Temat o muzyce Trance i wszystkich jej odmianach. Tego gatunku muzycznego słucha zapewne mniejszość na tym forum, ale cóż, czymś trzeba zapełnić dział o muzyce. Fanów innego rodzaju muzyki zachęcam do zakładania tematów o swoich ulubionych gatunkach muzycznych.
Dalsza treść posta została usunięta, ale może tu jeszcze coś kiedyś napiszę.
Ekhm.. Ja nie będę tak długiego posta pisał Trance to jeden z moich ulubionych gatunków, ale na tych odmianach, przemianach, wymianach, dźwiękach, stękach to ja się już nie znam..
Nie przepadam za ostrzejszym (jeśli tak nieperfekcyjnie mogę to nazwać ) tranc'em - bardziej wolę klimaty spokojniejsze. Nie powiem Yoji Biomehanika nie jest mi obcy, przesłuchałem jego piosenkę czy dwie (yeah!) i powiem, że jest nawet ok. Jednakże jak dla mnie nie jest to taka muzyka, którą mógłbym włączyć, robić sobie np. lekcje i jej słuchać. Raz na jakiś czas to jeszcze, ale za często to już byłaby męczarnia dla moich uszu
Z wolniejszych klimatów to zdecydowanie mój lider nad liderami - Andre Tanneberger. Znany też jako ATB. Mam prawie całą jego dyskografię (poza jednym albumem wszystko ściągnąłem sam - moim netem! ) i mam nadzieję, że uda mi się pobrać resztę Bardzo polecam - na spokojniejsze dni, na dołka, czasem też i na poprawę humoru - muzyka jak znalazł Najlepsza moim zdaniem do przemyśleń - zależy jeszcze jaki kawałek
Kolejne osobistości to np. DJ Tiesto. Mam jeden jego album - Just Be - i uważam, że jest bardzo dobry. Są to nawet klimaty podobne do ATB tyle, że troszkę szybsze, ale nie tracące na klimacie. Zawsze Tiesta kojarzyłem z tym jego cholernym Traffic, które puszczane było w radiu tak często, że miałem go dosyć. Tym albumem ten DJ troszkę przekonał mnie do siebie a samo Traffic w oryginale nawet zdarzy mi się posłuchać Co radio robi z piosenkami
To by jak na razie było na tyle Jak ktoś się jeszcze wypowie lub coś mi się przypomni to dopiszę
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Wiek: 19 Dołączył: 20 Maj 2005 Posty: 53 Skąd: Labirynth
Wysłany: 15-03-2008, 22:46
GagarKhan napisał/a:Zespoły takie jak "Pride & Fall" ,"VnV Nation" ,"Suecide Commando" spowodowały ,że przestałem omijać ten typ muzyki.
Te zespoły to akurat bardziej EBM. Ale nie czepiam się, bo takim straszliwym znawcą nie jestem.
Co do trance - wcześniej myślałem że to muzyka tworzona wyłącznie przez nażelowanych pedałów w hawajskich koszulach nie potrafiących wykrztusić z siebie nic więcej niż "pucz ja hends in di er". Myliłem się.
Jedynym zespołem z tych regionów którego słucham częściej jest Infected Mushroom - dobra muzyka do "odpałowego" nastroju (nie mylić z wiksą) bądź po prostu napsychodelizowania się. Nawiasem mówiąc, odpowiedni stuff do wciągania tabaki ; )
Z rzeczy transopochodnych ostatnio obczaiłem Shpongle - Are You Shpongled?, czyli psychodela i dub zamknięte w ambientowej muszli. Czemu wspominam o nich w tym temacie? Ponieważ to dziecko muzyków stojących za projektami takimi jak 1200 Micrograms i Hallucinogen, czołowymi przedstawicielami psajtrensu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum