Horrorek na podstawie powieści S. Kinga. Widział ktoś może?? Książka była świetna więc chętnie obejrzałbym film. Powstały 2 ekranizacje (z 1979 oraz 2004r.). Jeżeli ktoś oglądał to prosze o opinie.
Nie chcę Cię wprowadzić w błąd ,ale wersja z 79 chyba była miniserialem (co w przypadku Kinga jest chyba normą )z tego co pamiętam to nas wydało to" iti"(początki VHS )
Film był całkiem przyzwoity dosyć mocno oparty na książce ,na pewno nie zaszkodzi zobaczyć zwłaszcza jak ktoś lubi Kinga.Nie wiem nic o nowszej wersji.
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 15-03-2005, 16:48
Właśnie zasysam z torrenta wersje z 79. Wygląda na to, że nie jest to miniserial (2 pliki po 700MB). Jak sie zaznajomie to dam znać.
Tutaj macie info o wersji z 2004. Może nie będzie aż tak tragiczna?
hmm.. ciekawa stronka i ten ale te skriny przypominajom mi taki film niepamientam tytułu:P ale chodzilo że gosciu powiedział ze bada bezseności ale naprawde on badał strach i przyprowadzili elenor (głównom bochaterke) do domu jej przotków gdzie chyba to był wuj zabijał dzieci i te dzieci chciały zeby ona je uwolniła jakos tak to było fajny film jak moze ktos kojazy nazwe to niech powie bende wdzienczny;)
_________________ Never Say Never, Because This Is...
chyba tak ale to bylo chyba "Nawiedzony Dom" tak to chyba było ale niewiem. Aha
mam dowaz jeszcze takom proxbe niegnembcie mnie zato ze popełniam blendy typo ł,ó itp bo alt mi szwankuje i poprostu niewychodzi
_________________ Never Say Never, Because This Is...
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 02-04-2005, 20:45
Nareszcie znalazłem troche czasu na obejrzenie wersji z 79 roku. Przyznam sie szczerze, że jestem w kropce i niepotrafie go jednoznacznie ocenić. Wielkim sentymrntem dażyłem książkę i może dlatego do ekranizacji również podchodziłem z wielkimi nadziejami. Film jest dobry. Napewno to nie ten poziom co dzieło Kubricka (Lśnienie), ale są momenty w których można poczuć strach. Dość mocno jest oparty na książce, lecz dodano również kilka zupełnie niepotrzebnych wątków. Nie będe zdradzał tych szczegółów gdyż niechce zepsuć przyjemności z oglądania. Dla osób, którym książka sie podobała obejrzenie jest koniecznością. Ci co nie czytali również mogą zobaczyć, gdyż jest to horror trzymający poziom.
Bartol napisał:[quote="Teraz trzeba zobaczyć wersje 2004 [/quote]
Właśnie zakończyłem oglądanie tego dzieła (180 min.) i stwierdzam ,że to typowe kino
pod szyldem S.Kinga.Baaaardzo długi wstęp ,mnóstwo wątków i powiazań itd. itp.
Pewnie większość zna książkę więc o treści nie będę pisał (chodzi o wampiry ).
Średnio pamiętam wersję z `79, więc sequel obejrzałem z przyjemnością ,trzyma klimat i w sumie O.K.
Ostatnio zmieniony przez GagarKhan 13-10-2005, 12:30, w całości zmieniany 1 raz
Ja mialem przyjemnosc ogladnac wersje z 2004. Dosyc wierna i dobra ekranizacja ksiazki (co rzadko sie zdarza). Zawiera Kingowskie momenty narracyjne (rewelacyjne opisy porownania miasteczka itp). Z czystym sercem polecam, ale najpierw odsylam do ksiazki
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 13-10-2005, 16:13
Heh a ja nadal nie miałem okazji obejrzeć wersji 2004. Narobiliście mi tylko smaka
Jak na ekranizację Kinga wyszło to całkiem zgrabnie. Przez pół filmu nie wiedziałem z czym mam doczynienia - z jakim rodzajem 'potworów'. Najpierw muślałem, że to historia o duchach, a potem wszystko się wyjaśniło. Klimat jest, ładne sceny - przydługawe, ale do strawienia.
(Inne pozycje filmowe na podst. K. pominę minutą ciszy).
_________________ In my restless dreams, I see that town ... Silent Hill
www.kswistak.livenet.pl
Omatto, osmiele sie z Toba nie zgodzic. Ekranizacji z Robem Lowe w roli glownej nie mozna nazwac dosc wierna.
Ostrzegam, moj post to spoiler dla tych, ktorzy nie ogladali filmu lub nie czytali ksiazki.
1.W ksiazce wampiry nie grzeszyly inteligencja, natomiast w filmie np. ugryziony kierowca autobusu niczym rajdowiec goni samochod Bena
2. Akcja powiesci toczy sie latem, a w filmie mamy zime.
3. W ksiazce ojciec Callahan po tym jak dopada go Barlow, zdajac sobie sprawe ze swoje slabej wiary, ucieka do Bostonu. W ekranizacji ksiadz zostaje fanatycznym slugusem Barlowa
4. Rodzice ksiazkowej Susan akceptuja Bena jako faceta ich corki, gdy tymczasem w filmie matka dziewczyny wrecz nie znosi pisarza.
5. Gdy w powiesci pojawiaja sie wspomnienia o przygodzie mlodego Bena w domu Marstenow, nie ma mowy o tym, ze to wlasnie glowny bohater znalazl powieszonego Huberta.
Te przyklady mozna mnozyc. Moim zdaniem ta ekranizacja jest raczej "niewierna"
Mimo wszystko film jest dobry. Podobaly mi sie nawiazania do tworczosci Kinga. Np. pies, ktory szuka zaginionego Glicka wabil sie Cujo, a Floyd w barze karaoke spiewa "Stand by me" (film na podstawie noweli Kinga "Cialo" nosi tytul "Stand by me", a ta piosenka jest w nim motywem przewodnim).
Cran, widzialas "Pet Sematary"? Uwazam, ze to najlepsza adaptacja.
Sorry, jesli zbaczam z tematu, ale powniniscie sie przygotowac na nowa ksiazke Kinga-"The Cell". Ja nie moglem sie doczekac i przeczytalem po angielsku. Jest super
w ksiazce doktor nie kreci ze swoja pacjetka (a na pewno nie musial zbierac kasy dla jej meza). Zgadza sie ze jest wiele niezgodnosci lecz chodzilo mi o to ze w wiekszym stopniu nie wplywaja ona na ogolne zalozenia ksiazki. Zadna ekranizacja nie pozostanie pierwowzorowi literackiemu zupelnie wierna. Zreszta jesli dobrze pamietam (niestety czytalem dosc dawno) w ksiazce nie bylo jednoznacznei powiedziane co stalo sie z ksiedzem. Jest tylko opis sceny ze wsiada do autobusu... gdy czytalem ksiazke ta scene odebralem jak cos w rodzaju "jeszcze nie wszystko skonczone" a nie jako rodzaj "pokuty" ksiedza. To ze akcja filmu toczy sie zima a nie latem nie ma chyba wiekszego wplywu na fabule prawda Zreszta w filmie podobala sie funkcja Bena jako narratora. Narracja jakze klimatem zblizona do tej ksiazkowej.
Musze zalatwic sobie wersje filmu z lat 70-ych. Akcja powiesci toczy sie w tym czasie i licze na to, ze starsza ekranizacja odda lepiej klimat ksiazki. W nowej adaptacji sa telefony komorkowe, e-maile itd. Dobrze, ze do wampirow nie strzelaja jakims laserem
CRAN napisał:
(Inne pozycje filmowe na podst. K. pominę minutą ciszy).
chmmmm......
1. "Lśnienie" reż. S.Kubrick .... geniealne kino (film wręcz kultowy).
pozostałe filmy co najmniej przyzwoite :
1."Czerwona róża"
2. "IT"
3."Pet semetary"
4."Sztorm stulecia"
5."Salems lot"
6."Misery" (oscar dla aktorki )
i jeszcze kilka innych (niestety pamięć mnie już zawodzi)
Oby inni pisarze mieli równie bogatą filmografię......
(Niestety kiepskie są filmy ,gdzie S.King sam siadał za kamerą i te radzę omijać ...)
Bartol, masz racje ksiazka jest bardzo dobra, czytałem ja 2 razy. Salem's Lot z 2004 ogladalem i podobal mi sie (najlepiej wypadl aktor grajacy Bena Mearsa), choc niektore sytuacje byly inne niz w ksiazce. Obejrzyj sam :p
Mialem wlasnie przyjemnosc obejrzec ekranizacje z 1979 i bardzo mi sie podobala . Wogole jak film odpalalem to myslalem ze bedzie o czarownicach (nie wiem czemu...) . Ale moje oczekiwania sie nie sprawdzily i chyba dobrze. Szczegolnie w tym filmie podobala mi sie fabula , ktora mnie zachecila do przeczytania ksiazki. A jakbym sie mial do czegos doczepic, to ciut za szybko wyjasniono co zabija ludzi. Ale to szczegol. Ogolnie goraco polecam.
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
No przeczytam na pewno, bo od jakiegos czasu mnie wzielo na czytanie i ogladanie Kinga
Tylko jedyny problem est taki ze tej ksiazki nie ma w mojej bibliotece, wiec bede musial troche bardziej sie wysilic zeby ja znalesc... Ale na pewno w koncu ja dorwe;)
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum