Vallentine napisał/a:nie zdziwiłbym się, gdyby np. coffinfeeder wyznał nam, że w młodości oczarowało go N' Sync i ABBA :wink:
Znowu tag "you" daj se spokój z tym A N' Sync bym sie nie podtarł nawet, ale ABBA to przecież zupełnie inna bajka, klasyka i szacun dla nich. I posłuchać można a czemu nie? :wink:
Przyznam się, ze Otherside to wg. mnie najlepszy klip RHCP, wyjątkowo mroczny i wymowny, świetnie oddaje to, przez co Kliedis i reszta przechdozili przed wydaniem Californication. Jeszcze Scar Tissue jest dobry, ale nie aż tak, jak Otherside. Co do nagród za klipy, to uwazam ten pomysł za zupełnie chybiony. W takim razie nagrody powinni dostawać Ci, o których zwykły dance-pedałek albo krzywa laleczka nie mają pojęcia istnienia. Powiedzcie mi, co za po**b dałby nagrode za najlepszy klip np. Outkast, Gorillaz albo Gwen Stefani, hmmm? Te debile urwały się chyba z choinki, nagroda dla Galvanize to też wg. mnie nieporozumienie. Aczkolwiek w 2001 roku na EMA, najlepszy klip przypadl Sigur Ros za Untitled 1, co bylo dla mnie piękną chwilą. Byłem wtedy szczylem, a słuchałem zespołów, o których 90% Polaków nie miało pojęcia, np. Muse albo Sigur Ros. Dopiero, jak zrobiły się topowe, nagle powyskakiwało multum fanUF, i mogłem się schowac z moją "odmiennoscią". Zawsze najbardziej podobal mi się klip do Bliss, wg. mnie najlepsze video Muse. Belany ma tutaj slodki styl 8)
Heh, i bądż tutaj miłym... Dobra, tak czy siak Comy komentowac nie będę, nie trawię takiej muzyki, jak słyszę ten klip z samochodem od razu nasuwa mi się na myśl Linkin Park albo inne gówno. Owszem, taksty mają naprawde dobre, szanuje ich tez za absolutną nie-komercyjnosc i koncerty (kumpel był w stodole w zeszłym roku, nie mógł giga słowami opisac ), ale to nii dla mnie. Tak czy owak mają mój resp :wink:
Dobra, teraz proszę o uwagę; wstańcie z foteli i pochylcie glowy, mężczyźni i kobiety, szlachto i plebsie, nadchodzi Król.
Zanim pokaże Wam drogę to Bram Hadesu, wysłuchajcie mnie. Video o którym prawie zwie się "At Your Funeral", autorstwa california-punkowej formacji Saves the Day. Saves the Day to prawdziwy ewenement, grają od prawie dziesieciu lat, zaś ich muzyka ociera się o emo i indie, jednak mimo sentymentalizmu, ma w sobie od cholery pozytywnego przekazu. Nawet pieśni przesycone romantyzmem i smutkiem mają pozytywny wydźwięk, zaś wokalista od wielu lat wciąż wyglada i śpiewa jak zwykły, niewinny dzieciak. Saves the Day sa powszechnie uważani za najwartosciowszy zespół swojej sceny, dość by rzec, ze wg. emotionalpunk (najpoważniejsza strona o tematyce EMO, moi guru) płyta z której pochodzi "At Your Funeral", jest najlepsza płytą z jakąkolwiek muzyką, jaka kiedykolwiek się ukazała. (CD nazywa się "Stay What You Are") I pewnie ukazę. Moim zdaniem płyta jest genialna, możne jej słuchac miesiac bez wytchnienia i prosić o więcej. Nie będe tutaj pisał jej recenzji, powiem tlyko, ze jak dla mnei jest ona za dobra i zbyt poważna 8)
Wracajac do tematu, At Your Funeral to chyba ich jedyny oficjalny klip. I, jak można się domyśleć, po prostu jest arcydziełem.
Klip w najlepszy sposob ukazuje target zepsołu, jego styl i przesłanie, idealnie komponuje się z piosenką. Nie jest moim ulubionym vidsem, ale tylko dlatego, że po prostu nie mam do neigo aż takiego sentymentu, jak np. do What It Is To Burn autorstwa masterów z Finch. Aczkolwiek technicznie jest wg. mnie szczytowym osiagnieciem, uważam, ze przy takiej piosence i takim zepsole nie da sie tego lepiej zrobić.
Moze jestem monotematyczny, ale po prostu mógłbym przez godziny pleść o pięknie Saves the Day. Starając się krotko opisac klip do At Your Funeral, powiem, ze podobnie jak sama piosenka, opisuje on przemijanie ludzkiego życia. Ukazane jest to przez zmiany w jednym pokoju, ktory w końcu zostaje taki sam, jak na początku. Nawet, jeżeli komuś nie podoba się muzyka, to niech wyłączy głos, ściągnie słowa i poczyta do samego klipu.
Przepraszam, ale to wszystko jest dla mnie za sztuczne. Dużo tych zespołów emo brzmi zbyt podobnie. Muzyka na raczej niskim poziomie, akordów niewiele, kiepski wokal. Co do tekstu
to sprawdzę, ale po wsłuchaniu się w teksty Mistrza(aka Trent Reznor) to raczej mnie nie ruszą. To Emo punk-albo o miłości albo o smutku, albo o jednym i drugim. I zbyt prosto podane. W czasach kiedy nawet Lost Prophets grają jak szmaty, już nie mogę słuchać takiej muzyki.
O ile Finch jeszcze ujdzie to tego nie dam rady :wink:
Coż Rain, masz trochę racji, ale jak dla mnie to twoje zdanie jest zbyt radykalne, skreślasz większosc sceny ze wzgledu na ostatnie trendy; ja np. nienawidze gothyku, ale doceniam niektóre zespoły wybitnie gotyckie, jak np. Paradise Lost albo Scream Silence. Nie chodzi tutaj nawet o warstwe techniczną, ale o samą przyjemnosć. Zreszta zawsze jest to kilka poziomów wyżej niż kultura masowa. Co do tematów w emo-punku to widzę, ze nie obczaiłeś za wiele. Mogę od ręki wymienić Ci kilkanaście zespołów które zupelnie odbiegaja od przedstawionego przez Ciebie schematu, i nie są to jakieś college-bandy bez kontraktu. Jeżeli oceniasz to pod kątem ledwie dwóch lat wstecz (czasów stopniowego upadku, trwajacego do dziś, zresztą już o tym prawiłem), to nic dziwnego, ze masz takie zdanie.
A tak w ogole, to wymien mi jakikolwiek zespoł, które nie śpiewałyby o smutku albo miłosci. Z kolei, jeżeli twierdzisz, ze wszystko jest "za łatwo podane", to polecam wczesne A Static Lullaby, A Thorn For Every Heart albo własnie Saves the Day. Chyba, ze dla Ciebie wszystko co nie jest tak odjechane jak Tool albo NIN jest gowno warte, a tak to odebrałem.
[ Dodano: 2007-02-21, 18:15 ]
Rain napisał/a:W czasach kiedy nawet Lost Prophets grają jak szmaty, już nie mogę słuchać takiej muzyki.
Vallentine napisał/a:A tak w ogole, to wymien mi jakikolwiek zespoł, które nie śpiewałyby o smutku albo miłosci.
Tool, Pink Floyd i myśle że sporo innych 8)
Vallentine nie emocjonuj się tak, każdemu podoba się co innego :wink: Dla mnie najlepsza płyta świata to Lateralus Tool'a i pewnie mógłbym Cię godzine przekonywać, żę to płyta boska, kosmiczna, magiczna, przy której doznaję ekstazy prze godzinę itd (a wszystko to prawda ) a Ty i tak byś twierdził że to "nic specjalnego" czy coś w tym rodzaju.
A jeśli chodzi o to 'At your funeral' to muzyka na poziomie Big Cyca, a teledysk, jakby tak wyciąć tego skrzata co śpiewa, to może by się nadawał do oglądania, a tak to nie bardzo.
Nie jest gówno warte i nie skreślam sceny emo. Większość tych kolesi do mnie nie trafia, są sztuczni jak kilo silikonu, każdy ma swoje zdanie. Nigdzie nie napisałem, że wszystkich nie szanuję, np. Finch jest nawet niezły. Warstwa techniczna, a zabawa to dla mnie nie jest usprawiedliwienie. Jak się chcieli tylko pobawić to sobie mogą iść na imprę. To jest muzyka-obowiązują pewne standardy brzmieniowe nie sądzisz? Ten schemat z tekstami to był tylko przykład. Jest wiele zespołów, które CZASEM nagrają utwór o miłości, ale jak już to zrobią to w taki sposób, że masakra(m.in QOTSA oraz Reznor, a nawet Erykah Badu nie pisząca nic odkrywczego, ale posiadająca niesamowite umiejętności wokalne).A propos "odjechania" tekstowego Toola czy NIN-jesli porównujesz teksty z Emo-punku do takich tuzów jak oni to wiesz...sorry, ale to chyba nie ta liga. Już nie wspominając o umiejętnościach muzycznych.
Jeżeli to video jest sprzed sześciu lat, a mówisz, że upadek zaczął się jakieś dwa lata temu to
autentycznie boję się o tą muzykę.
Koniec OFFTOPU. Następne dyskusje w dziale "Muzyka". Nie róbmy śmietnika Bartolowi :wink:
_________________ "Tu Fui Ego Eris"
Ostatnio zmieniony przez Rain 21-02-2007, 20:58, w całości zmieniany 1 raz
Widze w Was zero jakiejkolwiek wrazliwosci czy uczuć, nie czujecie tego; a to porównanie do Skiby i s-ka to najzwyklejsza profanacja, w dodatku niezbyt racjonalna, coffie Pewnie jakby zamiast "skrzata" był jakiś pokrak grzebiacy w żoładku a słowa zostałyby odarte z prawdziwosci i przmienione w jakąs uzurpacyjna abstrakcję, zaś cały klip byłby czarno-czerwono-biały, to byłoby ekstra, nieprawdaż? Swoją droga, to skoro nie mieliby spiewac o uczuciach (z czego miłosć czy smutek sa nam i tak najblizsze), to o czym? O polityce? Heh...
[ Dodano: 2007-02-21, 20:59 ]
Rain napisał/a:A propos "odjechania" tekstowego Toola czy NIN-jesli porównujesz teksty z Emo-punku
Pisałem raczej o Tobie
[ Dodano: 2007-02-21, 21:01 ]
Rain napisał/a:Jeżeli to video jest sprzed sześciu lat, a mówisz, że upadek zaczął się jakieś dwa lata temu to
autentycznie boję się o tą muzykę.
Vallentine porównałem ich do Big Cyca z powodu muzyki, czyli tego jak oni grają. Nie wiem czy sam bym lepiej nie zagrał na gitarze, chociaż nie umiem grać Bez urazy. Gościu jest śmieszny, ale do tekstów nic nie mam, nie zrozumiałem dużo ale ok, do tekstu się nie przyczepiam. A jeśli chodzi o mój ukochany Tool, to ja od teledysków wolę akurat ich wideo na żywo (to wyżej to właśnie wideo z koncertu). Więc nie musi być wszystko czerwono-zielono-poschizowane wcale Tu chodzi o pewien poziom artystyczny...
Ale każdy może go rozumieć inaczej oczywiście.
Vallentine napisał/a:a słowa zostałyby odarte z prawdziwosci i przmienione w jakąs uzurpacyjna abstrakcję
Eh słowa Toola (zwłaszcza na mojej ulubionej płycie) są bardzo prawdziwe, czasem tylko dochodzi kwestia ich interpretacji. Mi swego czasu utwory Parabola i Lateralus dawały chęci do życia, bo ich teksty odwołują sie równiez do spraw najważniejszych. Dzięki Toolowi mogę powiedzieć, że nauczyłem się cieszyc samym istnieniem.
http://www.youtube.com/watch?v=LLvCZ1RR644
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Ostatnio zmieniony przez coffiee 21-02-2007, 21:15, w całości zmieniany 1 raz
Człowieku nie schizuj tak. Jak Ci ulży to pewnie, że mogę im to tam powiedzieć. Było nie było wyraziłem tylko swoje zdanie i się go raczej nie wstydzę. Piszesz, że nie ma w nas wrażliwości itp. Nie widzisz wrażliwości, pasji i uczuć w innej muzyce? To, że nie słucham emo nie znaczy, że nie jestem wrażliwy. Chyba powinieneś się bardziej otworzyć na inne gatunki.
Ja Ciebie nie osądzałem od razu jak napisałeś, że DS to nie Twoje klimaty, bo to rozumiem i szanuję.
Poza tym co prawdziwego jest w tych tekstach, że te inne są sztuczne i "abstrakcyjne"?
Połowa tych gości i tak nie wie o czym pisze, grać też nie umieją. Bez urazy.
Ja mam się otworzyć? To żeś się obudził stary... Na razie mykałem w samym tym threadzie miedzy indie (Lydia, Coldplay), gotykiem (Lacrimas profundere, Scream Silence), hard-rockiem (Rush), emo, electro (Aphex Twin, Autechre), dark-ambientem (Virtual Embrace) i electro-popem (Apoptygma Berzerk, Lowe, Placebo). Do tego mogę dodać to, czego słucham na kompie, a mogłeś tego nie wiedziec, mianowicie industrial pokroju Mogwai i Sigur Ros, metal-core (Eighteen Visions, From Autumn to Ashes), alt-rocka (Disco Ensemble, Refused), Glam rocka (Negative, czasem Gunsy), moge wymieniać bez konca. A to, ze najwieksze emocje i uczucia znajduje w EMO jest dla mnei oczywiste, widac, ze obracam się w tym dużo dłuzej od Ciebie. Nie twierdze, ze nie jesteś wrażliwy nie dzieląc moich preferencji muzycnzych bo to niedorzeczne. Uważam tak, bo nie widzisz tego w tym samym, co ja, a widze, bo jest tego sucho patrząc najwiecej. Przeciez nie wmuszam w Was "macie odłożyć wszytko inne, skupić sie na emotional punku bo tylko on sie liczy"; nie narażam się banem za offy po to, zeby wszyscy bezapelacyjnie przynali mi racje, czy ją mam, czy nie. Cholernie zboczyliśmy z tematu, zaczęło się od zjechania czegoś bardzo dla mnie waznego a kończy sie prawie bluzgami.
[ Dodano: 2007-02-21, 21:43 ]
Rain napisał/a:Połowa tych gości i tak nie wie o czym pisze, grać też nie umieją
O tym tez już mowilem, teraz chyba czwarty raz. A jeżeli porównujesz Saves the Day do dzisiejszego gówna to naprawde polecam obczajenie jeszcze z dwudziestu paru płyt.
- Last Winter
- A Thorn For Every Heart
- Thrice
- Armor for Sleep
- stare Dead Poetic
- Saves the Day
- Anatomy of a Ghost
- Anberlin
- InMe
- wcześni Lostprophets
- Finch i tak znasz, chwała Ci za to
- Ever We Fall
- Odd Project
- Evaline
- the Used
- Underoath
- A Static Lullaby
- ostatni Eighteen Visions
- Circa Survive
- Brand New
- Saosin
Jezeli wg. Ciebie ONI nie potrafią grać, to ja dziękuje, ide do domu. Zas samo stwierdzenie, ze nie wiedza o czym piszą jest wg. mnie śmieszne. Prędzej mógłbym tak powiedziec o Tool albo innych pseudo-filozofach.
Rain napisał/a:co prawdziwego jest w tych tekstach
Chciałbyś żeby wszyscy podzielali Twoje gusta ?????????
IMHO ten klip i muza to też cienizna,takie "cierpienia młodego Wertera",da się obejrzeć ale nic po za tym. Tobie się podoba i o to chodzi . Ja np. nie znoszę muzy w stylu country ,a ostatnio chodzi za mną J.Cash.(Nawet w filmie Silent Hill :wink: )
To nie kółko różańcowe i każdy może być inny.......................
Co do opieprzania to chyba tylko za porównanie z NIN i TOOL pojechałeś brzytwą po nerwach.....
To jest dobre ,że S.H. skupia tak różne osoby.........i łączy pokolenia :wink:
GagarKhan napisał/a:takie "cierpienia młodego Wertera"
Cierpienia Młodego Wertera nie dosc, ze byly chwalone przez samego Napoleona, to wywarły na cały swiat większy wpływ niż Mickiewicz i Słowacki razem wzieci z całym swym dorobkiem, a dzielą ta samą epokę. Mi osobiscie też się podobają, znałem książkę na wylot zanim dowiedzialem się, ze jest to lektura w liceum Więc w zasadzie to pochwaliłeś ta muzykę
Skoro mowa już o Massive Attack, od siebie polecam "Unfinished Sympathy", bardzo przyjemny klip, niby nic ciekawego, a ma w sobie to coś. Wg. MTV2, jest to czwarty najlepszy klip wszechczasow, MA wyprzedzili "jedynie" Weezer (jak dla mnie to jest to zart), Aphex Twin (Ave!) i QOTSA (pierwsze miejsce to lekka przesada ), co jest dosc dziwne. Otóż Massive Attack słyną z bardzo niekonwencjonalnych teledysków, dosc rzec, ze na przełomie 3 lat zdobyli za nie dwie nagrody MTV (za Protector i Teardrop), zaś Unfinished Sympathy jakoś tak pozostało w tyle - a szkoda.
Aczkolwiek jest jeden klip, który podoba mi się ciut bardziej, mianowicie dosc kontrowersyjne Live With Me; ten akurat zawsze pozostał w cieniu, w jednym reportażu zespoł wyznał, ze jest to jedyny klip do którego nie sa przekonani (w zasadzie to był pomyslem jednego z czlonków, oparty ponoć na autentycznych problemach jego znajomej). Podoba mi się za nie owijanie w bawełnę i ukazanie ważnego problemu, ktory moze na zachodzie dotyka osoby w wieku produkcyjnym, o tyle u nas rowniez nieletnich 8)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum