Niestety nie zdążyłem jeszcze napisać części 2,na razie zamieszczam ponownie pierwszą
Wiem że opowiadanie jest cienkie,ale to w końcu tylko fanart
Druga część tak za ok tydzień,bo przerwałem naprawdę na długo :neutral:
Nazywam sie Thomas.Thomas Garner.Mam 28 lat.Mieszkam w Riverthorne-miescie tak zwyczajnym jak to tylko możliwe.
Pracuję w redakcji tutejszej gazety i nie mam zbyt wielu zajęć,bo dużo się tutaj nie dzieje.Ostatnio jednak mieszkańcy znalezli sobie nowa sensację-miasteczko Silent Hill.
Mówią o nim różne rzeczy-faktem jest że niezbt dobre.Nie musiałem długo czekać na "propozycję" wyjazdu do tego miejsca w celu napisania reportażu.Nie wahałem się długo-to było silniejsze ode mnie.Było już póżno,postanowiłem więc,że wyjadę jutro z samego rana.Cieżko było mi jednak zasnąć-perspektywa wyjazdu do takiego miejsca troche mnie niepokoiła.Nie spałem,całą noc
spędziłem na rozmyślaniu,ale promyki słońca
wkradające sie przez żaluzje przerwały moje dumania."Czas się zbierać"--stwierdziłem.
Śniadanie zjadłem w pośpiechu,,spakowałem się i wybiegłem z mieszkania prawie potykając się o próg."Czy naprawdę powinienem tam jechać"-ta myśl nie dawała mi spokoju,ale ciekawość zwycieżyła:Wsiadłem do samochodu i ruszyłem w drogę.Aby umilić sobie podróż włączyłem radio-właśnie nadawali wiadomości. Wjechałem na autostradę nr.26."Stąd już tylko 100 kilometrów"-odetchnąłem,ale z trudem łapałem powietrze."Wczoraj w Hilltop
zostało dokonane kolejne morderstwo.Sposób w jaki wykonano zbrodnię i okoliczności zabójstwa przywodzą na myśl sprawę W. Sullivana pochodzącą sprzed 40 lat.Ofiarą była kobieta w wieku ok. 27 lat.Sprawcy nie ujęto"-mówił głos w radiu.
"Sullivan...Słyszałem o nim kiedyś.Dobrze że juz nie żyje.Podobno zginął w Ashfield kiedy usiłował zabić swoją ostatnią ofiarę.
Ale to dawne dzieje..."-nie chciałem zaprzątać sobie tym głowy.Połowę drogi miałem już za soba.Czas płynął bardzo szybko.Zupełnie jakby Silent Hill przyciągało do siebie nieświadomych podróżnych.Zaczęło padać,a zmęczenie po nieprzespanej nocy dawało mi się we znaki.
Niedaleko dostrzegłem zjazd z autostrady.
Prowadził on do niewielkiego przydrożnego baru.Postanowiłem zatrzymac się tam i przeczekać ulewę oraz wygrać z potwornym zmęczeniem...
Zatrzymałem samochód i udałem sie do środka.
Całe pomieszczenie spowijał dym z papierosów.Zacząłem sie krztusić ponieważ nie byłem palaczem.Rozglądnąłem się-ludzie
którzy tu przebywali nie wyglądali na zbyt normalnych...Kiedy ich oczy zwróciły się na mnie usiadłem przy stoliku pod oknem.
Wyjrzałem-nadal padało.Kątem oka zobaczyłem dwóch mężczyzn-rozmawiali o Silent Hill-"Woodrow,słyszałeś o tym przeklętym mieście?
Nie pojechałbym tam nawet gdybym dostał milion dolców!A szkoda bo by się przydały!"
Zastanawiałem sie jaki jest fenomen tego miejsca?Narastał niepokój.Prawde mówiąc bałem się.Bałem się nieznanego...
Normalna ludzka reakcja,a jednak czułem cos niezwykłego.Coś co sprawiło że wahałem się tam jechać.Dalej jednak nie wiedziałem co...
"Juz dłuzej tu nie wytrzymam!Muszę się dowiedzieć co dzieje się w tym cholernym miejscu!"-Miałem juz wybiec ,kiedy przysiadł sie do mnie stary mężczyzna.Nie wyglądał zbyt przyjaznie.
"kim jesteś?"-spytałem.
-"Nazywam się James,a ty?"
-"Tom"
"Papierosa?"-spytał starzec sam zapalając jednego.
-"Dzieki,nie palę"
-"Co taki młody człowiek jak ty robi w takim miejscu?"
-"Jadę do Silent Hill"
-"Lepiej zawróć póki jeszcze mozesz."
-"Byłeś tam?"
-"Tak,szukałem mojej żony...i nie znalazłem jej"
Zauważyłem ,że po jego policzku stoczyła się
łza.Zrobiło mi się go żal bo wiedziałem
jak bliska jest mu ta osoba.
Sam kiedyś straciłem starszą kuzynkę...
Moją kochaną Heather...Pamiętam jak wujek Harry brał nas razem na spacery...
Ponownie wyjrzałem za okno-przestało padać.
"Przepraszam,ale muszę się zbierać.Miło było cię poznać."-dobiegłem do drzwi i chwyciłem za klamkę."Pamiętaj o ostrzeżeniu"
-krzyknął starzec.Pamietaj o ostrzeżeniu...
-te słowa kołatały mi się w głowie jeszcze przez długi czas nie dając chwili wytchnienia.
Coś dziwnego było w tym człowieku.
Jego poharatana twarz i zmęczone dłonie
napawały mnie strachem przed tym co może się stać...Czułem że przeżył w Silent Hill
dużo więcej niż mi powiedział...
Nadeszła chwila w której musiałem dokonać wyboru: jechać dalej...lub wracać.
Na zniszczonym asfalcie widać było cień
człowieka.To James spoglądał na mnie przez
okno...Odpaliłem samochód.Jadę dalej...
Dobre, fajne ,tylko pisz bardziej oryginalnie, sam wymyśł jakąś historie, inną niż te z Silent Hill, a napewno wyjdzie ci świetnie, byle tak dalej, czekam na następną częśc!
_________________ Jeśli znudził ci się Silent Hill....?
Zapraszam na moją stronę www.projectzero.republika.pl
I CAN SEE THINGS WHAT OTHER PEOPLE CAN'T SEE......
Te opowieści są właśnie o silent hill,dla mnie jest to istotą tego działu...
Na starym forum właśnie takie przeważały.
I były bardzo dobre,zwłaszcza Sietry i Thiefa
PS Sietra jeśli masz kopię swojego opowiadania w wordzie to zamieść ją,dużo osób tutaj jescze go nie czytało a jest naprawdę dobre
Mam nadzieję że się wyrobię z następną częścią,bo na razie to same sprawdziany robią :sad:
_________________ "Tu Fui Ego Eris"
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 07-03-2005, 20:38
Asd opowiadanie nie jest wcale cienkie. Juz sie nie moge doczekać kontynuacji, bo opowiadanko ma potencjał
Wiele powiedziec na razie nie można. Ja to traktuje jako wstęp na razie. Jednak mogłeś pokusić się o trochę szerszy opis postaci, tj. chodzi mi dokładnie o rozmowę. Bo wygląda to tak, że facet podchodzi do gościa, mówi, że stracił żonę w SH i już zaczyna beczeć. No ale czepiam się jak zwykle . Jedyne czego się obawiam to powiązania głównego bohatera z Heather i Harrym... No ale zobaczymy jak z tego wybrniesz .
Trzymam kciuki, a ocenie po drugiej części.
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
już koniec tygodnia a 2 częśći nie widać, Proszę Pana Sietra proszę wziaść i napisać, natychmiast
_________________ Jeśli znudził ci się Silent Hill....?
Zapraszam na moją stronę www.projectzero.republika.pl
I CAN SEE THINGS WHAT OTHER PEOPLE CAN'T SEE......
Ale sznowny panie Sietra.. w weekend mją skończyć się burze... jak ja będe czytać pana opowiadanie w słoneczny dzień, proszę pana...
_________________ Jeśli znudził ci się Silent Hill....?
Zapraszam na moją stronę www.projectzero.republika.pl
I CAN SEE THINGS WHAT OTHER PEOPLE CAN'T SEE......
To sobie odłożysz czytanie opowiadania do następnej burzy... Po kigo grzyba się śpieszyć? Chyba lepiej poczekać dłużej i mieć opowiadanie przemyślane, wolne od błędów itp. niż robione na siłę.
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 17-03-2005, 20:37
Racja, racja. Sietra nie śpiesz sie. Burz przed nami jeszcze sporo.
no jak to takiej burzy jak jutro będzie, nie będzie przez najbliższe 2 miesiace
_________________ Jeśli znudził ci się Silent Hill....?
Zapraszam na moją stronę www.projectzero.republika.pl
I CAN SEE THINGS WHAT OTHER PEOPLE CAN'T SEE......
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum