Jako, że trochę już pisałem na innych forach pozwolę sobie wkleić moje bazgroły na temat różnych ciekawszych serii.
Jakiś czas temu obejrzałem anime GANTZ i jestem naprawdę pod wrażeniem. Właściwie to byłem już w trakcie oglądania, i to bardzo. Z czymś takim się dotychczas jeszcze nie zetknąłem. Anime to posiada niesamowity klimat oraz zakręconą fabułę. Młody chłopak wraz ze swym kolegą giną przejechani przez metro... jednak nie do końca. Po wydarzeniu znajdują się oni w pewnym pokoju, którego nie mogą opuścić. Nie mogą nawet dotknąć ścian a na środku stoi wielka czarna kula. W pomieszczeniu przebywają także inne osoby, które wydawałoby się także zginęły. Co ich czeka? To po prostu trzeba zobaczyć. Ogólnie rzecz biorąc jest to bardzo oryginalna seria - raczej z czymś takim dotychczas się nie zetknęliście. Cechuje ją naprawdę niesamowity klimat i atmosfera - coś co powoduje, że chce się oglądać dalej i dalej. Niemniej jednak nie jest to anime dla dzieci oraz osób o słabych nerwach. GANTZ jest bardzo, ale to bardzo brutalny i często niesmaczny. Niemniej jednak żadna bezmyślna młócka to nie jest. Z początku zalatywało mi trochę Matrixem i w paru kwestiach oba tytuły są do siebie podobne. Nie trzeba było jednak wiele abym stwierdził, że GANTZ jest o wiele lepszy clever1.gif. Przede wszystkim brawa należą się dla występujących postaci. Większość z nich można polubić już nawet po jednym odcinku. Niestety nie na długo... dlaczego? Obejrzyj a się dowiesz.
Anime prawie zawsze trzyma w napięciu. Tutaj wszystko może się wydarzyć i na wszystko trzeba byc przygotowanym. Niektóre sceny są bardzo szokujące, inne ekscytujące, jeszcze inne dramatyczne i smutne...
Nie ukrywam, pisząc ten tekst nie wiedziałem nawet od czego zacząć i na czym skończyć. Taki właśnie jest GANTZ. Powiem tak: jest to jedno z lepszych anime jakie dotychczas widziałem, a jedynym elementem, który mnie denerwował były niektóre durne postępowania postaci w kilku momentach. Mimo tego niewielkiego zgrzytu, reszta prezentuje się świetnie. Tak więc jeśli masz ochotę na coś oryginalnego a widok krwi (i nie tylko...) nie przyprawia Cie o mdłości, to jak najbardziej powinieneś sięgnąć po GANTZa. Seria ma 26 odcinków (w wersji uncut) i nie posiada żadnych sequelów. Same epizody są też w miarę krótkie (bez openinga i endina jakieś 19min). Tak więc myślę, że nawet osoby zapracowane powinny znaleźć odrobinę czasu na seans.
Dodam jeszcze, że manga GantZ'a ma trochę inny przebieg niż końcówka anime i ciągle się ukazuje. Muszę przyznać, że jest naprawdę świetna, a może nawet lepsza od anime.
-----------
Niedawno obejrzałem też Neon Genesis Evangelion razem z End of Evangelion i... za cholerę nie rozumiem nawet połowy.
Może inaczej. Nie tyle nie rozumiem co w umyśle tworzą mi się setki mniej lub bardziej prawdopodobnych interpretacji i rozumowań tego anime.
Jako, że moja wiedza z zakresu religii i kultury do niej nawiązującej sięga zaledwie podstaw, to ciężko mi znaleźć dobre odniesienia. Niemniej jednak i bez tej znajomości cały obraz można sobie lepiej lub gorzej poskładać do kupy. Sporo też zależy od interpretacji własnej, gdyż wywnioskowanie o co tak naprawdę chodziło autorowi nie jest proste.
Uogólniając - seria genialna. Z pewnością jedno z NAJlepszych anime jakie kiedykolwiek widziałem. Na pierwszy plan idą postacie, każda ze swoim problemem. Ich przedstawienie oraz zagłębienie się w psychikę każdej z nich jest ukazane naprawdę świetnie. Momentami dobijającą atmosferę i nieraz ciężki klimat poprawiają liczne sceny walk oraz sceny komediowe.
Jednak uważam, że nie jest to anime do obejrzenia na raz. No chyba, że potrafisz bez żadnych dodatkowych źródeł i pomocy poskładać mimo wszystko do kupy. Osobiście nie zrozumiałem naprawdę wielu elementów i już planuję drugi seans wliczając filmy kompilacyjne.
Myślę, że prędzej czy później każdy powinien sięgnąć po NGE. Nie jest to typowe anime o mechach, wojnie czy problemach ludzkich. NGE sięga o wiele głębiej co czyni ją wyjątkową.
-----------
The Melancholy of Suzumiya Haruhi. Twór dość nietypowy, ośmielę się użyć określenia "oryginalny" mimo, że pierwsze odcinki mogą na to nie wskazywać.
Czym dokładnie jest anime? Po pierwszym odcinku widz może czuć się nieco zdezorientowanym, gdyż zamiast jakiegokolwiek wstępu, zapoznania etc. oglądamy... film nakręcony przez głównych bohaterów. Właściwa historia zaczyna się dopiero w drugim odcinku. Dlaczego tak dziwnie? O tym dowiadujemy się nieco później gdy dochodzimy do wniosku, że odcinki sprawiają wrażenie "poplątanych". To jest kolejność ich emisji jest niepoprawna. W pewnym sensie to prawda, z drugiej strony ma to swój sens, a dokładny numer odcinka poznajemy w zapowiedziach. Skąd ten dziwny zabieg? Ma to związek zarówno z reżyserią odcinków jak i fabułą anime.
No właśnie, powiedziałem o dziwactwach Haruhi ale nie wspomniałem czym w ogóle jest. Najprościej byłoby zaklasyfikować to anime do komedii szkolnej. Jednak byłoby to błędem, gdyż z biegiem czasu zobaczymy wiele scen dość dramatycznych, poważnych czy też wzbudzających nieco tajemnicy i grozy.
Fabuła skupia się na tytułowej Haruhi, dziewczynie, której nie interesują zwykli ludzie i ich poczynania. Chce ona mieć do czynienia z kosmitami, przybyszami z kosmosu, nadnaturalnymi zdolnościami i zjawiskami paranormalnymi. Liczne przygody jej i pozostałych bohaterów doprowadzą nie tylko do orgomnej ilości scen komediowych, ale też będą miały związek z losami całego świata.
Brzmieć może banalnie. Osobiście po obejrzeniu pierwszych paru odcinków czułem się nieco zdezorientowany i nawet zawiedziony, gdyż nie było to to czego się spodziewałem (wszelkie oceny w internecie to głównie 9/10). Pozostałe odcinki pozwoliły mi zmienić zdanie. Haruhi to naprawdę ciekawe anime, z interesującą historią, zabawnymi i ciekawymi bohaterami oraz ciekawym i oryginalnym podejściem. Mała ilość odcinków (14) może być tylko kolejnym powodem do obejrzenia Haruhi. Osobiście uważam, że warto.
-----------
Full Metal Panic! - Całość to świetnie wykonana historyjka przedstawiająca losy sierżanta Sagary Sousuke, członka tajnej organizacji Mithril. Otrzymuje on zadanie ochrony z pozoru zwykłej dziewczyny - Chidori Kaname. Musi on się teraz uporać zarówno z przydzieloną pracą jak i skomplikowanym szkolnym życiem. Wszystko byłoby w miarę normalne gdyby nie fakt, iż Sousuke to... jakby to nazwać... zboczeniec militarny . Nie ma on kompletnego wyczucia, wszystko sprowadza do wojskowego życia i dotychczasowych przeżyć. Aczkolwiek przeznaczenie prezerwatywy jest mu znane (w dżungli, można przechować w niej litr wody ). Oczywiście nie na tym skupia się całość anime. Stopniowo poznajemy wszelkich bohaterów, zarówno tych dobrych jak i złych oraz wyjaśniona zostaje nam całość fabuły i specjalne zdolności Chidori.
Całość to świetna mieszanka zarówno rewelacyjnych elementów komediowych, jak i interesującej akcji. Obecne są tutaj Mechy (zwane Arm Slave) jednak nie są one tutaj tak bardzo istotne jak np. w takim Gundamie. Bardzo ciekawi są także występujący bohaterowie, aczkolwiek co niektórym poświęcono stanowczo zbyt mało uwagi. Pojawiło się też pare irytujących motywów, nie wpływających jednak na całość anime.
Rok po emisji FMP! powstał swego rodzaju sequel (lecz jest to raczej side story, bądź filler) o nazwie Full Metal Panic? Fumoffu. Ta seria skupia się całkowicie na komedii i niczym więcej . Nie zobaczymy tu żadnych mechów, żadnych potyczek militarnych czy wszelkiego rodzaju bad-characterów. Całość to zbiór dłuższych bądź krótszych historyjek z szkolnego życia Sousuke, Chidori i ich przyjaciół. Chyba jeszcze żadna komedia ani seria anime nie wywołała u mnie takiego płaczu ze śmiechu jak właśnie Fumoffu . Sagara wysadzający szafki szkolne czy też otrzymujący mocne uderzenia od Kaname za swoje zachowania są na porządku dziennym. Ta seria nie ma głębszej fabuły. To po prostu zwykły filler będący rewelacyjną komedią, po której seansie będziesz chciał jeszcze i jeszcze (niestety, powstało tylko 12 odcinków).
FMP! polecam każdemu. Nie jest to poważny war-drama jakim jest większość serii Gundam, ale świetna mieszanka komedii, dramatu i akcji.
Fumoffu natomiast byłaby pozycją obowiązkową do obejrzenia, jednak uważam, że znajomość PRZYNAJMNIEJ 10ciu odcinków oryginalnego FMP! jest wymagana przed seansem (na co nie wszyscy nie zawsze mają czas). Nie radzę sięgać po tą serię bez znajomości przynajmniej zarysu oryginału gdyż sporo stracicie. Jednak jeśli FMP! już widziałeś, Fumoffu jest pozycją obowiązkową .
Powstał także sequel FMP! o nazwie The Second Raid. Obejrzałem anime w całości i muszę stwierdzić, że seria bije oryginał na głowę. Komedii nie ma prawie nic (śmieszne sceny policzę na palcach dwóch rąk) jednak ogólnie bardziej mroczny klimat, atmosfera oraz rozbudowanie postaci naprawdę są rewelacyjne. Skoro oryginał był świetny a TSR jest jeszcze lepszy to chyba nie muszę mówić nic więcej
-----------
Na koniec to co lubię najbardziej. GUNDAM . Wiele osób kojarzy sobie tą nazwę głównie z serią WING, która leciała na kanale Hyper. Szkoda tylko, że ta seria to porażka w porównaniu do swoich poprzedników i następców. Dużo tu można pisać o nich gdyż każda seria jest inna. Skończyłem niedawno pisać dość obszerny artykuł opisujący całą historię Gundama oraz większość powstałych serii. Miał się ukazać w jednej gazetce internetowej ale coś się na to nie zapowiada (tj. na wydanie całej gazetki ). Jak tylko będzie on do wglądu to mogę zamieścić linka o ile ktoś jest zainteresowany (buahaha lol ;p). Póki co mogę odesłać tylko do nieco skromniejszej (i to bardzo) jego wersji w której opisałem krótko każdą serię - LINK. Jednak ten jest już znacznie out-of-date.
Ostatnio regularnie staram się uzupełniać moją listę na AniDB oraz przyznawać seriom oceny. Kto jest zarejestrowany może sobie zerknąć (aby zobaczyć oceny należy kliknąć na "list votes"). Myślę, że tym sposobem łatwiej zobaczyć co mi się podoba a co nie .
Link - http://anidb.info/perl-bi...ylist&uid=82518
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Z tego co wymieniłeś to widziałem tylko End of Evangelion i podobnie jak ty, nie wiele zrozumiałem (ale właśnie takie rzeczy lubię :wink: )
Co do mang to obecnie mało ogłądam, ale wczoraj natknełem się na fajny serial na Youtube:
http://www.youtube.com/wa...related&search=
Od razu przypadł mi do gustu i obejrzałem wszystkie odcinki
_________________ Have you seen a little girl around here?
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 08-08-2006, 12:33
Ja zbytnio nie przepadam za Anime. Jakoś mnie to nie rusza. Ogólnie nie lubie oglądać TV. Ot taki ze mnie odchył
Wiek: 20 Dołączył: 10 Sie 2005 Posty: 42 Skąd: Reda
Wysłany: 15-08-2006, 16:56
Ja uwielbiam anime, teraz poraz enty oglądam Evangeliona na Hyperze ale tez za karzdym razem staram sie rozkminiać co sie da, niestaty nigdy nie kumam tego do końca o tym kultowym anime można mówić długo.
Jak na zgreda przystało lubię klasykę czyli:"AKIRA" , "GHOST ...","BLOOD","MICROPOLIS"
i zakręcone baśnie "SPIRITED AWAY" i " RUCHOMY ZAMEK...." itp...
Anime/Manga? w ogole mnie to nie rajcuje, szczerze mowiac nawet nie sprawdzalem nigdy bo zawsze chyba od dziecka trzymalem sie z daleka od jap/chin bajek:)
_________________ "Wiesz, byłem tam gdzie Anioł szepcze w ucho, swą otuchą,
porwał mój ląd, lecz jak kustosz strzegłem swój krąg..."
Dla mnie podobają się z Anime "Full Metal Alchemist, "Chobits" nawet śmieszne i fajne Anime i Manga/Anime w jednym czyli Dragon Ball, Z i GT.
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
Polecam Great Teacher Onizuka, jak dla mnie było spoko
Naruto jakoś lubię, klimat jest fajny, ale skopane przez masę fillerów, które zaczęły się od odcinka 137 bodajże... Niedawno wystartował Shippuden to może będę oglądał dalej :wink:
heh GagarKhan wygląda na to że nadajemy na tych samych falach też lubię GitS'a i
Blooda, a Akira to dla mnie absolutne mistrzostwo (widziałem chyba z 50 razy )
reszta moich ulubionych animek to Hellsing, NGE, Witch hunter Robin, Cowboy Bepop
kto nie widział tego ostatniego niech szybko nadrabia, to anime to poezja :wink:
a co do "dziwności" NGE (fragment tekstu z wikipedi) :
Twórca serialu, Hideaki Anno, przed stworzeniem Neon Genesis Evangelion przez długi czas cierpiał na depresję. Wiele wątków serialu opartych jest na jego własnych doświadczeniach związanych z radzeniem sobie z depresją i na teorii psychoanalitycznej, z którą miał styczność podczas psychoterapii. W rezultacie postaci w anime doświadczają problemów ze zdrowiem emocjonalnym, a w szczególności depresją, traumą oraz zaburzeniami lękowymi.
to wszystko wyjaśnia...
ci którzy nie zrozumieli przesłania niech wbijają :mrgreen: , a ci którzy jeszcze nie oglądali... mogą sobie podarować (pełno spojlerów)
:arrow: http://pl.wikipedia.org/w...esis_Evangelion
Kto nie oglądał niech dalej nie grzeszy - polecić chciałem pierwsze serie Gundam jakie powstały. Może nie tyle serie co filmy kompilacyjne, gdyż stawiam, że nawet pod presją nikt by całości tutaj nie obejrzał.
Gundam wbrew pozorom to nie tylko walki mechów ale naprawdę ciekawe postacie i fabuła. O ile serie odcinkowe potrafią zniechęcić niejednego widza (ze względu na swój wiek) o tyle filmy uważam za naprawdę udane. Warto dać im szanse.
Większość osób tutaj pewnie myśli o tej serii jak o zwykłych nawalankach mechów. Opinia bardzo mylna, dlatego niedowiarkom polecam zapoznać się też z OVA Gundam 0080. Jest to zaledwie sześć odcinków ale na tyle treściwych, aby pokazać o co tak naprawdę w tej marce chodzi. A przynajmniej chodziło, bo nowe serie niestety już idą w stronę typowej komerchy. Szczerze polecam, może (mam nadzieję) zachęci to kogoś do zapoznania się z innymi seriami.
Dobrym wariantem jest też Gundam SEED. Jest to taka mieszanka akcji z ciekawą fabułą i postaciami. Takie anime, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Mnie się seria bardzo podobała i uważam ją za jedną z lepszych (ogólnie anime). Szkoda, że sequel o podtytule Destiny okazał się syfem równie kiepskim co Gundam Wing.
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
To akurat zależy od gustu... Ja tam bardziej wolę efektowne walki, fireballe, genki-damy, big-bangi, final flashe, wymienianie groźnych spojrzeń, wielkie aury podnoszące pył z ziemi, KI, zabawne sytuacje od czasu do czasu itp. I to właśnie widzę w Dragon Ballu (a tak właściwie to mam tylko serię Z bo reszta aż tak bardzo mi sie nie spodobała). :wink: Poza tym oglądałem jeszcze kiedyś serię Saint Seiya - też całkiem niezłe.
Reszta animacji poczeka aż znajdę na nie czas. Czyli Gundam'a może kiedyś obejrzę (jutro, w grudniu, po południu )... Chociaż tak szczerze nigdy nie lubiłem mechów... Tak, Suavek - przeczytałem że to nie tylko nawalanki mechów, ale jednak musi poczekać.
To spróbuj G Gundama - taki dragonball z robotami (fireballe, brak praw fizyki itp.). Wbrew pozorom też fajna seria ze świetną muzyką i ciekawymi postaciami.
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
To akurat zależy od gustu... Ja tam bardziej wolę efektowne walki, fireballe, genki-damy, big-bangi, final flashe, wymienianie groźnych spojrzeń, wielkie aury podnoszące pył z ziemi, KI, zabawne sytuacje od czasu do czasu itp.
Przed oczami stanął mi Bleach... posiada wszystkie wyżej wymienione elementy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum