| FAQ |  Szukaj |  Użytkownicy |  Grupy |  Download | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości |
  Użytkownik: Hasło:

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: SbobekH
08-02-2008, 02:19
Heroes
Autor Wiadomość
Sietra 
Administrator


Wiek: 24
Dołączył: 25 Sty 2005
Posty: 2056
Skąd: Silent Hill
Wysłany: 08-10-2007, 18:47   

No może tak, łatwo mógłby sprostać temu zadaniu, no ale wtedy jak akcja miałaby iść do przodu.
_________________
Have you seen a little girl around here?
 
 
 
pawcio 
Moderator
Stuntman Mike


Wiek: 20
Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 938
Skąd: Poznań
Wysłany: 08-10-2007, 19:46   

A mi się wydaje, że nie miał jak odzyskać tej skrzynki, no bo niby jakiej mocy miał użyć? Jakby w niego strzelił, to by skrzynka wylądowała w ogniu po jej upuszczeniu, a mocy szybkiego biegania to on nie ma z tego co pamiętam. Mógłby wprawdzie zatrzymać czas, ale czy on pamięta, że to może robić? Nie sądzę. Tak więc jak dla mnie wszystko tu jest logiczne ;) Anyway, kończymy spoilerować ;)
_________________
'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart

http://pl.wikipedia.org/wiki/I.C.E. - warto przeczytać
http://teren-prywatny.blogspot.com - zdjęcia zapomnianych miejsc i budynków
http://pafffcio.blogspot.com - mój filmlog
Ostatnio zmieniony przez pawcio 08-10-2007, 21:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Puty 


Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 169
Wysłany: 08-10-2007, 21:13   

Do Pawcia - a co niby zdradzał mój post? No, ale dobra i znów do Pawcia - tamci też byli uzbrojeni i dał im radę. Poza tym logicznym jest, że ten gość nie będzie stał z tą skrzynką przy ogniu wiecznie, nie? ;]
_________________
http://img299.imageshack....misig322lj1.png
 
 
pawcio 
Moderator
Stuntman Mike


Wiek: 20
Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 938
Skąd: Poznań
Wysłany: 08-10-2007, 21:57   

Puty napisał/a:Do Pawcia - a co niby zdradzał mój post?

Zdradzał to, że Peter żyje, co niby oczywiste się mogło wydawać, ale jednak cień wątpliwości po pierwszym sezonie zostawał.
Sprawa już jednak nieaktualna, założyłem osobny topic dla Heroesów, bo spoilery o tym serialu już wcześniej były, a że sporo ludzi go widziało, to i o fabule czasem bez skrępowania będzie można pogadać :) Tutaj się spoilerami już nie martwiły (usunąłem wszystkie jakie były do tej pory nałożone na jakieś pojedyncze zdania)
Puty napisał/a:tamci też byli uzbrojeni i dał im radę. Poza tym logicznym jest, że ten gość nie będzie stał z tą skrzynką przy ogniu wiecznie, nie? ;]

No w sumie tak, nie stał by cały czas przy ogniu. Ale może nie chciał go krzywdzić ze względu na tą laskę ;P Dobra strasznie to naciągane ;) Tak więc masz rację, mógł ich rozwalić, ale na szczęście takich nielogiczności w Heroes prawie nie ma :) Tym bardziej trzeba to docenić jak wziąć pod uwagę wzajemne przeplatanie się losów bohaterów.
_________________
'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart

http://pl.wikipedia.org/wiki/I.C.E. - warto przeczytać
http://teren-prywatny.blogspot.com - zdjęcia zapomnianych miejsc i budynków
http://pafffcio.blogspot.com - mój filmlog
 
 
 
Puty 


Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 169
Wysłany: 08-10-2007, 22:08   

Zdradzał to, że Peter żyje
To, że żyje wiadomo już od pierwszego odcinka :) .
ale na szczęście takich nielogiczności w Heroes prawie nie ma
Była i to całkiem spora... dlaczego Nathan musiał lecieć z Peterem na końcu pierwszej serii skoro Peter przecież umiał? :/
BTW:
Zachowanie życia przez Petrellich to imo chybiony pomysł. Lubię ich, ale burzy to smutek i odczucia jakie miałem po pierwszej serii(wielki, smutny finał).
_________________
http://img299.imageshack....misig322lj1.png
 
 
Sietra 
Administrator


Wiek: 24
Dołączył: 25 Sty 2005
Posty: 2056
Skąd: Silent Hill
Wysłany: 09-10-2007, 13:21   

Przecież Peter nie umiał korzystać z dwóch mocy na raz. Dlatego Nathan musiał mu pomóc. A ja się cieszę, że obaj przeżyli.
PS: A co z Nikky i jej rodziną?
_________________
Have you seen a little girl around here?
 
 
 
pawcio 
Moderator
Stuntman Mike


Wiek: 20
Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 938
Skąd: Poznań
Wysłany: 09-10-2007, 15:31   

Puty napisał/a:To, że żyje wiadomo już od pierwszego odcinka :) .
No tak, ale jak ktoś widział ostatni z pierwszej serii a nie widział pierwszego z drugiej to co do tego pewności nie ma ;) W każdym razie nie ma już co na ten temat dyskutować ;) L
Puty napisał/a:dlaczego Nathan musiał lecieć z Peterem na końcu pierwszej serii skoro Peter przecież umiał? :/

Ale poza tym co Sietra napisał, to Petera przecież rozsadzało, więc myślę, że wtedy nie był w stanie użyć jakiejkolwiek innej mocy, choćby ze względu na ból.
Puty napisał/a:Zachowanie życia przez Petrellich to imo chybiony pomysł. ubię ich, ale burzy to smutek i odczucia jakie miałem po pierwszej serii(wielki, smutny finał).

To, że Peter zachował życie, to jeszcze ujdzie, bo jak pisałem tego sie można było spodziewać. Natomiast to, że żyje Nathan to już jest trochę naciągane.
Sietra napisał/a:PS: A co z Nikky i jej rodziną?

Tego nie wie nikt :P Ale ja myślę, że jeszcze się pojawią, a zapewne Micah jakąś rolę odegra w tym sezonie, bo jego postać ma potencjał ;)
_________________
'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart

http://pl.wikipedia.org/wiki/I.C.E. - warto przeczytać
http://teren-prywatny.blogspot.com - zdjęcia zapomnianych miejsc i budynków
http://pafffcio.blogspot.com - mój filmlog
 
 
 
Puty 


Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 169
Wysłany: 09-10-2007, 18:26   

Ale poza tym co Sietra napisał, to Petera przecież rozsadzało, więc myślę, że wtedy nie był w stanie użyć jakiejkolwiek innej mocy, choćby ze względu na ból.
Jaki ból? Właśnie pokazywał tylko niepokój(zero grymasu na twarzy)... I mówił aj kent control it... więc ta moc "używała się" sama...
_________________
http://img299.imageshack....misig322lj1.png
 
 
Suavek 


Dołączył: 25 Sty 2005
Posty: 776
Wysłany: 09-10-2007, 20:45   

Bosz, czepiacie się takich szczegółów jakby innych, bardziej poważnych nie było ;>

SPOILERY 2x03


Odcinek mnie osobiście nieco rozczarował poza kilkoma wyjątkami. Większa jego część to totalnie oklepane schematy, które widzieliśmy już setki razy w setce innych produkcji. Ot trójkącik miłosny i związane z nim dylematy, wielce niechęć powrotu do dawnego życia (sic!) nawet go nie znając, kolejny naiwny motyw miłosny + pragnienie zemsty itp. itd.

W sumie odcinek miał dwa ciekawe motywy. Pierwszy to scena na cmentarzu, jak dla mnie świetnie wykonana. Drugi to oczywiście Sylar, zły jak zawsze, ale chyba trafił do ekipy LOSTa ;p.

Ogólnie nie podoba mi się, że niemal wszystko w tym odcinku jest do bólu przewidywalne. W dodatku nie wszystko mi się tu podobało jak wspomniany motyw z chłopakiem Claire. Po to było robiona taka ilość scen łączących ją i jej ojca aby teraz byle emo znowu ustawił ich przeciwko sobie? Geez...
I co jest z Peterem? Nie byłem specjalnie zdziwiony, że nie chciał otworzyć tego pudełka (już oklepany motyw) ale z drugiej strony nie było to specjalnie logiczne. "Chciałem go zabić, co jeśli nie chcę wracać do przeszłości?" - jasne, lepiej zostać ze złodziejaszkami i ich dziewczynką. Aż mi się tu cytat z jednej z końcowych scen "Speed" ciśnie na usta no ale cóż.

Motyw z Hiro staje się coraz bardziej typową bajeczką. W dodatku przejawia się tutaj aspekt, który niesamowicie namieszał w Star Trek i do którego nie mam specjalnego zaufania - wędrówki w czasie. Nie trudno się domyślić, że to właśnie obecność Hiro w tych czasach będzie przyczyną wielu problemów teraźniejszości. Także podejrzewam, że ostatecznie może on nie powrócić już do współczesności - byłoby to zbyt banalne.

A i się Wasze sprzeczki wyjaśniły, i w sumie było to też do przewidzenia - Peter swoje moce kontroluje spontanicznie. I jeszcze co do jego motywu to sądzę, że ostatecznie on stanie się jednym ze złych, przynajmniej przez jakiś czas. Wszystko składa się do kupy - utrata pamięci, przebywanie z bandziorami itd.

Aha, już zdaje się trzeci aktor występujący w Star Trek pojawił się w Heroes :P . Pierwszym był ojciec Hiro znany z roli Sulu w oryginalnym ST. Potem ten zły Irlandczyk grał Reeda w Enterszajs (Enterprise) a teraz ta 'babcia' do której został oddany Micah to Uhura, także z oryginalnego ST. Ciekawe kto następny ;p.
_________________
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
 
 
pawcio 
Moderator
Stuntman Mike


Wiek: 20
Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 938
Skąd: Poznań
Wysłany: 09-10-2007, 21:56   

Puty napisał/a:Jaki ból? Właśnie pokazywał tylko niepokój(zero grymasu na twarzy)... I mówił aj kent control it... więc ta moc "używała się" sama...

Ale dwóch mocy w jednym momencie używać nie umiał. Dla mnie to żaden błąd, że sam sobie nie poleciał.
tamci też byli uzbrojeni i dał im radę. Poza tym logicznym jest, że ten gość nie będzie stał z tą skrzynką przy ogniu wiecznie, nie? ;]


No w sumie tak, nie stał by cały czas przy ogniu. Ale może nie chciał go krzywdzić ze względu na tą laskę ;P Dobra strasznie to naciągane ;) Tak więc masz rację, mógł ich rozwalić, ale na szczęście takich nielogiczności w Heroes prawie nie ma :) Tym bardziej trzeba to docenić jak wziąć pod uwagę wzajemne przeplatanie się losów bohaterów.

Zmieniam zdanie - zgodnie z tym co Suavek napisał - Peter nie umie używać swoich mocy, raz mu wyjdzie, a raz nie.

A teraz SPOILERY odnośnie najnowszego odcinka - 2x03:
Również jestem rozczarowany po tym odcinku, ale nie było tragicznie. Zakończenie daje możliwości że w kolejnym będzie ciekawie ;)

Zgadzam się, że odcinek był strasznie przewidywalny. Jedyne co mnie zaskoczyło to położenie Sylara. Było blisko, że zaskoczyła by mnie też decyzja Hiro, ale niestety musiał ją zmienić :| Gdyby już wrócił, to IMO mogło by być ciekawiej ;) I nie sądzę też, że będzie on w stanie dużo namieszać w teraźniejszości będąc w przeszłości. Ale to zobaczymy ;) Wracając do Sylara, to wątek, że on żyje jest jak dla mnie naciągany, no ale niech już będzie.

Co do Clarie i jej chłopaka, to to już było wiadomo ze zwiastunów 2 sezonu o jej związku ;) Aczkolwiek to, że jej ojciec jej chłopaka 'badał' (mimo tego że można to było przewidzieć) jest dobrym pomysłem. Wprowadza to kolejne przeplotnięcie się losów bohaterów, a przy zdolnościach twórców może z tego coś ciekawego wyniknąć. I wcale nie musi się skończyć konfliktem na linii Clarie - tata.

Co do Petera i jego decyzji o pudełku, to każdy normalny by z czystej ciekawości zobaczył co w pudełku jest... Przecież nikt nie mówi że musi do tego życia wracać. Ale to, że mu zniknął tatuaż myślę, że dobrze wróży - może nie zagości długo w Szkocji i wróci do USA :)

Tak z innych bojaterów, to strasznie podoba mi się moc Maii. Chyba najbardziej oryginalna ze wszystkich. Tylko mogli by już się do USA dostać, bo ta ich podróż się nudna robi ;)

Suavek napisał/a:Ciekawe kto następny ;p

Niektórzy wybierają kierunek odwrotny - patrz Sylar
http://www.filmweb.pl/Syl...+,News,id=36373
_________________
'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart

http://pl.wikipedia.org/wiki/I.C.E. - warto przeczytać
http://teren-prywatny.blogspot.com - zdjęcia zapomnianych miejsc i budynków
http://pafffcio.blogspot.com - mój filmlog
 
 
 
Suavek 


Dołączył: 25 Sty 2005
Posty: 776
Wysłany: 09-10-2007, 22:02   

Dalsze spoilery:

I nie sądzę też, że będzie on w stanie dużo namieszać w teraźniejszości będąc w przeszłości.
Maniackie oglądanie Star Treka nauczyło mnie aby podróży w czasie nie brać ot tak jakby nic poważnego to nie było. No i jakby nie patrzeć Hiro to także fan tegoż serialu więc pewnie zdaje sobie z tego sprawę ;p

Tak z innych bojaterów, to strasznie podoba mi się moc Maii. Chyba najbardziej oryginalna ze wszystkich. Tylko mogli by już się do USA dostać, bo ta ich podróż się nudna robi
No właśnie ta cała wyprawa latynosów staje się mało interesująca prawdę mówiąc. O ile same moce bliźniaków (aura śmierci i jej "wsysanie") są ciekawe, o tyle to ciągłe uciekanie mnie już nuży.

Niektórzy wybierają kierunek odwrotny - patrz Sylar
Niech już pozwolą Star Trekowi umrzeć... tak to jest gdy nie chcą zatłuc kury znoszącej (niegdyś) złote jaja... Straszne...
_________________
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
 
 
Puty 


Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 169
Wysłany: 11-10-2007, 12:27   

Zmieniam zdanie
A ja nie. Gość jednak nie był uzbrojony gdy trzymał to pudełko więc sam fakt, że Peter nawet nie spróbował jest naciagany.
[SPOILERY]

Jednak uśmiercili D.La - szkoda. Zawsze każdy epek miał kilka jakichś ciekawych wydarzeń, w tym imo musieliśmy czekać do samego końca na to jedno, jedyne(obraz z ojcem Claire)

[/SPOILER]
_________________
http://img299.imageshack....misig322lj1.png
Ostatnio zmieniony przez Puty 11-10-2007, 12:28, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Sietra 
Administrator


Wiek: 24
Dołączył: 25 Sty 2005
Posty: 2056
Skąd: Silent Hill
Wysłany: 20-11-2007, 10:39   Heroes

Powracam do tematu. Odcinek 8 jest naprawdę dobry. W końcu wszystko zostało wyjaśnione. Łącznie z tym jak Nathan się uratował. Teraz ciekawi mnie, w jaki sposób Adam będzie chciał zmienić historię i dla czego nie zabił Hiro kiedy był dzieckiem. Bo przecież miał taką możliwość i nie przeszkodziłby mu w jego planach sprzed 400 lat.
_________________
Have you seen a little girl around here?
 
 
 
pawcio 
Moderator
Stuntman Mike


Wiek: 20
Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 938
Skąd: Poznań
Wysłany: 21-11-2007, 18:04   

Wcięło troszkę postów o Heroes, w tym mój ostatni, więc w skrócie - odcinek 8 mi się podobał, jeden z lepszych w tym sezonie. Zabrakło mi w nim tylko Sylara. Ale reszta spoko. Żałuję tylko, że sezon skończy się w grudniu :| Wszystko przez strajk scenarzystów.... Nie wiem jak oni wszystkie wątki chcą pokończyć :| A teraz coś o najnowszym odc -

SPOILERY 2x09


Ogólnie odcinek mnie zawiódł. Pierwszy raz chyba zgodzę się z krytykami, że przesadzili z liczbą wątków. Jest ich już na tyle za dużo, że nie da się wszystkich do jednego odcinka upchnąć... Brakuje mi Sylara, Adama, Petera w tym odc. Dawno ich nie było/ich wątek był ciekawy. Poza tym kilka rzeczy było mało zaskakujących - np. morderca ojca Hiro. Zakończenie z Bennet reaktywacja też naciągane. Powoli wychodzi na to, że wszyscy będą nieśmiertelni. Za to końcówka, z tą całą wymianą mi się podobała. A i tak ogólnie to strasznie mi się postać Elle spodobała :) Jej wątek mogli by rozbudować jakoś :)
_________________
'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart

http://pl.wikipedia.org/wiki/I.C.E. - warto przeczytać
http://teren-prywatny.blogspot.com - zdjęcia zapomnianych miejsc i budynków
http://pafffcio.blogspot.com - mój filmlog
 
 
 
Suavek 


Dołączył: 25 Sty 2005
Posty: 776
Wysłany: 01-12-2007, 22:49   

Czy tylko mi się wydaje, że strajk scenarzystów wpłynął na poziom Heroes? Dziesiąty odcinek sprawia wrażenie jakby był streszczeniem co najmniej trzech epizodów. Za dużo tego wszystkiego, dialogi postaci są żałosne (końcówka szczególnie). Nie wie ktoś czy ostatecznie S2 będzie miał 12 odcinków czy więcej?

Btw. wątek Sylara i meksykańczyków ssie totatnie...
_________________
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
 
 
Sietra 
Administrator


Wiek: 24
Dołączył: 25 Sty 2005
Posty: 2056
Skąd: Silent Hill
Wysłany: 01-12-2007, 23:36   

Mnie bardziej dobija wątek rodziny Nikky. Niestety serial pojawił się w złym czasie. Zresztą nie tylko on pewnie na tym straci.
_________________
Have you seen a little girl around here?
 
 
 
pawcio 
Moderator
Stuntman Mike


Wiek: 20
Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 938
Skąd: Poznań
Wysłany: 02-12-2007, 13:18   

Suavek napisał/a:Nie wie ktoś czy ostatecznie S2 będzie miał 12 odcinków czy więcej?

Mniej - 11, czyli w poniedziałek koniec sezonu. W każdym razie takie info przeczytałem na jakimś forum o Heroes i mi to kumpel też mówił.

Suavek napisał/a:Dziesiąty odcinek sprawia wrażenie jakby był streszczeniem co najmniej trzech epizodów.

Też miałem wrażenie, jakby ten odcinek był mocno zmieniony w porównaniu do tego co miało być w nim pierwotnie. Jednak mimo wszystko uważam, że jest ciut lepszy od dziewiątego. Oby tylko nie próbowali wyjaśniać wszystkiego w ostantnim odcinku, bo to już w ogóle słabe będzie :|
Suavek napisał/a:Btw. wątek Sylara i meksykańczyków ssie totatnie...

Wątek cały czas był słaby, ale moim zdaniem w 10 odcinku wreszcie się coś w nim zaczęło dziać.
Sietra napisał/a:Mnie bardziej dobija wątek rodziny Nikky.

Mnie też ;)
_________________
'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart

http://pl.wikipedia.org/wiki/I.C.E. - warto przeczytać
http://teren-prywatny.blogspot.com - zdjęcia zapomnianych miejsc i budynków
http://pafffcio.blogspot.com - mój filmlog
 
 
 
Suavek 


Dołączył: 25 Sty 2005
Posty: 776
Wysłany: 04-12-2007, 22:12   

Mniej - 11, czyli w poniedziałek koniec sezonu. W każdym razie takie info przeczytałem na jakimś forum o Heroes i mi to kumpel też mówił.
No to dziwne, wydawało mi się, że wspominali najpierw o 12 co by jeszcze dawało jakieś perspektywy na sensowne zakończenie. A tak? Za dużo wątków z czego większość beznadziejna (wspomniana rodzina Nikki - po co oni w ogóle?). No chyba, że zdecydują się na cliffhanger.

Wątek cały czas był słaby, ale moim zdaniem w 10 odcinku wreszcie się coś w nim zaczęło dziać.
Nie, wątek był zagadkowy, ciągnięty długo ale nie wiedzieliśmy do czego doprowadzi. A teraz? Wielka niby kulminacja w ostatnim odcinku z beznadziejnie głupim zachowaniem Mayi na czele... suxx.

EDIT:

No... muszę przyznać, że odcinek 11 będący zakończeniem sezonu choć wyglądał na pospieszony wypadł lepiej niż się spodziewałem. Główną rzeczą, której się obawiałem było zakończenie znanych nam już wątków ale wygląda na to, że twórcy coś nam jeszcze szykują na sezon trzeci, miejmy nadzieje już bez żadnych strajków.

Ogólnie, podobało mi się, że odcinek trzymał w napięciu do końca. Choć ostatni moment był dość przewidywalny to reszta nawet niezła. Wątek Adama niestety trochę zbyt pospieszony acz nieźle zakończony. Dziwne, że nie pokazali niczego w związku z dziewczyną Petera.

Jedno mnie tylko drażni - nagłe ujawnienie, że strzał w głowę całkowicie zabije takiego Petera czy Adama. Ludzie wybuchają kilkukrotnie i nie giną a tu takie coś. W dodatku w pierwszym sezonie widzieliśmy, że Clare po usunięciu kołka z głowy także się zregenerowała więc jak by to było w przypadku kuli? Coś w końcu musi być jakimś punktem domyślnym tej regeneracji, jakieś miejsce w mózgu czy coś...
_________________
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
 
 
pawcio 
Moderator
Stuntman Mike


Wiek: 20
Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 938
Skąd: Poznań
Wysłany: 04-12-2007, 23:18   

UWAGA SPOILERY 2x11

Suavek napisał/a:Główną rzeczą, której się obawiałem było zakończenie znanych nam już wątków ale wygląda na to, że twórcy coś nam jeszcze szykują na sezon trzeci, miejmy nadzieje już bez żadnych strajków.

Zgadzam się w 100%, odcinek ucierpiał na strajku, ale mimo wszystko wyszło bardzo dobrze. Wątków w sumie mało zakończyli, a to co zakończyli zastąpili nowymi :)
Suavek napisał/a:Dziwne, że nie pokazali niczego w związku z dziewczyną Petera.

Bo mi się wydaje, że z tą przyszłością jeszcze nie jest wszystko w porządku. Fakt, wirusa niby zniszczyli, ale mi się coś wydaje, że jeszcze może jakaś próbka była czy coś, bo wątpię, by autorzy tak łatwo ten motyw zagłady przez wirus porzucili, tym bardziej, że cudowne uratowanie fiolki przez Petera było mocno naciągane.
Suavek napisał/a:Choć ostatni moment był dość przewidywalny to reszta nawet niezła. Wątek Adama niestety trochę zbyt pospieszony acz nieźle zakończony.

Ostatni moment mnie szczerze mówiąc zmartwił - powtórka z pierwszego sezonu się szykuje? Wolałbym coś nowego. A na powrót Adama bardzo liczę, w końcu jeszcze on żyje, więc ktoś go wydobędzie ;)
Suavek napisał/a:Jedno mnie tylko drażni - nagłe ujawnienie, że strzał w głowę całkowicie zabije takiego Petera czy Adama. Ludzie wybuchają kilkukrotnie i nie giną a tu takie coś. W dodatku w pierwszym sezonie widzieliśmy, że Clare po usunięciu kołka z głowy także się zregenerowała więc jak by to było w przypadku kuli? Coś w końcu musi być jakimś punktem domyślnym tej regeneracji, jakieś miejsce w mózgu czy coś...

Tu nie zgodzę - strzał w głowę powoduje uszkodzenie czegoś w mózgu, co być może jest odpowiedzialne za regenerację. Zapewne, gdyby wyciągnąć kulę z głowy, to pewnie by się zregenerowała ale dopóki kula by siedziała w głowie, to by było po delikwencie/delikwentce. Z tym że ja tu nie rozumiem czegoś innego - skoro za zdolność odpowiada mózg, to dlaczego krew może uleczyć każdego? I w ogóle, z tą krwią przeginają, bo w tym momencie zaczną zaraz leczyć każdego kto umarł (Nathan czeka w kolejce?).

Podsumowując - godne zakończenie sezonu, trzeba czekać na ciąg dalszy :D
_________________
'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart

http://pl.wikipedia.org/wiki/I.C.E. - warto przeczytać
http://teren-prywatny.blogspot.com - zdjęcia zapomnianych miejsc i budynków
http://pafffcio.blogspot.com - mój filmlog
Ostatnio zmieniony przez pawcio 04-12-2007, 23:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Sietra 
Administrator


Wiek: 24
Dołączył: 25 Sty 2005
Posty: 2056
Skąd: Silent Hill
Wysłany: 05-12-2007, 20:38   

Odcinek 11, też mnie pozytywnie zaskoczył. Wątków sporo, ale nawet te z rodziną Nikki nie drażnił.
Powrót Sylara, no cóż. Myślę, że będzie on tylko częścią jakiejś większej układanki. Pamiętacie słowa na końcu "Pamiętaj, że otworzyłeś puszkę pandory". Coś poważnego się szykuje widać.
Ciekawi mnie też co Noah, będzie musiał robić dla firmy.
Co do wirusa, to nie zapomnij, że Nikki zginęła(?) i przez to wirus może się rozprzestrzenić.

Tak czy inaczej. Czekam na następną serię. Mam nadzieję, że nie będzie trzeba długo na nią czekać.
_________________
Have you seen a little girl around here?
 
 
 
Puty 


Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 169
Wysłany: 11-12-2007, 09:52   

No to teraz pytanie chłopaki: Jak uważacie, czy druga seria Herosów była lepsza od pierwszej?

pawcio: Heroes ma swój temat, więc na przyszłość posty o tym serialu pisz tu
 
 
Sietra 
Administrator


Wiek: 24
Dołączył: 25 Sty 2005
Posty: 2056
Skąd: Silent Hill
Wysłany: 11-12-2007, 14:48   

Trudno na to odpowiedzieć. Tym bardziej, że strajk scenarzystów odbił się na 2 sezonie, który wyglądałby inaczej. Jednak myślę, że nieznacznie wygrywa 1 sezon. Gdyż była to nowość i inaczej patrzyło się na ten serial.
_________________
Have you seen a little girl around here?
 
 
 
pawcio 
Moderator
Stuntman Mike


Wiek: 20
Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 938
Skąd: Poznań
Wysłany: 11-12-2007, 16:20   

Moim zdaniem bardzo porównywalne sezony, serial trzyma klimat. Może i w drugim po koniec było trochę słabiej i chyba głównie przez to wyżej oceniam jednak pierwszy.
_________________
'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart

http://pl.wikipedia.org/wiki/I.C.E. - warto przeczytać
http://teren-prywatny.blogspot.com - zdjęcia zapomnianych miejsc i budynków
http://pafffcio.blogspot.com - mój filmlog
 
 
 
pawcio 
Moderator
Stuntman Mike


Wiek: 20
Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 938
Skąd: Poznań
Wysłany: 27-09-2008, 19:16   

Mamy już sezon trzeci, a przynajmniej pierwsze 2 odcinki. Widział ktoś :>? Bo ja widziałem i jak na razie mam wrażenie że spieprzyli mój ulubiony serial :| Dlaczego?

SPOILERY 3x02:

Pierwsze co mnie drażni, to zbyt duża ilość postaci i wątków, niekiedy debilnych. Najbardziej irytuje mnie osoba Mohindera, która ni stąd, ni z owąd wynalazła sposób jak powstają moce. Bzdura jak mało która. Dalej, brakuje mi logiki w zachowniu Petera z przyszłości. Jeśli strzelił do brata, po go kiego grzyba zostawał w tych czasach? Logiczniej chyba wrócić do swoich czasów niż próbować uporać się ze swoim drugim wcieleniem... Z tego co pamiętam Suavek mówił kiedyś, że zabawy z czasem nie są najlepszym pomysłem. I zaczyna to wychodzić, bo może i jeszcze nie ma niespójności, ale tłumaczenia w stylu 'nie przeniosę się w przeszłość bo się keidyś przeniosłem i było źle' są dla mnie śmieszne. Poza tym autorzy nie mają moim zdaniem jaj. Jak dla mnie postacie takie jak Linderman (co on u diabła tu robi, nawet jeśli jest duchem), Nathan, Clarie, Elle, Mohinder i Mr. Bennet, Nikky* powinny już nie żyć. A tak nowe postacie się pojawiają, stare zostają i się robi co raz większy burdel.

I teraz mi powiedzcie, czy tylko ja mam takie wrażenie?

* - (jeśli ona faktycznie nie żyje, to trzeba było zmienić aktorkę)
_________________
'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart

http://pl.wikipedia.org/wiki/I.C.E. - warto przeczytać
http://teren-prywatny.blogspot.com - zdjęcia zapomnianych miejsc i budynków
http://pafffcio.blogspot.com - mój filmlog
Ostatnio zmieniony przez pawcio 27-09-2008, 19:18, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Suavek 


Dołączył: 25 Sty 2005
Posty: 776
Wysłany: 27-09-2008, 19:53   

Blahblah spoilery blah...


Parę dni temu obejrzałem najnowsze odcinki, wliczając w to przedpremierowy special. Przyznać muszę, że odczucia mam podobne niestety. Sezon zaczął się jakoś nieciekawie, bez fajerwerków. Wszystko sprawia wrażenie naciąganego i pospieszonego. Faktycznie sporo wątków się pojawia a coraz mniej na to wszystko jest czasu.

Najbardziej irytuje mnie osoba Mohindera, która ni stąd, ni z owąd wynalazła sposób jak powstają moce. Bzdura jak mało która.
Prawda. Najgorsze jest to, że przez to właściwie zginęła sama postać, a pojawił się bezmózgi mięśniak, który jeszcze trochę i się w Hulka zamieni.
Jak dla mnie postacie takie jak Linderman (co on u diabła tu robi, nawet jeśli jest duchem), Nathan, Clarie, Elle, Mohinder i Mr. Bennet, Nikky* powinny już nie żyć. A tak nowe postacie się pojawiają, stare zostają i się robi co raz większy burdel.
Cały wątek Nathana wydał mi się z dupy wzięty za przeproszeniem. Bóg? Objawienie? Teraz duch Lindermana? Jeszcze trochę i wyjdzie, że to właśnie on jest bogiem. Swoją drogą, że tylko Nathan go widzi wiedziałem jakoś już od początku. Co do Claire i Benneta to jednak ich bym nie usuwał, gdyż te postacie jeszcze jakoś można rozwinąć. Niki w sumie nie wiadomo. Pewnie jest to ta sama postać, tylko z jeszcze kolejną osobowością, która się dopiero teraz objawiła czy coś. Tak czy inaczej, nigdy za nią nie przepadałem.
Najbardziej zawiodłem się na tych tytułowych złych. Ot sobie wymyślili nagle cztery typki jeszcze bardziej niebezpieczne niż Sylar. On sam natomiast chyba ostatecznie będzie "dobry". Aha, motyw z matką kolejny z dupy.

Ogólnie nie jestem pod wrażeniem i szczerze mówiąc mam obawy co do ciągu dalszego. Jakby twórcom zaczynało już powoli brakować pomysłów. Niby to dopiero początek, więc jak będzie dalej zobaczymy, ale mimo to coś czuję, że to już nie będzie to samo.

SbobekH: Nie wierzę, żeś taki leniwy, że spoilerów się nie chciało oznaczyć. ;)
Suavek: Przecież oznaczyłem, nie marudź. Oczojebna czcionka do lektury pierwszego zdania potrzebna nie jest.
_________________
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti
Modified by Devlock for Silent Hill Town Center
Powered by Silent Hill Fever