty. ja po jesnym raznie już miałem inne mniemanie, a po przejściu sh 2 to od tamtej pory niewiele co mnie przestraszyć może bo do strach to bendzie daleko.:D:D Koniec offtopu.
_________________ Never Say Never, Because This Is...
Heh no bylem na tym filmie w kinie ostatnio i powiem jedno : bleeeeeeeee
nudne strasznie myslalem ze zasne podczas ogladania ale nie dalo sie bo jakies glupie krowy zamna siedzialy i chipsy jadly poprostu wymieklem film spokojnie mozna w domu przed tv obejrzec wogole horrory jak dlamnie nie nadaja sie do kina , najlepiej sie je oglada w zaciszu domowym gdzie jest spokoj i wygoda
Sietra napisał/a:Nie tylko to :cry: Po przejściu SH1 sześć razy już żaden film mnie nie przestraszył (a co dopiero gra :cry: )
to wcale nietza przechodzic sześciu razy tak jak ty. ja po jesnym raznie już miałem inne mniemanie, a po przejściu sh 2 to od tamtej pory niewiele co mnie przestraszyć może bo do strach to bendzie daleko.:D:D Koniec offtopu.
No sorki, ja tu mówię o 6 razie, co wcale nie znaczy, że tyle razy przeszedłem SH1. Dla ścisłości było to 11 razy
[ Dodano: 2005-05-22, 21:21 ]
Do chwili obecnej bynajmniej
_________________ Have you seen a little girl around here?
:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
Fakt ty to jestes fan przez duże F czyli Fan:D. Czuje sie gorszy bo przeszedłem tylko 2 razy, ale niezasmucam się. Jeszcze cie dogonie
_________________ Never Say Never, Because This Is...
Film nudny jak flaki z olejem (japoński). Tylko nie wiem czemu parę razy oglądałem się za siebie w czasie seansu, jak bym się bał że ktoś za mna stoi.... brrrr :shock: /
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Ja japonskiej wersji nie widzialem, bo nie chcial mi komp plytki czytac ALe planuje sobie sciagnac wiec kiedys na pewno obejrze.
A co do amerykanskiej, to moim zdaniem jest to bardzo dobry horror, powiedzialbym nawet ze swietny i moim zdaniem jeden z lepszych ostatnich czasow.
Pozdrawiam
Prawda jest taka, że jeśli lubisz kino akcji to amerykańska wersja bardziej ci się spodoba, ale jeśli liczysz sobie klimat, to radzę oglądnąć japońską.
_________________ Have you seen a little girl around here?
Bardziej cenie klimat, bo nie o akcje w horrorach chodzi :wink:
Ale moim zdaniem amerykanski nie jest pozbawiony klimatu. Pewnie jak zobacze japonska wersje to zmienie zdanie, ale poki co uwazam amerykansa wersje (tak jak pislalem wyzej) za najlepszy (amerykanski) horror ostatnich lat.
PS.Ring (amerykanski) w tv:
03.12 niedziela, g. 21:40 TVN
Chyba obie wersje są dobre, chociaz róznią się od siebie pod wieloma względami :wink:.
Amerykańska wersja jest nawet dobra, chociaż jest o wiele uproszczona w stosunku to wersji japońskiej. Nastawiona jest na łatwe, przyjemne oglądanie, nie wymagające za dużego myślenia nad bohaterami i zdarzeniami. Ot, po prostu taki fajny, straszący horrorek, trochę klimatyczny, ale tylko trochę, bo jest zrobiony "pod publikę", przez co traci na tamejniczości, bo wszystko jest raczej jasne. Tak często się dzieje, kiedy przerabia się zagraniczne horrory na wersje amerykańskie :wink:.
A japońska wersja jest dla mnie trochę dziwna... Jakoś mnie nie wciągnęła. Była klimatyczna, tajemnicza, ale się nie bałam i ciężko się ją oglądało. Eh, no i to głupawe pochodzenie tej "studzienkowej" [nie pamietam jej imienia :wink:] dziewczynki (nie będę mówiła kogo jest córką, bo to by odebrało trochę przyjemności z oglądania osobom które Ring'a jap. nie widziały :wink: )
_________________ "They've come to witness the Beginning. The rebirth of Paradise, despoiled by mankind"
Jak dla mnie wersja amerykańska jest do obejrzenia,nie jest to rewelacja ,ale wytrzymać się da.
Moimi faworytami są nadal Ciemność i Martwe Ptaki(najlepszy amerykański horror jaki widziałem)
Wiek: 18 Dołączył: 30 Maj 2006 Posty: 21 Skąd: Poznań
Wysłany: 13-06-2006, 20:31
Ja widziałem tylko wersję amerykańską, niestety film za bardzo mi do gustu nie przypadł Jednak skoro tak polecacie tą wersje japońską, to chyba (jednak?) się na nią skuszę Pozdrawiam :!:
Mnie tam ani amerykańska ani japońska wersja jakoś nie przypadła do gustu. Prawie wogóle nie było czuć strachu. Kilka klas niżej niż np. "Klątwa Ju-On"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum