| FAQ |  Szukaj |  Użytkownicy |  Grupy |  Download | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości |
  Użytkownik: Hasło:

Poprzedni temat «» Następny temat
Asian Horrors
Autor Wiadomość
deathdealer 


Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 46
Wysłany: 12-04-2008, 10:00   

Jeżeli będziesz miał problem ze znalezieniem "Silk" tp spróbuj poszukać po nazwą "Guisi".

Tak, dokładnie. Te azjatyckie horrory to "Evil Death Trap" :D . Oglądałem po kawałkach chyba dwójkę i rozsadek wziął górę nad ciekawością. Straszna chała... podobnie z reszt jak wspomniane "Flaki dziewicy" ("Guts of the virgin" - nie wiem czy poprawnie napisałem).90% filmu to cholernie tandetne "porno" i... szkoda gadać;)

Co do Twojej listy filmów to narobiłeś mi smaku. Mi azjatyckie horrory kojarzą się na razie tylko z "The "Ring" i "Shutter". Czas to zmienić...

Abstract napisał/a:Może japońce skuszą się na ekranizację SH2 (bo na amerykanów tudzież francuzów chyba nie ma co liczyć, skoro odwlekli premierę sequela o całe dwa lata)?

I tak sobie myślę, że Silent Hill (filmy) faktycznie chyba powinni zrobić Japończycy. na pewno było by ciekawiej. Od wielu lat nie wierzę już w amerykański horror. Ta szablonowośc ich kiedyś zabije. Zero poezji i artyzmu. Ehhh...

Tu jeszcze pytanie. Z tego co czytam to jest amerykańska wersja "Dark Water", czy ona ma ten sam tytuł - "Dark Water"?


PS:
Abstract napisał/a:(jak widać recenzent ze mnie żaden :rotfl: , więc ograniczę się do oceny)

Dla mnie zdecydowanie wystarczy :) . Ważne są informacje o czym jest film i Twoja ocena (podobał sie czy nie) - każdy i tak ma inny gust więc sobie skoryguje. Dzięki.

Pozdrawiam
_________________
Immortals.. we put their name to the test.
Ostatnio zmieniony przez deathdealer 12-04-2008, 10:09, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
R4Zi3L 
GEEK


Wiek: 22
Dołączył: 18 Mar 2005
Posty: 746
Skąd: Kielce
Ostrzeżeń:
 1/3/3
Wysłany: 12-04-2008, 23:25   

deathdealer napisał/a:Tu jeszcze pytanie. Z tego co czytam to jest amerykańska wersja "Dark Water", czy ona ma ten sam tytuł - "Dark Water"?
http://www.imdb.com/find?q=Dark+Water
Takie rzeczy można szybko sprawdzić :P
_________________
Silent Hill is in me...
Ostatnio zmieniony przez R4Zi3L 12-04-2008, 23:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Abstract 


Wiek: 26
Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 198
Wysłany: 14-04-2008, 21:54   

Odświeżyłem sobie kilka starszych filmów z repertuaru Takashi Shimizu:

Ju-on (The Curse) - Pierwszy film z serii Ju-on. Prawdziwie przerażający i jedyny w swoim rodzaju (zdjęcia wykonane są w taki sposób, ze można odnieść wrażenie, że oglądamy dokument). Na temat fabuły nie będę się rozpisywał, bo pewnie i tak już wszyscy to widzieli (Każdy część to zbiór krótkich epizodów. Pozornie nie związanych ze sobą ludzi łączy tylko tajemnicza klątwa...). Jak dla mnie to absolutna czołówka gatunku. 8,5/10

Ju-on 2 (The Curse 2) - Drugi film z serii, będący zarazem najsłabszym ze wszystkich, głównie dlatego, że pierwsze 30 minut filmu to "powtórka" z części pierwszej. "Nowy materiał" jest zdecydowanie słabszy od tego z "jedynki". Fanatycy serii nie powinni jednak być zawiedzeni. 5/10

Ju-on 3 (The Grudge) - Trzecia część "Klątwy" (ta najbardziej znana i popularna) i zdecydowanie najlepsza ze wszystkich (choć część pierwsza niewiele jej ustępuje). W zasadzie to jedna z niewielu japońskich produkcji tak naszpikowanych "straszakami". Kult! 9/10

Ju-on 4 (The Grudge 2) - Ostatnia (jak na razie) część serii. Jest ona słabsza od poprzedniczki, ale ma kilka niezłych patentów. 6/10
Ostatnio zmieniony przez Abstract 14-04-2008, 21:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Abstract 


Wiek: 26
Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 198
Wysłany: 17-04-2008, 22:33   

Abstract napisał/a:Kansen (Infection) - cholernie mocna rzecz, szczególnie dla wszystkich zakochanych w opuszczonych, mrocznych i odizolowanych szpitalach (czyli dla każdego skrzywionego psychicznie fana SH :rotfl: ). Kansen oglądałem już dość dawno i przyznam się, ze nie zrozumiałem do końca tego filmu. Gdy kolega mi go odda, zrobię edycję posta i dodam ocenę. Produkcja japońska.

Już obejrzałem i na usta ciśnie mi się tylko jedno słowo: REWELACJA!!!
Dziwne, że za pierwszym razem Kansen nie spodobał mi się... To chyba najbardziej "sajlentowy" horrorek jak widziałem. Akcja filmu rozgrywa się w podupadłym szpitalu. Lekarze i pielęgniarki robią co mogą, żeby ratować chorych, mimo, że zapas leków, strzykawek i innych potrzebnych artykułów maleje z chwili na chwilę. Jakby tego było mało, do szpitala przywieziony zostaje pacjent z dziwną czarną wysypką...
Fabuła nie błyszczy oryginalnością i nie zapiera dechu w piersiach, ale wierzcie mi - wystarczą te klaustrofobiczne, ciemne korytarze szpitalne (cholera, to jakieś zboczenie już :lol2: ) , atmosfera zaszczucia i kilka dziwnych wydarzeń, żeby zatracić się w tej produkcji. Gorąco polecam. 9,5/10 (dałbym 10/10, ale wolę te 0,5 punktu zostawić na specjalną okazję)
 
 
 
deathdealer 


Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 46
Wysłany: 26-04-2008, 19:22   

NO i w końcu jestem po seansie filmu Kansen. Mieszane uczucia ale ogólnie bardzo pozytywnie. Przyznam, że nie wszystko zrozumiałem - zwłaszcza na samym końcu kiedy niby wszystko sie wyjasnia ;) ale nie mam siły by oglądać film ponownie. Dobra fabuła, dużo ciekawych pomysłów. Już samo pierwsze ujęcie ma klimat i buduje atmosferę tajemniczości tym samym - chodzi mi o Czerwony sygnał świetlny, a w tle słychać komunikat przez radio informujący o dziwnej chorobie. Na mnie podziałało.
Jedyna rzecz, która trochę mi na początku przeszkadzał to aktorstwo, ale później przekonałem sie do specyficznego klimatu gry aktorów. Owe aktorstwo kojarzyło mi się z filmami o samurajach gdzie główni bohaterowie mówią w sposób teatralny, długo stoją w milczeniu zanim powiedzą kolejne zdanie. Nie uważam jednak tego za minus, ma to swój urok i staje się jedną z głównych cech tego filmu. Chociaż nie wszystkim może się to podobać
O muzyce nie powiem bo nie zwróciłem na nią zbytniej uwagi i nie utkwiła mi jakoś w pamięci, ale na pewno nie była zła i nie przeszkadzała.
Podobał mi sie system straszenia, czasami bezpośredni, a czasami długo byliśmy trzymani w niepewności zanim wydarzyło sie coś konkretnego. Dziwne zachowanie niektórych postaci, dużo niedomówień, niejasność zaistniałej sytuacji.
Kiedy oglądałem ten film miałem wrażenie, że nie ma świata poza tym szpitalem w którym dzieje się cała akcja filmu. Tak jak by był on jedynym miejscem w przestrzeni, w którym uwięzieni są główni bohaterowie - w sumie jedyny kontakt ze światem zewnetrznym to karetka, która przywiozła chorego na dziwna wysypkę o której wyżej wspomniał już Abstract
Dodatkowym plusem jak dla mnie był motyw zbrodni i kary, który bardzo lubię.
Ogólnie film określił bym jako bardzo dziwny. Ma wiele ciekawych patentów, które są według mnie świetne i przemyślane. Niestety ciężko mi to opisywać nie dając przykładów. Na pewno film warto zobaczyć!

Tu przyznam się, że jest to dopiero mój drugi azjatycki horror jaki widziałem - pierwszy był "Ring". Aha - drugi - jeszcze Shutter

Abstact, okazało się, że mam dwie wersje Dark Water jedna po japońsku z włoskim dubbingiem :D bez napisów i druga z lektorem :P . Po prostu nie sprawdziłem i myślałem, ze ta druga to wersja USA:). Zmylił mnie błędny tytuł Dartk Water (2005) - W 2005 powstała właśnie wersja amerykańska.

Jak dobrze pójdzie dzisiaj przysiądę do Dark Water, po obejrzeniu pierwszych 15 minut już mi się podoba...



Widziałem tez początek Reinkarnacji i po tym co na początku zobaczyłem stawiam ją na razie na ostatnim miejscu. Po wstępnych "oględzinach" Kansen na razie prowadzi.

Pozdrawiam
_________________
Immortals.. we put their name to the test.
Ostatnio zmieniony przez deathdealer 26-04-2008, 19:46, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
 
Abstract 


Wiek: 26
Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 198
Wysłany: 26-04-2008, 19:43   

deathdealer napisał/a:
Jak dobrze pójdzie dzisiaj przysiądę do Dark Water, po obejrzeniu pierwszych 15 minut już mi się podoba...

No to życzę udanego seansu. Film wymiata...
deathdealer napisał/a:Widziałem tez początek Reinkarnacji i po tym co na początku zobaczyłem stawiam ją na razie na ostatnim miejscu.

Rinne jest świetne! Początek jest faktycznie smętny i niezachęcający. Ja po pierwszym obejrzeniu początkowych 15-20 minut po prostu wyłączyłem film... Jak się później okazało, zupełnie niepotrzebnie, bo później robi się naprawdę dobrze...
 
 
 
deathdealer 


Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 46
Wysłany: 26-04-2008, 19:52   

Dzieki!

Chociaż nie wiem czy dobrze robie oglądając tak horror za horrorem... i to na dodatek azjatyckie;). Ja jestem bardzo wrażliwy i na mnie takie filmy naprawdę mocno działają :) .


A co do Reinkarnacji to dobrze wiedzieć, ze sie rozkręci bo ja właśnie też się zniechęciłem początkiem i jak mi sie wydaje gorszą od reszty reżyseria... Pożyjemy zobaczymy :D . Idę sobie zrobić herbatkę i jedziemy z Dark Water - Jestem taki podekscytowany... :D
_________________
Immortals.. we put their name to the test.
Ostatnio zmieniony przez deathdealer 26-04-2008, 19:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
deathdealer 


Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 46
Wysłany: 30-05-2008, 21:23   

"Dark Water"... To po protu mistrzowsko zrealizowany (dla wielu pewnie nudny) film.
Genialna reżyseria, bardzo dobre aktorstwo, świetna muzyka, fajny pomysł. Można by powiedzieć, ze zakochałem sie w tym filmie. "Dark Water" to sztuka. Ciężko mi go nazwać horrorem bo to określenie tylko szpeci ogólny wizerunek filmu. Na 100% to nie jest film dla wszystkich. Ale dla miłośników tego gatunku to uczta. Ogólnie określił bym ten film jako "Piękny". Oddaje pokłony dala twórców. O Dark Water próbowałem pisać tutaj wiele razy po jego obejrzeniu, ale nigdy nie potrafiłem opisać tego w taki sposób żebym był zadowolony, musiał bym pisać referat na kilka stron a na to niestety nie mam czasu.

POLECAM!! Jednak nie dajcie się zwieść, nie chce przereklamować tego filmu, jest to tylko i wyłącznie moje własna refleksja.

Teraz napalam się na "Klątwy", ale niestety brak czasu i ogólne prywatne problemy nakazują mi odłożyć tą przyjemność na później.
_________________
Immortals.. we put their name to the test.
 
 
 
Abstract 


Wiek: 26
Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 198
Wysłany: 17-10-2009, 18:23   

Dawno już nie pisałem o żadnym filmie, ale i czasu miałem mniej na oglądanie. Teraz znowu dorwałem kilka pozycji i oto jakie są tego wyniki:

Gabal aka The Wig (2005) - Południowokoreański horrorek i debiut reżyserski pana o wdzięcznym imieniu i nazwisku Shin-yeon Won. Bohaterką filmu jest Ji-hyeon której siostra umiera na białaczkę. Ponieważ w efekcie chemioterapii Su-hyeon traci wszystkie włosy, jej siostra obdarowuje ją peruką. I wtedy zaczyna się "coś dziać".

Azjaci są chyba mistrzami kontrastów w swoich filmach. Może podsumuję - ten film to:
1. poruszająca historia umierającej kobiety, która próbuje żyć jak każdy inny człowiek;
2. latające peruki i oklepane motywy mające na celu wystraszyć widza;
3. wspaniałą realizację i naprawdę znakomite zdjęcia
4. melodramatyczną muzykę, która, chociaż w niektórych momentach świetnie pasująca do wydarzeń rozgrywających się na ekranie, jest tak ckliwa, że zapominam, że oglądam horror;
5. kretyńskie sceny na koniec filmu, o których, z oczywistych powodów, mówił nie będę.

Bardzo to przeciętny film i naprawdę nie sądzę, żeby ktokolwiek uznał go za nawet dobry. 4/10

Jue ming pai dui aka Invitation Only (2009) - jezu chryste, co za g...wno! Nie lubię gore ani innych podobnych krwawych gulaszów i nie rozumiem, po co ludzie kręcą takie filmy. Jue ming pai dui to film o grupce ludzi, którzy poznają się na ekskluzywnej imprezie dla bogaczy i biznesmenów. Wszyscy otrzymali zaproszenia na których było napisane "spełnimy każde twoje marzenie". Poniewczasie orientują się, że mogą już nie opuścić tej imprezy.

Nie polecam tego filmu nikomu. Maniacy serii "Saw" pewnie zwyczajnie będą się na nim nudzili, a pozostali zwyczajnie "podziękują". Mnie nie bawi oglądanie jak jakiemuś kolesiowi przypiekają prącie tudzież inne wystające części ciała. Do śmietnika.
2/10

Coming Soon (2008) - Film który wyreżyserował autor scenariuszy do Shutter i Faeht. Bohaterem jest pracownik kina. Zbliża się premiera najnowszego horroru a w budynku kinowym zaczynają się dziać dziwne rzeczy.

Nie ma się co rozpisywać - wszystko to już kiedyś widziałem. Film jest znośny i naprawdę można poświęcić te 1,5 godzinki bez poczucia straty czasu ale tylko wtedy, gdy naprawdę nie ma się nic innego do roboty.
5/10

Ju-on: Shiroi rôjo aka The Grudge: Old Lady In White (2009) - Kolejna "Klątwa". Tym razem jest to zaledwie 61 minut grozy. Oglądałem z wielką uwagą i kilka razy naprawdę się wystraszyłem. Niestety w filmie jest też kilka dość obciachowych scen, które zamiast straszyć wzbudziły we mnie niesmak. Mimo to jest to produkcja "na poziomie".
6,5/10
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti
Modified by Devlock for Silent Hill Town Center
Powered by Silent Hill Fever