| FAQ |  Szukaj |  Użytkownicy |  Grupy |  Download | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości |
  Użytkownik: Hasło:

Poprzedni temat «» Następny temat
Asian Horrors
Autor Wiadomość
Abstract 


Wiek: 26
Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 198
Wysłany: 24-01-2008, 22:34   Asian Horrors

Myślę, że dobrym pomysłem jest zebranie w jednym miejscu krótkich opisów i rekomendacji horrorów z Orientu. Na początek wrzucę kilka tytułów, które niedawno oglądałem:

Sei mong se jun (Ab-normal Beauty) - produkcja z Hong Kongu. Młoda artystka odkrywa w sobie pewne ciekawe skłonności...
Film dość średni, ale ma niezły klimat.

Jisatsu Saakuru (The Suicide Club) - Właściwie to nie jest horror, tylko bardzo dobry thriller. Jeśli komuś podobał się "Se7en", to powinien polubić tez ten film (choć to oczywiście nie ta sama klasa)

Rinne (Reincarnation) - film reżysera "Ju-On" i "Marebito". Jedna z lepszych japońskich produkcji, jakie widziałem.

Gwai Wik (Re-Cycle) - pod względem fabularnym film jest mocno średni. Pod względem wizualnym to, moim zdaniem, prawdziwy majstersztyk.

Fajnie by było, gdyby ta lista była stopniowo uzupełniana przez innych forumowiczów. Pozdrawiam.
 
 
 
R4Zi3L 
GEEK


Wiek: 22
Dołączył: 18 Mar 2005
Posty: 746
Skąd: Kielce
Ostrzeżeń:
 1/3/3
Wysłany: 25-01-2008, 17:41   

Jisatsu Saakuru (The Suicide Club) - Właściwie to nie jest horror, tylko bardzo dobry thriller. Jeśli komuś podobał się "Se7en", to powinien polubić tez ten film (choć to oczywiście nie ta sama klasa)
Z wymienionych wydziałem tylko ten... polecam... bardzo mocny klimat... :P trochę Silentowaty... tylko troche... :P
_________________
Silent Hill is in me...
 
 
 
Sietra 
Administrator


Wiek: 24
Dołączył: 25 Sty 2005
Posty: 2056
Skąd: Silent Hill
Wysłany: 30-01-2008, 16:21   

Ja mogę polecić tylko "Shutter" oraz "One Missed Call". Co prawda jest jeszcze "The Ring" i "Grudge", ale to już chyba wszyscy znają.
_________________
Have you seen a little girl around here?
 
 
 
Abstract 


Wiek: 26
Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 198
Wysłany: 07-03-2008, 09:46   

Ryeong (Dead Friend albo The Ghost) - Horrorek z Korei (tej lepszej;>). Młoda studentka cierpiąca na amnezję odkrywa swoje powiązanie z kilkoma zmarłymi tragicznie dziewczynami.
Podobało mi się bardzo, choć twórcy nie uniknęli kilku kretyńskich rozwiązań fabularnych i dość ogranych "straszaków" (ale to już jest urok Asian Horrors). 7/10

W kolejce:
Chello hongmijoo ilga salinsagan (Cello)
Telmisseomding (Tell Me Something)

EDIT
Chello hongmijoo ilga salinsagan (Cello) - Pięknie... :roll: . Straszyły nas już kasety wideo, telefony komórkowe, spirale, skrytki, gazety (żeby nie wspomnieć o wszelkiej maści duchach, zjawach, pociągach, tunelach), a teraz przyszedł czas na wiolonczelę :lol2:
W kilku momentach można się przestraszyć, ale ogólnie jest to dość słaby film. Dla fanatyków - 5/10 Dla reszty 3-4/10

Telmisseomding (Tell Me Something) - i tu zaskoczenie. Nie jest to jak dla mnie horror, tylko thriller, ale za to jaki.... ;D Polecam fanom "Jisatsu Saakuru (The Suicide Club)" (nawet fabularnie są do siebie podobne). Jedyny minus, to długość filmu (prawie 2 godziny - pod koniec byłem już lekko znużony). 8/10

APT. (Apartment) - kolejny koreański horror (rok produkcji 2006). Zajawiłem się na ten obraz... Kilka elementów może się kojarzyć z Cichym Wzgórzem np. apartamentowiec, w którym rozgrywa się historia (bardzo przypomina mi ten z SH4), czy motyw wózka inwalidzkiego, migające światła, główna bohaterka obserwująca innych lokatorów z okna swojego mieszkania itp. Plus za umieszczenie akcji filmu w takim miejscu (chociaż do klaustrofobicznego bloku z "Dark Water" to tu wiele brakuje, ale i tak jest git), minus za dość przewidywalne "straszaki". 6/10
Ostatnio zmieniony przez Abstract 08-03-2008, 10:46, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
 
Abstract 


Wiek: 26
Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 198
Wysłany: 09-03-2008, 20:34   

Sorry za dwa moje posty jeden pod drugim, ale edytować poprzedniego w nieskończoność nie ma sensu.

Chung oi (In Love with the Dead) - Horror który tak na dobrą sprawę nie jest horrorem :lol2: W skrócie: młoda kobieta dowiaduje się, że ma raka trzustki i wkrótce umrze. Postanawia się poddać chemioterapii i u boku chłopaka przetrwać te ciężkie chwile. (produkcja Hong Kong)
Bardzo mrrrroczna fabuła :lol2: A tak na poważnie: za mało horroru a za dużo melodramatyzmu, jakkolwiek film mnie nie znudził. Całkiem fajna muzyka przewijająca się niekiedy w trakcie filmu podwyższa nieco ocenę. 5/10
Ostatnio zmieniony przez Abstract 09-03-2008, 20:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Devlock 
devibrylator


Dołączył: 29 Sie 2006
Posty: 702
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 09-03-2008, 21:19   

Abstract napisał/a:Sorry za dwa moje posty jeden pod drugim, ale edytować poprzedniego w nieskończoność nie ma sensu.

Jeśli ostatni Twój post został napisany ponad 24 godziny temu, to nie krępuj się. ;)

Co do Asian Horrors, to oglądałem tylko Dark Water, The Ring i Shutter, ale to większość pewnie zna, w miarę możliwości zapoznam się z tym co tu Abstract polecasz. ;) Zaciekawił mnie APT. i Rinne, może się skuszę za niedługo i obejrzę.
 
 
 
Abstract 


Wiek: 26
Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 198
Wysłany: 09-03-2008, 21:46   

Devlock napisał/a:
Co do Asian Horrors, to oglądałem tylko Dark Water, The Ring i Shutter

Dark Water to absolutna czołówka gatunku. Jeden z najlepszych horrorów jakie wogóle widziałem. Podobnie jest z Shutter. The Ring to natomiast swoisty ewenement w gatunku, bo bez bicia uznaję, że remake z USA jest zrobiony lepiej niż oryginał. W zasadzie tylko arcydebilna scena, w której bohaterka wpada do studni, psuje mi ten obraz.
Na szczęście Ringu 2 po japońsku jest sto razy lepszy od The Ring Two po amerykańsku - scena ze stadem komputerowo wygenerowanych jeleni atakujących samochód miażdży wszelką konkurencję :lol2: W 2009 ma wejść do kin The Ring Three, ale mam nadzieję, ze wcześniej szlag trafi Nakatę i filmu nie będzie, bo drugiego takiego crapu jak The Ring Two nie zdzierżę...
 
 
 
Devlock 
devibrylator


Dołączył: 29 Sie 2006
Posty: 702
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 09-03-2008, 22:33   

Dark Water był bardzo dobrym filmem, aczkolwiek jego amerykańska wersja (którą oglądałem za pierwszym razem) jakoś bardziej zadziałała na moje emocje. Czekać!! Jeszcze niczym nie rzucać!! Wyjaśnię! ;) Otóż, jeśli chodzi o strach to trochę ta amerykańska wersja była lipna...ale klimat był bardzo dobry. Cały czas była taka jakby ponura, przygnębiająca atmosfera, a po końcowej scenie byłem przygnębiony trochę, bo dość smutna była. Sam też stworzyłem dla filmu odpowiedni klimat (nieświadomie), bo oglądałem go w takie pochmurne popołudnie. ;) Japońska wersja też była dobra, ale pod względem strachu bardziej aniżeli przygnębiania oglądającego.

Ring...no amerykańska wersja zdecydowanie była lepsza - na japońskiej zasnąłem z nudów. ;>
 
 
 
Abstract 


Wiek: 26
Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 198
Wysłany: 10-03-2008, 09:32   

Devlock napisał/a:Dark Water był bardzo dobrym filmem, aczkolwiek jego amerykańska wersja (którą oglądałem za pierwszym razem) jakoś bardziej zadziałała na moje emocje. Czekać!! Jeszcze niczym nie rzucać!! Wyjaśnię! ;) Otóż, jeśli chodzi o strach to trochę ta amerykańska wersja była lipna...ale klimat był bardzo dobry. Cały czas była taka jakby ponura, przygnębiająca atmosfera, a po końcowej scenie byłem przygnębiony trochę, bo dość smutna była. Sam też stworzyłem dla filmu odpowiedni klimat (nieświadomie), bo oglądałem go w takie pochmurne popołudnie. ;) Japońska wersja też była dobra, ale pod względem strachu bardziej aniżeli przygnębiania oglądającego.

Ring...no amerykańska wersja zdecydowanie była lepsza - na japońskiej zasnąłem z nudów. ;>


To wynika głównie z tego, że w USA mają lepsze warunki do robienia filmów no i przede wszystkim wypchane forsą kabzy :lol2: Nie widziałem remake-u Dark Water, więc się nie wypowiem, ale jestem zawsze dość sceptycznie nastawiony do tego typu filmów.
A to że bardziej zadziałała na ciebie "druga wersja", wynika pewnie z tego, że widziałeś ją jako pierwszą (podobnie jak ja z "The Ring"). Obejrzałem po jakimś czasie oryginał i wydał mi się ubogi i smętny. Mimo to, unikam amerykańskich horrorów jak tylko się da.

Dodam jeszcze jeden tytuł:
Bunhongsin (The Red Shoes) - Film z Korei Płd. Świetnie nakręcony horror z ciekawą fabułą (tym razem straszą nas czerwone pantofelki - nie mylić ze znaną serią erotyków :rotfl: ). Kilka scen nasuwa na myśl SH3 (metro ;D ). Polecam, bo warto! 7,5/10
 
 
 
R4Zi3L 
GEEK


Wiek: 22
Dołączył: 18 Mar 2005
Posty: 746
Skąd: Kielce
Ostrzeżeń:
 1/3/3
Wysłany: 11-03-2008, 19:44   

Abstract napisał/a:Obejrzałem po jakimś czasie oryginał i wydał mi się ubogi i smętny.
Mi w obu przydkach (Honogurai mizu no soko kara i Ringu) nie podobało mi się zmiany w amerykańskich wersjach wydarzeń lub charakteru postaci... (co akurat pół prawdą - poprostu są nierówne) mnie wali to czy japońskie wersje są mało straszne... muzyki Kenji Kawai oraz czy wspaniałych zdjęć nie zastąpią i tak... w Dark Water JAP najbardziej cenię samą końcówkę... co zostało całkowicie usunięte w USA ver... a w USA The Ring najbardziej mnie boli że zamienili rodziców.... (oraz wszystko co się z tym wiąże)
_________________
Silent Hill is in me...
Ostatnio zmieniony przez R4Zi3L 11-03-2008, 19:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Abstract 


Wiek: 26
Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 198
Wysłany: 11-03-2008, 20:01   

R4Zi3L napisał/a:w USA The Ring najbardziej mnie boli że zamienili rodziców.... (oraz wszystko co się z tym wiąże)

Nie rozumiem... Jak zamienili rodziców?
 
 
 
R4Zi3L 
GEEK


Wiek: 22
Dołączył: 18 Mar 2005
Posty: 746
Skąd: Kielce
Ostrzeżeń:
 1/3/3
Wysłany: 11-03-2008, 20:40   

Jesli mam spoilerować... z tego co pamiętam to w JAP zabił ją ojciec, a USA matka... i do tego ta czerstwe samobójstwo ojca... naprawdę wolę oryginał...
_________________
Silent Hill is in me...
 
 
 
Abstract 


Wiek: 26
Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 198
Wysłany: 11-03-2008, 21:02   

R4Zi3L napisał/a:Jesli mam spoilerować... z tego co pamiętam to w JAP zabił ją ojciec, a USA matka... i do tego ta czerstwe samobójstwo ojca... naprawdę wolę oryginał...

Ach o to ci chodziło. Wiesz... jakby patrzeć przez pryzmat książki, to ani jedna ani druga wersja nie jest wierna SPOILER=> (przynajmniej w kwestii tego, kto zabił Sadako, nie mówiąc już o głównym bohaterze czy wieku Sadako w chwili śmierci, jak i jej największego sekretu, o którym w żadnym z filmów nie było mowy a który był po części przyczyną jej niezwykłych zdolności).
 
 
 
Juli 


Wiek: 20
Dołączyła: 13 Lis 2005
Posty: 456
Skąd: Warsaw Hill
Wysłany: 11-03-2008, 21:15   

widziałam wszystkie części The Ring w wersji amerykańskiej i japońskiej ( od 0 do 2 ) i jakos bardziej się bałam oglądając tą z zachodu :P teraz czekamy na 3 część ^^
 
 
 
Abstract 


Wiek: 26
Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 198
Wysłany: 11-03-2008, 22:30   

Juli napisał/a:widziałam wszystkie części The Ring w wersji amerykańskiej i japońskiej ( od 0 do 2 ) i jakos bardziej się bałam oglądając tą z zachodu :P teraz czekamy na 3 część ^^

Jeśli uważasz że "Ring 2"(USA) jest straszniejszy od "Ringu 2"(Jap), to zaczynam się o ciebie obawiać :rotfl: A "The Ring 3" obejrzę wtedy, gdy zachce mi się dobrej komedii (szczerze: dawno nie uśmiałem się tak, jak przy "The Ring 2" - jelenie rządzą :D )
A widziałaś "Ringu: Rasen" (albo "The Ring: Spiral")?
 
 
 
R4Zi3L 
GEEK


Wiek: 22
Dołączył: 18 Mar 2005
Posty: 746
Skąd: Kielce
Ostrzeżeń:
 1/3/3
Wysłany: 11-03-2008, 23:51   

Abstract napisał/a:SPOILER - (przynajmniej w kwestii tego, kto zabił Sadako, nie mówiąc już o głównym bohaterze czy wieku Sadako w chwili śmierci, jak i jej największego sekretu, o którym w żadnym z filmów nie było mowy a który był po części przyczyną jej niezwykłych zdolności).
Nie czytałem książki niestety... pewnie jest ciekawa, ale jakos na nią nie trafiłem... pewnie mnie pamięć myli ale w filmie chyba odziedziczyła zdolnosci...

SbobekH: Zauważyłeś, że fragment, który zacytowałeś jest SPOILEREM i powinieneś go jakoś zaznaczyć? Pierwszy i ostatni raz upominam.
_________________
Silent Hill is in me...
 
 
 
DArkon 


Wiek: 19
Dołączył: 08 Wrz 2006
Posty: 462
Skąd: Bielsk Podlaski
Ostrzeżeń:
 10/3/3
Wysłany: 13-03-2008, 00:32   

Ja powiem krótki i treściwie, mnie śmieszą Japońskie Horrory np. Klątwa, szczególnie ten bekający dzieciak XD , nie wiem czemu ten film zaklasyfikowali "tylko dla dorosłych" przecież tam nie ma nic sztrasznego, tylko śmiesznego, co do The Ring, amerykańska wersja mnie nie straszyła i nie bawiła, za to japońska wersja potrafiła wzruszyć (Ring 0), a tak po za tym jakoś większość japońskich horrorów jest dla mnie śmieszna.
_________________
Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
 
 
 
Sietra 
Administrator


Wiek: 24
Dołączył: 25 Sty 2005
Posty: 2056
Skąd: Silent Hill
Wysłany: 13-03-2008, 22:41   

Od kiedy moja dziewczyna obejrzała "Klątwę", to już nie chce oglądać azjatyckich horrorów, więc coś w tym jest.
_________________
Have you seen a little girl around here?
 
 
 
Juli 


Wiek: 20
Dołączyła: 13 Lis 2005
Posty: 456
Skąd: Warsaw Hill
Wysłany: 13-03-2008, 22:51   

ale to znaczy, że jest obeznana z tym gatunkiem ? bo moja klasa uważa, że Oszukać Przeznaczenie 2 było przerażającym horrorem :P

niedługo obejrzę Spiralę ! No i rzeczywiście The Ring 2 amerykański jest śmieszny ^^, chociaż na 1 części się bałam i się do tego przyznaję ! o !
Ostatnio zmieniony przez Juli 13-03-2008, 22:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Abstract 


Wiek: 26
Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 198
Wysłany: 14-03-2008, 10:36   

Juli napisał/a:bo moja klasa uważa, że Oszukać Przeznaczenie 2 było przerażającym horrorem :P

Współczuję ci klasy...
Juli napisał/a:
niedługo obejrzę Spiralę ! No i rzeczywiście The Ring 2 amerykański jest śmieszny ^^, chociaż na 1 części się bałam i się do tego przyznaję ! o !

O to życzę miłego seansu. Dodam jeszcze tylko, że jest też film Uzumaki-Spiral, który z Ringu nie ma już nic wspólnego, za to twórcy próbują nas straszyć spiralami... Oglądałem go dość dawno, więc nie pisałem wcześniej o nim, bo średnio pamiętam co tam się działo;>

Dwa kolejne filmy:
4 Inyong shiktak (Uninvited) - znowu Korea. Znów horror ma jakoś tak mało z horrorem wspólnego. :/ Nie zmienia to faktu, że to niezły film z ciekawą fabuła: Głównym bohaterem jest gość, który nie pamięta swojego dzieciństwa. Na samiutkim początku filmu jest świadkiem śmierci dwóch małych dziewczynek.
Nawet czas trwania (ponad 2 godziny!) nie zniechęcił mnie, i twardo dotrwałem do końca. Polecam, choć tylko fani gatunku będą po seansie usatysfakcjonowani. 7,5/10

2 wol 29 il (29 February) - Kraj produkcji jak wyżej.
Na początku nieciekawie i sztampowo. Później robi się dość interesująco i wydaje się, że będzie świetny punkt kulminacyjny i rozwiązanie akcji. Niestety, zakończenie leży na łopatkach i kwiczy (a szkoda, bo fabuła przypomina mi nieco amerykański film "Dead End", który swoją drogą był naprawdę niezły). 4,5/10
Ostatnio zmieniony przez Abstract 14-03-2008, 10:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Abstract 


Wiek: 26
Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 198
Wysłany: 11-04-2008, 14:44   

Seuseung-ui eunhye (To Sir With Love) - dzieło dwóch debiutantów z Korei Płd. Nie wiem jaki cel sobie postawili Dae-wung Lim i Se-yeol Park przy kręceniu tego filmu, ale wyszło im coś na kształt typowo amerykańskich horrorów: SPOILER ==> grupka absolwentów z wizytą u dawnej wychowawczyni, mieszkającej na odludziu + maniak zabijający ich wszystkich po kolei w wydawałoby się wymyślny sposób (dwie pierwsze ofiary umarły faktycznie "oryginalnie", ale później już szaleńcowi zabrakło inwencji :roll: ) <= = SPOILER. Mimo tego cholernie oklepanego wątku, film oglądałem z niekłamaną przyjemnością. Klimacik typowego azjatyckiego kina grozy został, choć w małym stopniu, zachowany. 6/10
Ostatnio zmieniony przez Abstract 11-04-2008, 14:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
deathdealer 


Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 46
Wysłany: 11-04-2008, 19:29   

Bardzo fajny temat. Właśnie szukam fajnych tytułów i już kilka mnie zaciekawiło. Od siebie dodam, że wczoraj leciał właśnie taki "horror" ale po kilku minutach wyłączyłem - nie, nie bałem się, to co widziałem było strasznie średnie i zamiast tego włączyłem sobie... "Carrie"!! Pierwszy raz ten film widziałem i... podobał mi się. Ale wracając do tematu Azjatyckich horrorów. Po obejrzeniu "Ringu" i "Shuttera", które mi sie podobały zaczynam mieć powoli dosyć tych wszystkich telewizorów, aparatów i telefonów, które chyba stały się już symbolami tych filmów. Duch widoczny na zdjęciu, duch wychodzący z telewizora, duch mówiący przez telefon, powykrzywiane twarze, rozmazane zdjęcia... są jakieś inne ciekawe horrory, dobrze zrealizowane i przypominające bardziej "Silent Hill", "Carrie" itp.?? Najlepie z motywem "zbrodnia i kara";).

W ramach ciekawostki (uwielbiam ciekawostki:). Słyszeliście, albo może już nawet widzieliście o czymś takim jak "Guinea Pig"?? Ja ostatnio miałem nieprzyjemność obejrzeć to coś. Cóż.. na tego typu filmy jest specjalne określenie, ale również są określane jako horror. Na youtube można obejrzeć cześć 1 i 2.. Żeby nie było! Podkreślam, ze to tylko ciekawostka! Nie namawiam, chociaż uważam, że można rzucić okiem, żeby wiedzieć co to do cholery jest. Ja obejrzałem tylko "Guinea Pig 2" i więcej nie mam zamiaru... Tak czy siak skoro o horrorach azjatyckich mowa nie mogłem sie oprzeć aby Wam o tym powiedzieć.

Pozdrawiam

UWAGA! Filmiki "Guinea Pig" zawierają bardzo realistyczne efekty specjalne i przedstawiają sadystyczne i strasznie drastyczne sceny. Osoby o słabych nerwach i poniżej 18 roku życia z zasady nie powinne tego oglądać!!!! Żeby nie było później!!

Szanowni moderatorzy, jeżeli zadecydujecie, że temat Guinea Pig jest zbyt wulgarny i narusza regulamin to śmiało usuwajcie całość lub tylko cześć mojej wypowiedzi, w której pojawia się informacja odnoście filmu "Guinea Pig". Nie ma nic gorszego niż niszczenie nieukształtowanej psychiki młodszych kolegów!!
_________________
Immortals.. we put their name to the test.
 
 
 
Abstract 


Wiek: 26
Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 198
Wysłany: 11-04-2008, 19:48   

deathdealer napisał/a:

UWAGA! Filmiki "Guinea Pig" zawierają bardzo realistyczne efekty specjalne i przedstawiają sadystyczne i strasznie drastyczne sceny. Osoby o słabych nerwach i poniżej 18 roku życia z zasady nie powinne tego oglądać!!!! Żeby nie było później!!

Szanowni moderatorzy, jeżeli zadecydujecie, że temat Guinea Pig jest zbyt wulgarny i narusza regulamin to śmiało usuwajcie całość lub tylko cześć mojej wypowiedzi, w której pojawia się informacja odnoście filmu "Guinea Pig". Nie ma nic gorszego niż niszczenie nieukształtowanej psychiki młodszych kolegów!!


Za samego posta to cię nie sklepią ale za kolorki to ci się może oberwać... :rotfl:
A film mnie rzecz jasna zainteresował i zaraz sobie poszukam tego.
Wracając do tematu, te wszystkie przedmioty codziennego użytku pojawiające się w horrorach z Azji to jakby znak rozpoznawczy tego gatunku. Mnie tez już powoli nudzą, ale mimo to nie zrażam się ;P
Jak tylko znajduję jakąś produkcję z tego regionu to, zaraz po obejrzeniu, wrzucam tutaj info o niej. Może japońce skuszą się na ekranizację SH2 (bo na amerykanów tudzież francuzów chyba nie ma co liczyć, skoro odwlekli premierę sequela o całe dwa lata)?
Ostatnio zmieniony przez Abstract 11-04-2008, 19:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
deathdealer 


Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 46
Wysłany: 11-04-2008, 21:21   

Dzięki za ostrzeżenie. Cóż... w regulaminie nie znalazłem żadnego zakazu używania czerwonego koloru w treściach o charakterze ostrzegawczym ;) .
Filmiki (bo "Guinea Pig" to 30-40 minutowe filmiki) są naprawdę chore więc myślę, że ostrzeżenie musi sie rzucać w oczy. Ja tak uważam! Moderatorzy sobie zrobią co zechcą.

Co do samych filmików to jak powiedziałem, to jest raczej ciekawostka, po kilkudziesięciu minutach "FABUŁA" robi sie strasznie nudna i przestaje szokować. Niby to dokument, niby to horror-gore. Częśi podobno jest 7 lub 8, kolejne maja już "fabułę". Widziałem gdzieś nawet do pobrania cały pakiet "Guinea Pig" ;) .

Abstract napisał/a:Mnie tez już powoli nudzą, ale mimo to nie zrażam się

Nie, no ja tez nie ale wczorajszy "horror" nie był rewelacyjny, a jak usłyszałem, że coś z telefonem to w ogóle już sobie odpuściłem... Może dlatego, że bardziej byłem napalony na "Carrie" - w przenośni oczywiście :D .

Mam jeszcze jeden tytuł, dość interesującego filmu balansującego na granicy horroru, ale teraz nie pamiętam... Film opowiada o nawiedzonym pokoju w jakimś domu, gdzie naukowcy obserwując ducha chłopca... Chodziło też o jakiś techniczny wynalazek i jego nazwa to był tytuł filmu właśnie... Jak przypomnę sobie to napiszę. Filmu nie pamiętam zbyt dobrze ale chyba był dość fajny - bardziej ciekawy niż straszny.
--------------------------------------

Ok, już sobie przypomniałem. Tytuł filmu to "Silk". Niestety o dziwo mało znalazłem w internecie na jego temat. Jest też jakiś romantyczny film o tym samy tytule i to może mylić.

A że jeszcze sobie przypomniałem to polecam stronę o horrorach "Horror Online" tam jest masa horrorów opisanych. To dzięki temu serwisowi mogłem oglądnąć takie azjatyckie chały "Death Trap" i "Flaki Dziewicy". Tytułu niczego sobie ale filmów nie da sie oglądać, dosłownie! Chyba, że z czystej ciekawości, tak jak ja. Chciałem sie upewnić czy w recenzjach piszą prawdę:). To tyle na razie. Dobranoc!

---------------------------------------
Aha, juz wiem dlaczego tak mało informacji jest o filmie "Silk". Bo pewnie więcej jest o filmie "Guisi" - to druga bardziej znana w internecie nazwa filmu:)

"FILMWEB"
http://www.filmweb.pl/f285915/Guisi,(2006)
_________________
Immortals.. we put their name to the test.
Ostatnio zmieniony przez deathdealer 11-04-2008, 21:50, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Abstract 


Wiek: 26
Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 198
Wysłany: 11-04-2008, 23:02   

deathdealer napisał/a:
Ok, już sobie przypomniałem. Tytuł filmu to "Silk". Niestety o dziwo mało znalazłem w internecie na jego temat. Jest też jakiś romantyczny film o tym samy tytule i to może mylić.

Coś mi się obiło o uszy, ale nie oglądał tego jeszcze.
deathdealer napisał/a:
A że jeszcze sobie przypomniałem to polecam stronę o horrorach "Horror Online" tam jest masa horrorów opisanych. To dzięki temu serwisowi mogłem oglądnąć takie azjatyckie chały "Death Trap"

Chodzi ci może o Shiryo no wana (Evil Death Trap)? Są trzy części ale ja podziękowałem po pierwszej :lol2: To jest horror jeszcze z epoki "przed Ringu", więc nie dziwne, że fabuła głupkowata.

Przypomniałem sobie przy okazji o kilku kolejnych tytułach:
Kansen (Infection) - cholernie mocna rzecz, szczególnie dla wszystkich zakochanych w opuszczonych, mrocznych i odizolowanych szpitalach (czyli dla każdego skrzywionego psychicznie fana SH :rotfl: ). Kansen oglądałem już dość dawno i przyznam się, ze nie zrozumiałem do końca tego filmu. Gdy kolega mi go odda, zrobię edycję posta i dodam ocenę. Produkcja japońska.

Dek hor (Dorm) - tym razem coś z Hong Kong. Akcja rozgrywa się na terenie szkoły z internatem, do której na samym początku filmu przyjeżdża główny bohater. Świetny klimat towarzyszył mi do samego końca (jak widać recenzent ze mnie żaden :rotfl: , więc ograniczę się do oceny) 8/10
Ostatnio zmieniony przez Abstract 15-04-2008, 08:56, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti
Modified by Devlock for Silent Hill Town Center
Powered by Silent Hill Fever
- manga