Przed chwilą co napisałem post o serialu M.D House i nasunęła mi się ostatnio taka myśl.
Nie uważacie, że to oglądanie seriali medycznych jest dość dziwne? Prawda przecież jest taka, że z tej całej lekarskiej gadaniny jaka jest w wyżej wymienionym serialu około 20% populacji rozumie o czym toczy się rozmowa? Większość chyba odzyskuje świadomość w czasie jakiegoś fajnego żartu głównego bohatera.
Tak naprawdę serial ten - jak i inne medyczne, np. Chirurdzy - ogląda się moim zdaniem tylko dla tych kilku chwil. Ja osobiście cenie sobie końcówki w Housie, gdzie pokazane jest życie poza szpitalem, zachowania po rozwiązanym przypadku pacjenta. Te wszystkie smaczki i życiowe problemy są esencją tego serialu mimo, że nazywa się go ''medycznym''.
Z drugiej jednak strony... może tylko wydaje mi się, że tak jest? Może właśnie twórcy celowo wszystko zlepili tak abym zwracał uwagę wyłącznie na to co nadmieniłem powyżej?
Może to wszystko manipulacja.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
nie rozumiem tej "manipulacji" oglądasz serial, bo jest ciekawy i tyle z tego, co słyszałam, to można pogratulować twórcom pracy, gdyż ta lekarska gadanina podobno jest zgodna z prawdą (według kolegi z pracy rodziców jego syn, dzięki niej zaliczył egzamin na medycynie, bo sobie poutrwalał jakieś pojęcia )
a np o naszym "Na dobre i na złe" słyszałam opinię lekarza, że bohaterowie doktorzy pozabijali by pacjenyów przy najprostszych czynnościach.
Juli napisał/a:z tego, co słyszałam, to można pogratulować twórcom pracy, gdyż ta lekarska gadanina podobno jest zgodna z prawdą (według kolegi z pracy rodziców jego syn, dzięki niej zaliczył egzamin na medycynie, bo sobie poutrwalał jakieś pojęcia )
Znajomy student medycyny również to potwierdził, ale dodał, że przypadki przedstawiane w serialu jakkolwiek możliwe, tak szansa na ich wystąpienie wynosi jakieś jeden na dziesięć milionów. No ale ciężko, żeby co drugi odcinek leczyć grypę czy złamaną kość
Bzdursky napisał/a:Znajomy student medycyny również to potwierdził, ale dodał, że przypadki przedstawiane w serialu jakkolwiek możliwe, tak szansa na ich wystąpienie wynosi jakieś jeden na dziesięć milionów.
Niektórych by nie uratowali. Ostatnio był odcinek i ktoś czający robił napisy (wyjaśniał pojęcia itp.) i było napisane, że pewien lek został wymyślony na potrzeby serialu. Na pewno kryją się małe niedociągnięcia, ale nie wpływają aż tak bardzo na całość. Poza tym jest przedstawiony ciekawy aspekt medycyny, a nie jakieś zmienianie kroplówek i przesadne rozczulanie się nad pacjentami. Poza tym nie mogę aż sobie czasem wyobrazić ilu (bo zakładam, że jeden człowiek tego nie wymyśla) lekarzy układa te przypadki.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum