| FAQ |  Szukaj |  Użytkownicy |  Grupy |  Download | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości |
  Użytkownik: Hasło:

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: SbobekH
06-09-2008, 20:35
(Not so) silent hill
Autor Wiadomość
Suavek 


Dołączył: 25 Sty 2005
Posty: 776
Wysłany: 26-01-2008, 14:45   

Rany, to to jeszcze tutaj jest?

Suavku czy jest jakaś minimalna szansa, że postanowisz to dokończyć?
Nie.
Czy też stworzyć coś nowego na podobę tego?
Wątpię.
Czy najzwyczajniej doszczętnie zdziadziałeś Nam na tym forum i nie masz już tej krzty zapału?
Zdziadziałem, nie widzę w tym sensu, nie mam czasu ani ochoty.
Bo co jak co, ale przydałaby mi się dawka tak dobrego humoru..
To marne macie poczucie humoru ;> . Każdy by coś takiego mógł napisać w 2h.

Nie mam nic przeciwko gdyby ktoś chciał to dokończyć. Życzę powodzenia i wielu dobrych pomysłów.
_________________
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
 
 
myszoskoczka 


Wiek: 20
Dołączyła: 19 Sty 2008
Posty: 138
Wysłany: 15-02-2008, 12:06   

Suavek napisał/a: Każdy by coś takiego mógł napisać w 2h.
Nie mam nic przeciwko gdyby ktoś chciał to dokończyć. Życzę powodzenia i wielu dobrych pomysłów.


Skoro tak, to można by zrobić małą zabawę: każdy dopisywałby kolejny kawałek opowiadania, po swojemu. Podejrzewam jednak niestety, że chętnych będzie jak na lekarstwo... A przecież to faktycznie proste, szybkie i przyjemne. Nawet napisałam kawałek dalszego ciągu, a jeżeli nawet ja potrafię, to i inni. Pewnie nawet lepiej. Nie bądźcie ponurakami (:

Z góry uprzedzam: minęło sporo czasu odkąd przechodziłam pierwsze SH i posiłkowałam się opisem aby przypomnieć sobie kolejność wydarzeń. Niestety, brak mi teraz czasu żebym mogła to napisać grając na bieżąco. Jeżeli są jakieś błędy, proszę wytknąć, nie obrażę się. I niech ktoś się ze mną pobawi! (:

(Not so) Silent Hill part 2

Harry opuścił lokal i rozejrzał się dookoła. Cisza. Ciągle mgła i nadal nie wiadomo dlaczego padał śnieg.

Harry: Cheryl... gdzie ty jesteś...?

"Cholerne prognozy pogody", pomyślał Harry. "Zapowiadali słońce i ciepło, a nie mgłę, śnieg i latające potwory." Siegnął do kieszeni kurtki chcąc zapalić. Znalazł paczkę kondomów, niedojedzoną kanapkę, latarkę, mapę, radio, piłę łańcuchową, półtorametrowy rzeźnicki nóż i przeciekający pistolet na wodę, ale papierosów ani śladu. "Szlag!", zaklął. "Musiały mi wypaść w tamtej alejce... Gdzie ja tu teraz znajdę otwarty kiosk??" Harry rozejrzał się bezradnie po okolicy. "Chyba muszę po nie wrócić..." Spojrzał na mapę i skierował się do miejsca, gdzie zgubił drogocenną paczkę. Po chwili odnalazł wejście do alejki. Zatrzymał się i odczekał kilka minut, a gdy syreny alarmowe nie rozbrzmiały wszedł między wąskie ściany. Ostrożnie minął furtkę, dotarł do końca alejki i z dziką radością rzucił się na leżące na ziemi "Fajranty". Zaciągając się z lubością gryzącym, siarczanym dymem rozejrzał się po zaułku. Dojrzał leżące na ziemi kartki. "Hahaha, jakie bohomazy!", Harry roześmiał się. "Jakby rysowało je nogą jakieś upośledzone dziecko... Hej, zupełnie jak mojego syna... czy córki?" Skomplikowane procesy myślowe pokryły jego czoło zmarszczkami. "Cheryl!", krzyknął po upływie dłuższej chwili. "Cholera, miałem ją odnaleźć... To tłumaczy, dlaczego wszędzie dookoła jest tak cicho..." Na jednej z kartek widniało "TO SCHOOL". "Sch... Sk.. Skul. Tu skul. Do szkoły znaczy, dobrze, że poszedłem kiedyś do tego ProfiLingua. Może tam będzie ta mała cholera, muszę sprać ją po tyłku za ucieczkę." Ruszył spowrotem na ulice, po drodze wyrywając metrowej długości kawałek rurki. "Cybil lubi rury, ucieszy się z takiego prezentu..." pomyślał rozmarzony. Jędrny biust dziewczyny pochłonął go tak, że nie zauważył nagłego urwania się ulicy którą szedł. Potknął się i runął jak długi na asfalt. "Kuffa" zaklął, plując krwią i zębami. Przed sobą widział jedynie bezdenną przepaść wypełnioną mgłą. "Hej, to nie fair, według mapy tam powinien być monopolowy!" Harry jęknął zawiedziony. Obok siebie odkrył kolejne kartki z dziecięcego bloku rysunkowego. "Powinieniem był jej kupić szesnasto, a nie stukartkowy" pomyślał. Tym razem napis głosił "Levin Street, Dog House". "Albo mogłem chociaż nie dawać jej kredek... Trudno, pójdę tam i zobaczę, o co biega..." Harry wstał, otrzepał się. Pozbierał swoje zęby, uzbroił się w rurkę i raźno ruszył do przodu.

Zatrzymał się, zamrugał. Popukał się w czoło i zawrócił w kierunku z którego przyszedł.
Czekała go długa droga.
 
 
 
Suavek 


Dołączył: 25 Sty 2005
Posty: 776
Wysłany: 15-02-2008, 13:42   

Skoro tak, to można by zrobić małą zabawę: każdy dopisywałby kolejny kawałek opowiadania, po swojemu.
Coś takiego już było i się nie sprawdziło, głównie przez wyobraźnię co niektórych młodszych użytkowników.
Podejrzewam jednak niestety, że chętnych będzie jak na lekarstwo...
Pewnie chętni by byli ale gorzej gdy jedni by się udzielali więcej od drugich - jak ostatnio.

Ciąg dalszy opowiadania bardzo mi się podobał - ciekawe pomysły masz a i styl też przystępny. Tym bardziej jestem za pomysłem aby opowiadanie było kontynuowane.
_________________
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
 
 
myszoskoczka 


Wiek: 20
Dołączyła: 19 Sty 2008
Posty: 138
Wysłany: 15-02-2008, 17:01   

Coś takiego już było i się nie sprawdziło, głównie przez wyobraźnię co niektórych młodszych użytkowników.


Właśnie się tego obawiałam, no ale nie jestem w stanie przeglądnąć 350 tematów i 10000 postów. Poszukam, jeśli nikt tego nie usunął, i przeczytam, bo fascynuje mnie ta wyobraźnia młodych użytkowników :D

Ciąg dalszy opowiadania bardzo mi się podobał - ciekawe pomysły masz a i styl też przystępny. Tym bardziej jestem za pomysłem aby opowiadanie było kontynuowane.


Cóż, jeśli faktycznie się wam spodoba, mogę pisać dalej. Jeden odcinek zajmuje godzinkę, a ja bardzo lubię pisać, chociaż rzadko mam okazję potem to publikować. Ale niech wypowie się więcej osób...
 
 
 
SbobekH 
Administrator


Wiek: 16
Dołączył: 09 Lut 2007
Posty: 1051
Skąd: Gilead
Wysłany: 15-02-2008, 21:17   

Suavek napisał/a:Coś takiego już było i się nie sprawdziło, głównie przez wyobraźnię co niektórych młodszych użytkowników.


Ech ten mój rocznik.. ;>

myszoskoczka napisał/a:Ale niech wypowie się więcej osób...


Wypowiadam się:
Tak, chce żebyś kontynuowała bo miło i przyjemnie mi się czyta ;)
Ale mogłabyś to oddzielać tak jak Suavek bo taki 'zbity' tekst trochę źle się czyta ;)
Poza tym zaś jak najbardziej czekam na dalsze części.. ;>

A i tego.. Nie sądzicie, że jest to nie fair jak nowa osoba się produkuje a odpisują jej raptem dwie osoby? Ale spoko - to już Wasza sprawa chociaż wypadałoby chociaz coś napisać..
_________________
Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
 
 
 
Devlock 
devibrylator


Dołączył: 29 Sie 2006
Posty: 702
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 15-02-2008, 22:11   

No naprawdę niezłe, kontynuować zdecydowanie. :) Sam też chciałbym coś takiego napisać, ale wątpię czy mam jakikolwiek talent w tej dziedzinie, więc narazie pozostanę w cieniu. ;)
 
 
 
R4Zi3L 
GEEK


Wiek: 22
Dołączył: 18 Mar 2005
Posty: 746
Skąd: Kielce
Ostrzeżeń:
 1/3/3
Wysłany: 15-02-2008, 23:41   

Całekiem dobre... podobało mi się...tylko ze mniej wulgaryzmów... hmmm :P
_________________
Silent Hill is in me...
 
 
 
myszoskoczka 


Wiek: 20
Dołączyła: 19 Sty 2008
Posty: 138
Wysłany: 15-02-2008, 23:51   

tylko ze mniej wulgaryzmów


Znaczy, że mam pisać mniej, czy że jest mniej? No i czy to dobrze, czy też źle? Nie odczuwam potrzeby wulgaryzmów, mówienie "psiakrew" w zupełności mnie satysfakcjonuje.
 
 
 
R4Zi3L 
GEEK


Wiek: 22
Dołączył: 18 Mar 2005
Posty: 746
Skąd: Kielce
Ostrzeżeń:
 1/3/3
Wysłany: 16-02-2008, 01:18   

Zgrywam się :) Brak wulgaryzmów wcale mi nie przeszkada... tak samo jak ich obecnosc... :P Pisz jak lubisz...
_________________
Silent Hill is in me...
 
 
 
Sietra 
Administrator


Wiek: 24
Dołączył: 25 Sty 2005
Posty: 2056
Skąd: Silent Hill
Wysłany: 17-02-2008, 09:27   

Pisz pisz, bo fajnie się zapowiada :)
_________________
Have you seen a little girl around here?
 
 
 
myszoskoczka 


Wiek: 20
Dołączyła: 19 Sty 2008
Posty: 138
Wysłany: 17-02-2008, 12:04   

Nie spodziewałam się szczególnie pozytywnego odezwu, miło mi. Chyba, że robicie to tylko z grzeczności, albo żeby wam nowy user nie uciekł. To róbcie tak dalej :D Pod częścią napisaną przez Suavka widziałam jakieś marudzenia o szarganiu świętości SH, ale chyba tym razem malkontenci postanowili nie odzywać się wcale...

Przechodząc do sedna, powstał trzeci odcinek. I mówię: wiem, że nie ma tam syren, już zaczęłam pisać grając. Ale czyż nie dodaje to "dziełu" głębi i plastyczności? Wycięłam też bieganie po mieście. Nic w grze nie wkurzało mnie bardziej, niż kilometrowe latanie po zamglonych ulicach.

(Not so) Silent Hill part 3

Odnalezienie odpowiedniego domu nie było aż tak trudne jak się spodziewał. Wystarczyły tylko trzy przejścia ulicą, aby zorientował się, że chodzi o jedyny budynek przed którym stoi psia buda.
"To dziwne, przecież nie ma w poblizu żadnych psów" pomyślał Harry a za jego placami przebiegło stadko Groaner'ów.
Wsadził do budy głowę, wychodząc z założenia, że najlepszym sposobem działania w tym mieście będzie oglądanie i dotykanie wszystkiego na swojej drodze. W środku był przylepiony klucz. Pasował do drzwi wejściowych. Harry wszedł do środka.
"Hej, w tym schowku na pewno jest katana!" Wykrzyknął uradowany widząc drzwi w korytarzyku. Szarpał się z nimi przez chwilę, ale pozostały niewzruszenie zamknięte. Harry pacnął się w głowę.
"Zapomniałem, że wpierw trzeba mieć zakończenie GOOD..." Rozczarowany wszedł w głąb domu, ku trzem kłódkom.
"Jeżeli będę musiał biegać po całym mieście za jakimiś głupimi kluczykami, to chyba..." Zamilknął widząc mapę przybitą obok drzwi. Mrucząc wiązankę pod adresem twórców wrócił na ulice.

***

Harry wrócił zziajany do domu i rzężąc otworzył trzy kłódki. Było ciemno. W powietrzu niósł się dźwięk syren alarmowych. Harry'emu włos zjeżył się na głowie, zwalczył usilną chęć aby wrócić do małego mieszkanka i zabarykadować się. Czołgając się pod ścianami dotarł do Midwich Elementary School. Szybko wśliznął się do środka, zatrzasnął drzwi i odetchnął. Radyjko zaszumiało.
"Beznadziejna ta nowoczesna muzyka" skrzywił się Harry w myślach.
I nagle zrozumiał swój błąd. W ciemnym korytarzu rozległo się dyszenie. Wykazując się refleksem i zrozumieniem sytuacji godnym taboretu odwrócił się powoli i wbił wzrok w ciemność, bez większego efektu.
Szum radia nasilił się. W mroku odbłysk światła zagrał na brudnym ostrzu noża.
 
 
 
Sietra 
Administrator


Wiek: 24
Dołączył: 25 Sty 2005
Posty: 2056
Skąd: Silent Hill
Wysłany: 19-02-2008, 14:46   

Myszoskoczka nie śpiesz się w pisaniem. Lepiej przeczytać to co się napisało kilka razy. Nie mówię, że opowiadanie jest złe. Ale brakuje trochę tego humoru. Ta część jest bardziej poważna.
_________________
Have you seen a little girl around here?
 
 
 
SbobekH 
Administrator


Wiek: 16
Dołączył: 09 Lut 2007
Posty: 1051
Skąd: Gilead
Wysłany: 19-02-2008, 14:53   

Dzięki Sietra za przypomnienie bo też miałem skomentować, ale zapomniałem ;)
Właśnie uważam tak samo jak Ty Kamil, ta część jest troszeczkę poważniejsza i humor jest mniej widoczny. Nie mówimy, że jest źle, ale troszku za poważnie jak na było nie było parodię ;)
Powodzenia przy następnej części Mysza ;>
_________________
Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
 
 
 
myszoskoczka 


Wiek: 20
Dołączyła: 19 Sty 2008
Posty: 138
Wysłany: 19-02-2008, 15:19   

SbobekH napisał/a:Nie mówimy, że jest źle, ale troszku za poważnie jak na było nie było parodię


Pfff, no to zepsuliście mi wszystko! Chciałam zbudować końcem tej części napięcie a potem nagle rozładować je w kolejnej... A teraz...

Aha, i na kolejną część musicie trochę poczekać, w końcu próbne matury :|
Pewnie dopiero w marcu coś napiszę. Cierpliwości.
 
 
 
SbobekH 
Administrator


Wiek: 16
Dołączył: 09 Lut 2007
Posty: 1051
Skąd: Gilead
Wysłany: 19-02-2008, 15:30   

myszoskoczka napisał/a:Pfff, no to zepsuliście mi wszystko! Chciałam zbudować końcem tej części napięcie a potem nagle rozładować je w kolejnej... A teraz...


Nie można było tak od razu? :razz2:
Nie wiedzieliśmy co planujesz i skomentowaliśmy to co było na czasie.. ;>

myszoskoczka napisał/a:Pewnie dopiero w marcu coś napiszę. Cierpliwości.


Szybko zleci ;) Może każdy zdąży przeczytać ;)
Czekamy... ;>
_________________
Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
 
 
 
R3DRUM 


Dołączył: 14 Maj 2006
Posty: 348
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 22-02-2008, 13:31   

Mi jakoś szczególnie sie nie podoba ta kontynuacja myszoskoczki. W ogóle nie śmieszy. Jedyny motyw, który jeszcze jako tako wycisnął uśmiech z mojej twarzy to ten z Part 2, w którym Harry wyciąga różne "fikuśne" przedmioty z kieszeni. Wszystko inne jest jakieś takie banalne i bez polotu.
 
 
 
myszoskoczka 


Wiek: 20
Dołączyła: 19 Sty 2008
Posty: 138
Wysłany: 22-02-2008, 17:15   

R3DRUM napisał/a:Mi jakoś szczególnie sie nie podoba ta kontynuacja myszoskoczki. W ogóle nie śmieszy. Jedyny motyw, który jeszcze jako tako wycisnął uśmiech z mojej twarzy to ten z Part 2, w którym Harry wyciąga różne "fikuśne" przedmioty z kieszeni. Wszystko inne jest jakieś takie banalne i bez polotu.


Każdego śmieszy co innego. "Silent Hill" to trudny do parodiowania materiał. A już najbardziej w formie literackiej. Jakoś szczególnie się nie silę na wysoką wartość artystyczną, nie mówię też, że ze mnie jakaś krynica dowcipu, co chyba zresztą widać...
Nie ukrywajmy, to ma być rozrywka, nie tylko dla was, ale też dla mnie. A w momencie, gdy zamiast pisać na bieżąco korzystając z luźnych pomysłów, musiałabym przysiąść i rozplanować, przemyśleć, zweryfikować, no to jednak rozrywką to być przestaje...
Nie mówiąc już o tym, że i tak by mi na to czasu nie starczyło.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti
Modified by Devlock for Silent Hill Town Center
Powered by Silent Hill Fever