Serial, który ostatnimi czasy mnie urzekł i, który oglądałem regularnie. Dzisiaj TVP2 wyemitowała ostatni 22 odcinek pierwszej serii serialu. (Aktualnie w Ameryce leci jego 4 seria).
Za pomocą Wikipedii postaram się krótko go streścić
Doktor House jest to amerykański serial telewizyjny, który zadebiutował na antenie 16 listopada 2004 roku. Opowiada on o losach ekscentrycznego lekarza Gregory'ego House'a i jego zespołu składającego się z 3 osób (w pierwszej serii): Allison Cameron, Robert'a Chase'a i Eric'a Foreman'a. House znany jest jako genialny diagnostyk, lecz jego charakter pozostawia wiele do życzenia i jest czasem nie na rękę zarządowi szpitala. Wraz z zespołem House stara się zdiagnozować i wyleczyć pacjentów z którymi reszta lekarzy nie potrafiła sobie poradzić.
Wiem, wiem.. Po takim opisie serial wydaje się Wam beznadziejny i jakiś byle jaki. Ot taki słodziutki lekarz, któremu udaje się rozwiązać każdą sprawę co w prawdziwym życiu jest niemożliwe itd. Jednakże nie jest tak jak Wam się wydaje. Postać Gregory'ego House'a jest całkowicie inna od reszty lekarzy jakich widujemy w serialach tego typu. Nie jest to dobroduszny i zawsze miły lekarz. Wręcz przeciwnie. House jest człowiekiem pewnym siebie, stawiającym czasem własne racje powyżej życia pacjenta gdyż jest pewien jego uleczenia. Jego poczucie humoru jest inne i zawsze gdy oglądam ten serial potrafi wywołać na mojej twarzy uśmiech. A wtedy gdy ma być smutno to jest mi smutno. I na tym polega ten fenomen. Serial potrafi wryć się w psychikę a sam House nie jest kolejnym super-lekarzem i właśnie w większości przez to ten serial zdobył takie uznanie.
Ogółem rzecz biorąc historia nie skupia się tylko i wyłącznie na głównym bohaterze i leczonych przez niego pacjentach, ale także na prywatnym życiu House i reszty jego załogi.
Gazeta Washington Post nazwała go "najlepszym dramatem medycznym od debiutu "Ostrego Dyżuru"". Serial został także wyróżniony licznymi nagrodami, między innymi nagrodą Emmy za najlepszy scenariusz w roku 2005, zaś Hugh Laurie za rolę doktora House'a zdobył Złoty Glob dla najlepszego aktora w dramacie telewizyjnym w roku 2006 i ponownie w roku 2007.
Serial ten zdobył także duże uznanie u widzów:
Seria 1 [2004-05] ; Miejsce w Rankingu 24 ; Oglądalność: 13,3 miliona osób.
Seria 2 [2005-06] ; Miejsce w Rankingu 10 ; Oglądalność: 17,3 miliona osób.
Seria 3 [2006-07] ; Miejsce w Rankingu 7 ; Oglądalność: 19,4 miliona osób.
Seria 4 [2007-??] ; Miejsce w Rankingu ? ; Oglądalność: ?
Naprawdę serial polecam. Jednakże sądzę, że rzadko kto zainteresuje się nim i chociażby postara się obejrzeć z jeden czy dwa odcinki żeby wyrobić sobie jakąś opinię o nim. Nie jest to kolejny Lost, Prison Break czy też inny Heroes (nie żebym miał coś do tych seriali ). Nic w tym klimatach jednakże jest to serial godny polecenia i miło, bardzo miło się go ogląda.
To by było na tyle
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
No i to ja rozumiem
Mam nadzieję, że Ci się spodoba
Nikt poza tym już się nie zainteresował? No ejj.. Nie róbcie mi przykrości..
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Serial naprawdę dobry, choć widziałem mało odcinków to jednak bardzo mi się podobał. Dr. House to najbardziej oryginalna postać w tego typu serialach.
Polecam, jeden z lepszych seriali jaki widziałem
Hmmmm ja się chyba też wkręciłem w ten film.W czwartek obejrzałem na dwójce te dwa odcinki i urzekły mnie I teraz mam kurde chętkę żeby ściągać i oglądać.A miałem się ograniczyć do losta i prison break'a.Patrzcie jak to serial potrafi namieszać ;p
Ogólnie nie wiedziałem,że ten film jest taki humorzasty.Myślałem,że ten film jest taki poważniejszy,ale oczywiście dawka humoru idzie na +.
_________________ "Only the good die young
All the evil seem to live forever"
Ja jakiś czas temu, mając zajęty komputer i włączony telewizor na TVP 2, bo siostra chciała obejrzeć Housea (nie ma jak swój pokój :]) wyjścia nie miałem za bardzo i też musiałem obejrzeć. I również mnie ta postać oczarowała. Trafili autorzy w moje poczucie humoru, plus do tego jakieś ciekawe medyczne zajawki, a takie coś się zawsze fajnie w tv ogląda. Gdybym dostał na płytach to pewnie bym obejrzał szybko, tak jednak nie bardzo chce mi się męczyć z lektorem
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Na pewno tytułowy bohater przykuwa uwagę swoim charakterem i sposobem bycia. Ja oglądałem House'a dość często, ale zaprzestałem jakoś tak bez przyczyny. Do dzisiaj fajnie mi się to ogląda jednak nie jest to serial, który śledziłbym odcinek za odcinkiem.
Zresztą teraz trochę się namieszało w zespole itp. (wtajemniczeni wiedzą o co kaman) i nie wiem jak to dalej będzie, i jak się ich losy potoczą.
Aczkolwiek serial godny uwagi ze względu także na ciekawe przypadki, gdyż rzadko się takie pojawiają w serialach medycznych - mówię serio bo tam przypadki są czasem aż za skomplikowane. ;p
Poza tym czy oglądał ktoś Chirurgów? Bo chętnie założyłbym temat, ale jak znów ma stać pusty.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Wczoraj widziałem dwa kolejne odcinki. Muszę powiedzieć, że jest on oraz ciekawszy. Mimo, że już 4 sezony nadal się nie nudzi. Nie to co Losty czy Prison Break, bo w tych przypadkach z serialu przygodowego/sensacyjnego zrobiło się SF. Ale wracając do Housa nie wiem ile jest zaplanowanych sezonów ale jak nie będzie schodził z tej drogi co idzie to może być nawet 7 sezonów.
Zaczynam trzeci sezon House'a i muszę powiedzieć, że to kolejny serial, który dołączył do mojej czołówki.
Humor na bardzo dobrym poziomie, sarkazm mile widziany, dużo przemyślanych uwag, które po złączeniu nie są bezsensowną papką, ale rozważanym zlepkiem rozmaitych poglądów. Przypadki interesujące choć prawda jest taka, że połowy i tak nie rozumiem - te wszystkie nazwy-nienazwy..
Podoba mi się mimika twarzy głównego bohatera. Może rzadko kto zwraca na to uwagę jednak Hugh Laurie spisuje się doskonale i gdy wyraża się jako Dr. House, jego mimika twarzy jest wprost idealna. Naprawdę wyśmienicie odnajduje się w tej roli, jakby była stworzona dla niego.
To na razie tyle, nie mam zbytnio tutaj z kim porozmawiać o fabule i różnych innych duperelkach bo widzę, że na bieżąco nikt nie śledzi.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum