Vanilla Ninja- mają ogromnie dużo fanów, ale i są też ci anty-fani, pewnie większość z was oglądała Eurowizje i widziała-estoński kwartet który śpiewał dla szwajcari piosenke "Cool Vibes"-no poprostu cudo!!!! ale w tym temacie bardzo polecam zobaczyć teledysk do ich piosenki "Blue Tatoo" - na stronce javascript:openClip(10072) a jak tu się nie otworzy to na www.teledyski.interia.pl pod literą V.
No i jak ktoś już zobaczy to niech oceni
_________________ Jeśli znudził ci się Silent Hill....?
Zapraszam na moją stronę www.projectzero.republika.pl
I CAN SEE THINGS WHAT OTHER PEOPLE CAN'T SEE......
Hmm ja ich za bardzo nie lubie, ale napsize cos zeby rozruszac ten temat :wink: Nie ogladalam Euroziwzji w calosci, tylko w kawalkach, ale je oglądnęłam tylko dlatego, bo to nie byla kolejna popowa kapela ani jakas plastikowa barbie z nadmuchanymi balonami, tylko rockowa grupa. Chociaz na Eurowizji nie zagraly tak calkiem rockowo, a szkoda. A teraz co do teledysku... Hmm, troche dziwny, pomysl ciekawy...nawet mi sie klip spodobal. Chociaz text jest taki sobie...ale miało być o teledysku . To moze ocenka : 7/10
_________________ "They've come to witness the Beginning. The rebirth of Paradise, despoiled by mankind"
text jest fajny, o "dzuszach które zostały zamknięte w lodzie" no co? ach nie wiem czy widzieliście ale jak na eurowizji dawali punkty to Vanilla Ninja dostały dużo 12-ek -czyli najlepiej,
_________________ Jeśli znudził ci się Silent Hill....?
Zapraszam na moją stronę www.projectzero.republika.pl
I CAN SEE THINGS WHAT OTHER PEOPLE CAN'T SEE......
Jezu ja widziałem jakiś teledysk tej grupy w telewizji... dotrwałem może do połowy i lepiej nie będę sie wypowiadał, bo widzę, że są tu osoby którym się to podoba, a nie chcę sobie wrogów robić :wink:
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Vanilla Ninja może nie słucham nagminnie ale czasmi się zdarza. Nie byłbym taki krytyczny jak coffinfeeder. Co prawda popowy rock to nie moje klimaty, ale piosenki tego zespołu wpadają w ucho da się ich słuchać. dodatkowy plus to oczywiście panienki ? Jako facet nie mogłem nie zobaczyć tak ładnych stworzonek. Nawet powiesiłem sobie plakat Vanilla Ninja nad biurkiem i mniejsza z tym czy ze względu na wyglad dziewczyn czy ich zdolnosci wokalne. Jednak ich występ na eurowizji zaliczam jak najbardziej na plus. chociaz po naszym Iwanie (La lal la la ) nie ma chyba nic gorszego.
A tak na marginesie i tak wiadomo że Linkin Park rządzi!
_________________ "Gorsze od natarcia wroga jest wsparcie swoich."
w sumie przypomniało mi się, iż lubie(raczej kocham) muzykę z final fantasy, zarówno tą orchestrową(od 1-7,8) jak i śpiewaną ( 7,8-x-2) jest niesamowita, nie przesadze jeżeli powiem że są to muzyczki wybitne
Szczegolnie te nowsze z wokalistką kodą kumi są takie popowe
Łoooj jaki offtop powstal . Ha, a ja jak Bartol wole troche mocniejsze klimaciki . SOAD rulez . A Ivan to oczywiscie "świetne" ciuchy mial, a raczej "najlepszy" byl ten moment jak mu sie koszula rozpiela... Błeeh... Obleśne to to, jakby komuś innemu sie rozpiwla to moze by bylo lepiej A żeby nie offtopowac tak calkiem no to:
CyBiL napisał/a:text jest fajny, o "dzuszach które zostały zamknięte w lodzie" no co?
Eeee, to nie bardzo jest fajny text . No ale nic, moze mnie sie tylko tak wydaje
_________________ "They've come to witness the Beginning. The rebirth of Paradise, despoiled by mankind"
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 29-05-2005, 22:34
Westb napisał/a:w sumie przypomniało mi się, iż lubie(raczej kocham) muzykę z final fantasy, zarówno tą orchestrową(od 1-7,8) jak i śpiewaną ( 7,8-x-2) jest niesamowita, nie przesadze jeżeli powiem że są to muzyczki wybitne
Szczegolnie te nowsze z wokalistką kodą kumi są takie popowe
Nie Ty jeden. Dla mnie muza z FF to czołówka jeżeli chodzi o sountracki z gier. Zwłaszcza z FFVII i FFX. Oki ale może trzymajmy się tamatu bo Suavek nas z****** :wink:
Zaj**** za co innego. Bo do kur*y nędzy po kigo grzyba zakładać osobny topic o jednym zespole skoro jest na to topic o muzyce?? Dobrze, że jestem taki dobroduszny i mogę scalić te tematy, ale na przyszłość patrzcie jaki topic zakładacie bo ja wcale nie mam ochoty bawić się w sprzątanie bałaganu po was...
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 30-05-2005, 10:09
Hehe tak przypuszczałem Jeżeli mamy już topic o muzyce to Suavek może zdasz relacje jak tam było na festiwalu?? Ironi dali rade?? (oczywiście jak dojdziesz do siebie :wink: )
Mało spałem od wczoraj 3:00 rano, więc z góry przepraszam za ewentualne błędy językowe w tym poście
Festiwal miał jedną wielką wadę - było za gorąąąąąąąąąącooooooooooo!! Wpuszczać na stadion zaczęli już o 12:00. Pierwszy zespół - Dragon Force - miał grać o 14:00 więc pochodziliśmy sobie dookoła, popatrzyliśmy co mają na straganach. Ceny potworne... za 0,4l kubek wody chcieli 3zł a za 0,4l coli 5zł Nie było też innego wyjścia aby nie kupić bo nie można było wnosić własnego picia... Przynajmniej na początku, bo później znajoma co przyjechała później przywiozła nam trochę wody Na szczęście organizatorzy pomyśleli o masochistach... to jest wytrwałych... którzy stali blisko sceny i były dwie armatki wodne którymi regularnie tłum podlewano. Także było kilka punktów z woda, więc można było się ochłodzić do woli... Tak czy inaczej, o 14:00 zaczął grać Dragon Force więc wyszliśmy na płytę. Upał że wysiedzieć nie idzie... Sam zespół grał Speed Power Metal czy coś takiego W każdym bądź razie bardzo szybki power metal. Dało się słuchać nawet. Zagrał 3 utworki i poszedł, następny w kolejności był polski Fronstide. Usłyszeliśmy pierwszą linijkę tekstu(?) i poszliśmy, bo growlu nie zniose Jakiś taki polski death... Stwierdziliśmy, że późniemy z płyty gdzieś indziej, bo tam było nie do wytrzymania, to sobie poszliśmy na coś do picia i do jedzenia. W międzyczasie zaczął grać Primal Fear. Po nazwie spodziewałem się kolejnego Death Metalu, ale okazało się, że to bardzo przyjemny Heavy. Ze wszystkich supportów (poza Nightwishem) podobał mi się najbardziej. Tyle, że oglądałem go z góry stadionu, bo cień tam był Potem ktoś wpadł na głupi pomysł aby pójść na Behemota i Kreatora co miały grać następne aby miejsca sobie już powoli jakieś zarezerwować. W sumie żałuje tego wyboru, zespoły grały naprawdę żałośnie... ale to pewnie przez moją niechęć do typowego Death Metalu Kilka kawałków dało się posłuchać, ale bez wokalu W ogóle to jacyś masochisci ci Behemot, ubrani jak na zimę a było ponad 30 stopni... gośc w jakimś skórzanym płaszczu, inny jakieś wielkie metalowe pieszczoszki na nogach... nie, to nie moje klimaty
W końcu miał grać Nightwish - pierwsze co chciałem w końcu zobaczyć, ale sporo ludzi wpadło na ten sam pomysł przez co robiło się dość ciasno. Jak już zaczęli grać było nawet fajnie przez pierwsze dwie minuty, dopóki ludzie nie zaczęli tak szaleć, że po prostu stworzyli wielką falę, że ludzie przechylali się na siebie pod kątem koło 45 stopni... Tak więc stwierdziłem, że to nie dla mnie wiec wycofaliśmy się ze znajomymi do tyłu. Nie żałowaliśmy, bo mimo odległości, widać było scenę lepiej a było całkiem spokojnie. I tak Nighwish zagrał trochę utworków (koło godziny), nawet fajnie im to wyszło - lepiej niż oryginały niektóre. Ale w końcu się skończyło i pozostało czekać na Ironów. Na szczęście podczas Nightwisha akurat zaszło słońce dzięki czemu zrobiło się przyjemniej. Ironi zaczeli grać koło 21:40. Niestety musiałem na palcach często stawać aby wyraźnie zobaczyć scenę z odległości w jakiej stałem, ale w końcu znalazłem dobre miejsce gdzie widziałem wszystko (no chyba, że mi biorą na barana jakąś babkę przede mną co mi zasłania...). I było świetnie, Ironi zagrali tylko utwory z czterech pierwszych płyt bo to jakaś specjalna trasa ich jest. W sumie ciekawie, z drugiej strony szkoda, ze nie było hitów z późniejszych płyt. Ale utwory typu Number of the Beast, Hallowed be thy name, run to the hills czy iron maiden były Ogólnie fajnie, szczególnie scenografia świetna - był jak zwykle Eddy, dużo świateł, iskry, nawet duży Eddy z ruchomą głową się wyłonił zza sceny. Podczas Numbera biegały także po scenie dziewczyny przebrane za diabełki. Jednej z nich Bruce (wokalista) zabrał ogon a potem jej to przyczepiał do tyłeczka Bardzo fajne Janick jak zwykle wywijał gitarą na wszystkie możliwe strony, nawet podrzucił ją na te dobre kilka metrów do góry, na żywo to jednak jest coś
Koncert się skończył koło 0:00 i tak teraz jestem niewyspany i chyba idę się położyć... bo nauki na jutro sporo jeszcze...
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 30-05-2005, 11:50
Łojezu ale zazdroszcze. Ironi na żywo to musi być coś. Jak oglądałem koncert (Rock In Rio) to miałem gęsią skórkę, a na koncercie to bym chyba zawału dostał (ze szczęścia). Na koncercie Nightwisha miałem okazje już kiedyś być. Odziwo na żywo im lepiej wychodzi niż na albumach. Fajnie fajnie, super sprawa taki festiwal. No wyobrażam sobie jaki musiał tam być upał. Normalnie nie dało się wysiedzieć, a jeszcze w takim tłumie. Może jak dobrze pójdzie to w lipcu wybiorę się na Master Of Rock do Czech (Manowar, HammerFall, Edguy, Nightwish znowu).
PS. Suavek jak będziesz miał jakieś foty to zarzuć :wink:
PS2. Jak ktoś był na jakichś większych festiwalach lub koncertach to chwalić się
Nie wiem czy foty będę miał. Nie pozwalali wnosić aparatów... Ale nie wiem czy nie udało się komuś ze znajomych wnieść. A jak nie, to pewnie gdzieś się w sieci znajdzie zdjęcia oficjalne lub tych co przemycili, bo sporo osób robiło
Osobiście to była moja pierwsza taka duża impreza. A na żywo to naprawdę inna sprawa niż w filmie, np. ww. Janick. Jak on wywija tą gitarą na wszystkie strony, podrzuca ją, to o wiele bardziej ekscytująco to wygląda na żywo, szczególnie właśnie jak podrzuca ją na jakieś 6 metrów w górę, łapie i dalej gra... Trochę mnie tylko publiczność zawiodła, bo jak stałem i słuchałem to sporo osób nawet tekstów nie znało, nawet tych refrenowych Przez co powstawał momentami fałsz. Ale i tak było bosko
A co do Primal Fear - polecam ściągnąć utworek Metal is Forever - bo to właśnie on mi wpadł w ucho na koncercie. Mi się nawet podoba - nic nadzwyczajnego ale ok
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
co wy chcecie od Vanilla Ninja... słyszał ktoś choć ich drugą płytę "Blue Tatoo"? tam w większości kawałkow nie ma już "pop-rocka" tylko sam rock, np piosenka "Just another day to live". A ten teledysk gdzie one stoją na lodowcach jest fajny, cóż, polacy mają trochę odmienny gust, a nie wiem czy slyszaliście ze we włoszech,niemczech i estoni, plyty VN są najlepiej sprzedawane... =) polecam zajrzeć na strone anty -fanów vanillla ninja,
_________________ Jeśli znudził ci się Silent Hill....?
Zapraszam na moją stronę www.projectzero.republika.pl
I CAN SEE THINGS WHAT OTHER PEOPLE CAN'T SEE......
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 30-05-2005, 15:05
Ja tam od nich nic nie chce. Niech sobie grają. Poprostu wyraziłem własne zdanie. Całej płyty nie słyszałem, ale z tego co dane mi było usłyszeć to kapela taka sobie przeciętna, nastawiona na masowego odbiorce (stąd dobra sprzedaż płyt)
no napewno, przesłuchaj raz całej płyty,wkońcu po całej płycie się oceniaj, a najpiękniesza jest piosenka z takim pięknym refrenem "Just another Day to live, just another night to die..."ok skończymy ten WĄTEK w vanillach ninjach bo i tak każdy będzie pisał negatywnie,pogadajmy o hahaha polskim hio hopie (o boże!)
_________________ Jeśli znudził ci się Silent Hill....?
Zapraszam na moją stronę www.projectzero.republika.pl
I CAN SEE THINGS WHAT OTHER PEOPLE CAN'T SEE......
Vanilla Ninja zalatuje mi typowym nu-metalowym kiczem. Mają babki pojedyńcze fajne utwory co skłoniło mnie do ściągnięcia ich albumu, ale po tym co usłyszałem zmieniłem od razu moje zdanie - takiego nadmiaru kiczu to ja dawno nie słyszałem... A jak zobaczyłem teledyski jak próbują naśladować różne typy muzyczne to już w ogóle...
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Czasem dobrze byc zgredem , poniewaz ja pamiętam dwa pierwsze koncerty Ironów na warszawskim torwarze ,no ale wtedy piórka miałem jak na tamtej zabytkowej fotce .
Pierwszy (1984)koncert ze scenerią jak z egipskiej świątyni czyli trasa promocyjna "Powerslave" .Do polski przyjechała wtedy tylko część sprzętu ,ale i tak to było wydarzenie. I drugi koncert kilka lat później już z pełną opcją sprzętu z Eddim który rozrastał się za sceną do ogromnych rozmiarów ,podnosząc jednocześnie perkusję nad scenę.(po prostu zajebioza)
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 30-05-2005, 21:18
1984?? Ja się wtedy urodziłem Chciałbym się jeszcze kiedyś wybrać na Ironów. Mam nadzieje, że chłopaki jeszcze do Polski zawitają, a wtedy już nie odpuszcze. Ja osobiście byłem na dwóch większych koncertach w Niemczech. Raz na Nightwishu, którego supportowała Sonata Arctica (mój ulubiony zespół), a drugi raz tylko na Sonacie. Takie koncerty to naprawde niezapomniane przeżycie. Wszyscy się bawią, śpiewają, coś wspaniałego. Moim marzeniem jest zawitać na największy w europie festiwal metalowy - Wacken. W tym roku nie dam rady, ale w przyszłym będe się starał. Mam nadzieje, że będą Ironi
Ironi bardzo często odwiedzają Polskę. A za rok będzie trasa koncertowa ich nowej płyty, z tego co mówili wczoraj na koncercie to o Polsce raczej nie zapomną Mam nadzieje A propo, nowa płyta już pod koniec sierpnia :> A wcześniej jeszcze jakaś składanka...
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
a w tym roku night spiewalo na ich koncercie.
------------------------------------------------
ps: ja jeszcze przerwa (sorrka!!) , ale wrocław zmaskarowany, są już osoby śmiertelne, 90% komunikacji została zniszczona, szpitale całe wypełnione, ulice nie przejezdne,podobno ma być jeszcze 3 nawałnica w nocy,boże moje okna ledwo co nie wyleciały, na drzewach krew....Koniec Offtopicku .
Ironi dalej......
_________________ Jeśli znudził ci się Silent Hill....?
Zapraszam na moją stronę www.projectzero.republika.pl
I CAN SEE THINGS WHAT OTHER PEOPLE CAN'T SEE......
ja osobiscie słucham metalu i mocniejszego rocka razem z wieloma ich hybrydami(nie trawie tylko speed metalu)a oto moje ulubione zespoły:
IRON MAIDEN(BOGOWIE METALU )
Metalica(starsze albumy)
KoRn
Godsmack(docenjiłem ich po usłyszeniu jak grają w Prince of persia WW)
Vader
Nightwish(ale dosłownie kilka piosenek)
Lordi
RAMMSTEIN
P.O.D
Nirvana
Papa Roach
Slayer
i Ana Johnnsom(tak wiem ze to chore )
kiedys jeszcze słuchałem linkin parka ale po po tym jak zaprosili do spółpracy głuchoniemego rapera Jay-Z to jakos stracili w moich oczach. Natomiast niecierpie czystego hip-hopu(a w szczególnosci Polskiego)no i jakos Evanescens mi sie nie podoba, a co do vanila ninja to noł koment;p
_________________ "Bombs are flying.
People are dying.
Children are crying, politicians are lying, too.
Cancer is killing.
Texaco's spilling.
The whole world's gone to hell, but how are you?"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum