Wiek: 19 Dołączył: 21 Maj 2007 Posty: 21 Skąd: Rzym (B-Stok na wakacje)
Wysłany: 21-05-2007, 17:29
Od dzieciaka slucham rapu. Jednak ostatnimi czasy poprostu uzaleznilem sie od Christiny Aguilery. Ahhh... Ta slodziutka blondyneczka zawrocila Mi w glowie Lubie ambient, soul i r'n'b. Sporadycznie slucham jazzu i muzyki klasycznej. Jednak proporcje:
-75% rap
-25% Aguilera
:shock: Będę oryginalny - słucham trance'u i hard-trance'u (może nie cały czas ale w zdecydowanej większości)... Moi ulubieni wykonawcy tejże muzyki to Armin Van Buuren, Scot Project, Sander Van Doorn, Yoji Biomehanika (ten ostatni to chyba jedyny znany mi DJ pochodzący z Japonii)...
Poza tym... słucham głównie soundtracków z gier... W moim folderze z muzyką można trafić na takie cuda jak Dino Crisis OST, Dino Crisis 2 OST, Fahrenheit OST (głównie dzięki tej grze spodobała mi się muzyka zespołu Theory Of A Dead Man), Resident Evil 2 i Resident Evil 3 OST, Metal Gear Solid OST... No i oczywiście wszystkie soundtracki z Silent Hill.
Poza tym lubię czasem posłuchać Nightwish - mam kilka ich płytek.
To tyle na razie...
Jestem tu już ponad rok, a jaką muzykę słucham jeszcze chyba nie napisałem Głównie dlatego, że ciężko mi jednoznacznie określić czego słucham, bo słucham wsyzstkiego w zasadzie - znajdzie się trochę popu (głównie takiego ekstremalnie głupiego, dla poprawy humoru:P), rocku (nie za wiele), pojedyncze 'utwory' techno (ale bardziej 'lajtowe'). Przede wszystkim jednak ostatnio słucham OSTów, podobnie jak De-Vile, tylko że z filmów (i seriali). Ostatnio urzekła mnie ścieżka z Małej Miss, w ogóle preferuje instrumentalne, bez śpiewania. Ale świetne są też ścieżki z dzieł Tarantino - Pulp Fiction, Kill Bille. Z seriali podoba mi się 4400. To tyle z tych moich bardziej ulubionych, chociaż na kompie mam ich jeszcze sporo
EDIT:
Przypomniał mi Tim, o hip-hopie. Jak generalnie tej muzyki jakoś nie trawię (podobnie jk techno - pojedyncze dobre się trafi), tak jednego rapera bardzo lubię (a w zasadzie jego teksty) - chodzi o Łonę. Moim zdaniem dobre teksty i tworzy coś innego niż Ci wszyscy polscy pseudo-raperzy w stylu Mezo.
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Ja w tej chwili słucham hip-hop'u oraz techna mam kilka fajnych swoich nutek, którę słucham na okrągło cały czas może wymienie kilka piosenek z hip-hop'u oraz techna.
Moję nutki hip-hop:
-Hardkorowe Brzmienie- Czego Ci Brak
-Hemp Gru- Życie Warszawy
-hemp Gru- Cudowny dzieciak
-Peja- Już Do Końca tak Musi Być
-Bez Cenzury- Reprezentuję Siebie
-UZR- Nic Do Ukrycia
-Hemp Gry- Jestem
-Hemp Gru- E Ty Kolo
-I Wiele Innych dużo by wymieniać, Ale te są moję najlepsze.
Nutki Techno
-Cały albumy i wszystkie nutki Energy mix 2000
-To wyżej
Osobiście jestem fanem Akiry Yamaoki, Systemu (SOAD) i Bloodhound Gang, ale lubię też czarnych raperów, bo oni są urodzonymi raperami, a nie to co polscy dresiarze. Nie chcę kogoś obrazić, wyrażam tylko swój gust. Ogólnie bardzo lubię mieszanki gatunkowe (np. Bloodhound Gang). Mogę powiedzieć, że muzyka jest moją niedłączną częścią życia. Uzależniłem się od niej i dlatego kocham muzę z Silent Hill, zwłaszcza te piękne melodie. 8) 8)
[ Dodano: 2007-07-29, 20:44 ]
Aha, no i muzyka filmowa (Titanic, Gwiezdne Wojny, LOST).
Łoj nie, niestety Juz raz byłem na nich, pojechałbym znów ale kasy brak Poza tym rok temu zagrali z Lateralus, płyty na miarę trzeciego tysiaclecia, raptem dwa utwory - Schizm i Lateralus... Tragedia Troche z genialnej AEnimy, ale najwiecej badziewia z ostatniej płyty niestety :x Ale to moje opinie oczywiście, dla mnie ich ostatnia płyta w porównaniu do Lateralus jest żenująca. Niemniej koncert nie był zły, choć mógł być dużo lepszy... Nawet Paraboli nie zagrali, o takich cudach jak Reflection czy The Patient nie wspominając W tym roku pewnie będzie podobnie, ale zapewniam nieprzekonanych że i tak warto jechać :wink:
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Tu sie zgodzę ze Suavkiem ,tą Valkirią katowała mnie swego czasu córka na szczęście ostatnio słucha (jak dla mnie) lepszej muzy.Taki wokal może się albo podobać ,albo jest nie do zniesienia,ale o gustach sie nie dyskutuje...........
Ostatnio bardzo często słucham Muse (zna to ktoś?) oraz System of a down (Mezmerize to najlepsz płyta), ale głownie Soundtracki z filmów i gier. Beastie Boys też jest dobre.
mój gust muzyczny uległ dość dużej zmianie,
http://www.lastfm.pl/user/ALFmetal/
tutaj możecie zobaczyć czego słucham
jak pewnie widzicie, metalcore przeważa :}
_________________ see? I'm real
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 23-11-2007, 18:29
Suavek napisał/a:Nightwisha nie da się słuchać dłużej niż 10min. Choć z pozoru muzyki nie mają złej to jest ona niesamowicie monotonna.
Nie polecam
Dopiero dokopałem się do tych postów i pozwolisz, że wtrące swoje 3 grosze Otóz nie tak dawno Nightwish wydał płytę z nową Panią na wokalu i przyznam szczerze, że choć jakoś nigdy ich nie wielbiłem, tak nową płytę katuje dość często. Zespół na tej płycie niesamowicie dojrzał a i już nie ma tego pisku na wokalu jak na płytach poprzednich. Jest ciężej, szybciej i jak dla mnie najlepiej w historii. Zachęcam do posłuchania nowej płyty "Dark Passion Play", ot tak nawet dla porównania z poprzednimi.
Ostatnio zmieniony przez Bartol 23-11-2007, 18:40, w całości zmieniany 1 raz
Bartol, tym postem przypomniałeś mi o tym zespole, bo podczas słuchania pierwszych 'samplów' nosiłem się ze ściągnięciem nowej płytki Nightwisha.
Teraz właśnie jej słucham i muszę powiedzieć, że jest naprawdę dobrze - lepiej niż było. Fakt, że wcześniejsze dokonania zespołu były trochę monotonne i nie dało się ich zbyt długo słuchać, ale teraz jest już ok, a głos Anette Olzon jest o wiele milszy dla ucha niż poprzedniej wokalistki.
Jeszcze coś dopiszę do tego posta, bo to na razie pierwsze wrażenie.
Bartol, tym postem przypomniałeś mi o tym zespole, bo podczas słuchania pierwszych 'samplów' nosiłem się ze ściągnięciem nowej płytki Nightwisha.
Otóz nie tak dawno Nightwish wydał płytę z nową Panią na wokalu i przyznam szczerze, że choć jakoś nigdy ich nie wielbiłem, tak nową płytę katuje dość często.
„Nie idźcie tą drogą...” – jak by zapewne powiedział nasz kochany Kwachu. I miałby absolutną rację! IMO, nowa płyta Nightwish woła o pomstę do nieba, wzbudza taką samą odraze do tego zespołu jak to miało miejsce przed odejściem dawnej wokalistki.
Wszystkie piosenki są patetyczne, mają bombastyczne aranżacje, nadęte teksty – czyli zwyczajnie, kolejna solidna porcja muzycznej tandety. Nie polecam, no chyba, że ktoś jest faktycznie jakimś niezwykle wiernym fanem kompozytorskiej inwencji Holopainena, to już jest jego sprawa, a o gustach się podobno nie dyskutuje.
Zresztą nie o tym chciałem.
Mianowicie, tak się zdarzyło ostatnio (w lipcu to se było), że Smashing Pumpkins wydało na świat swoje nowe dziecko - Zeitgeist.
Cóż mogę rzec, ja prosty odbiorca... Płyta jest bardzo dobra, a nawet gdyby nie liczyć paru piosenek, tworzących delikatną skazę na tym diamencie, można by spokojnie powiedzieć, że jest to jedna z najlepszych, tej kapeli, jaka kiedykolwiek ujrzała światło dzienne. Praktycznie od pierwszej chwili, a może raczej od pierwszego przesłuchania, się w niej po prostu zakochałem. Co z tego, że „Nevelost”, psuje nastrój i brzmi co najwyżej jak kpina po rasowym wymiataczu jakim jest „United States”, nie obchodzi mnie, że zakończeniem albumu jest „Pomp And Circumstances" - istna parodia przypominająca niektóre dzieła pokroju Queen. Najbardziej liczy się to, że Billy Corgan po totalnie nieudanym „Zwan” i jeszcze gorszej płycie solowej, pokazał, że nadal potrafi stworzyć coś godnego uwagi. W Zeitgeist czuć ducha dawnego Smashing Pumpkins i mimo, iż nie wnosi nic nowego w twórczość zespołu, to z całym szacunkiem jest wart polecenia i to nie tylko fanom... choć może przede wszystkim właśnie im jest dedykowany.
Ostatnio zmieniony przez R3DRUM 28-12-2007, 00:43, w całości zmieniany 1 raz
Devlock napisał/a:Fahrenheit OST (głównie dzięki tej grze spodobała mi się muzyka zespołu Theory Of A Dead Man)
No musze przyznać, że "Santa Monica" faktycznie jest warta głębszego przeanalizowania. Ale jakoś nie zajarała mnie do tego stopnia, żeby sie zainteresować twórczością tego zespołu. Natomiast właśnie z OSTu Fahrenheit'a poznałem pewną panią. Martina Topley Bird i jej "Sandpaper kisses" non-stop chodziły mi po głowie, aż w końcu zacząłem systematycznie ściągać kolejne piosenki tej wokalistki. Niestety nigdzie nie mogę trafić na jej album. Swoim stylem przypomina nieco Bjork, czyli taki trip-hop, ambient, elektronika i jazz w jednym. Polecam, bo to dobra alternatywa dla tego całego syfu, który ostatnio, coraz częściej, nazwany jest muzyką światową.
Ostatnio poza trancem słucham Amona Tobina (losowe albumy, jednak najbardziej podoba mi się "Chaos Theory", którego można było posłuchać w Splinter Cell 3), Papa Roach (tu też losowe albumy), Puddle of Mudd - Famous i jednego kawałka zespołu Killswitch Engage (niestety, ale chyba wszystkie pozostałe są zbyt mocne jak na mój gust ).
Co do Theory of A Dead Man to jak się okazało najlepsze ich kawałki były właśnie w grze (to coś jak z Amon Tobinem - twórcy pewnie sami wybierają najlepsze utwory danego wykonawcy do gry). Już nie mam styczności z ich utworami, ale i tak większość dało się posłuchać.
A mi podpasowała płyta Serja Tankiana (wokalista SOADu, jakby ktoś był niewiernym i nie wiedział). No kuna, Serj bez Systemu dalej daje czadu - da się wyczuć ducha owego zespołu, jednak po przesłuchaniu całości widać, że to solowy projekt. Cięzko mi to opisać, ale posłuchajcie Feed Us, The Unthinking Majority czy Sky Is Over, a zrozumiecie, o co mi się rozchodzi A samą płytkę polecam wszystkim.
R3DRUM napisał/a:OSTu Fahrenheit'a poznałem pewną panią. Martina Topley Bird i jej "Sandpaper kisses" non-stop chodziły mi po głowie, aż w końcu zacząłem systematycznie ściągać kolejne piosenki tej wokalistki. Niestety nigdzie nie mogę trafić na jej album.
Ta pani wydała jak na razie 2 solowe albumy:
Quixotic i Anything. Faktycznie bardzo przyjemna muzyka, tym bardziej, że pociągają mnie trip-hopowe klimaty. Do Bjork bym jej jednak nie porównał.
Jeśli lubisz jej kawałki to koniecznie zapoznaj się z debiutem Tricky'ego - Maxinquayne. Martina udziela się wokalnie w większości utworów. Świetny album swoją drogą.
Juli napisał/a:Artysta: Sokół feat Pono
Utwór: Uderz w puchara
Płyta: Nie mam pojęcia i nie chce mi się szukać
Może nie potrafię zrozumieć artystów, ale tak głupiego tekstu jeszcze nie słyszałam
Remix jest świetny Różni się tym od oryginału, że występuje Tede, który pod koniec dodaje kilka linijek.
"...Ktoś zamawia kluski z cukrem razy trzy
Gestykulując jak by grał w Nintendo Wii..."
Faktycznie ujmujący tekst
'Jest niedziela, pusto jak cholera' <rotfl>
A co powiesz na to: http://youtube.com/watch?v=N9W0_8IBPK8
Druga zwrotka ta taka międzynarodowa jest full wypas np. 'Bułgaria awaria' czy 'Filipiny nie rób takiej k... miny'
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum